Wypełniamy Jasnogórskie Śluby Narodu

Na podstawie tekstu
ks. kard. Stefana Wyszyńskiego

Piątek, 19 maja
Zwierciadło sprawiedliwości

Wzywamy dziś Maryję, Zwierciadło sprawiedliwości, spoglądając ku Tej, przez
którą Pan dokonał cudów, przez którą okazał swoją sprawiedliwość. Pańska sprawiedliwość
to sprawiedliwość Boga-Ojca, to sprawiedliwość pełna, całkowita! Tyle już razy
zapowiadano światu sprawiedliwość. Tyle razy czyniono nadzieję stęsknionym
sprawiedliwości. A gdy przyszło to, czego oczekiwano, okazało się, że człowiek
oczekuje czegoś więcej, choćby to, co otrzymał, było najlepsze. Bo człowiek
jest nienasycony w swoich pragnieniach, miota nim nieustannie żądza nowości.
Okazuje się, że ziemska sprawiedliwość mu nie wystarcza. Chrystus Pan nie potępił
tego pragnienia, bo powiedział: "Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości,
albowiem oni będą nasyceni" (Mt 5,6). Co więcej, sprawiedliwym postawił nowe
wymagania: "Jeżeli nie będzie obfitowała sprawiedliwość wasza więcej… nie
wnijdziecie do Królestwa niebieskiego" (Mt 5,20).
Właśnie idzie wszystkim o to "więcej". Bo to, co zazwyczaj nazywamy sprawiedliwością
– nie wystarcza. Gdzie znaleźć to "więcej"? W jakim zwierciadle odbija się
upragnione przez wszystkich oblicze sprawiedliwości?
Kościół nas poucza, że cnota sprawiedliwości jest niejako powiązaniem wszystkich
cnót. Jest więc stanem życia cnotliwego, jest doskonałością duszy, która umie
oddać każdemu, co mu się z prawa należy: a więc Bogu, bliźnim i sobie. W nauce
katolickiej sprawiedliwość – to niemal świętość. Wyżej staje już tylko cnota
miłości, która skłania sprawiedliwość, by obfitowała więcej i coraz to więcej.
Miłość to mówi cnocie sprawiedliwości: nigdy dość! Bo możesz jeszcze lepiej
służyć Bogu, zachowując wierniej Jego prawa! Bo możesz jeszcze lepiej służyć
bliźnim, okazując im nie tylko to, co się im z prawa należy, ale możesz im
sercem służyć! Boża sprawiedliwość jest zawsze miłością. Nasza więc sprawiedliwość
musi być czyniona w miłości. Co więcej, sprawiedliwość bez miłości może być
okrutna!
Właśnie Boża sprawiedliwość objawiła się w pełni w ramionach Maryi. I dlatego
nazywamy Ją Zwierciadłem sprawiedliwości! Zwierciadło odbija jak powierzchnia
wody oblicze, które się w nim ukazuje. Maryja odbija w swym zwierciadle oblicze
Chrystusa, Jego nieskończoną świętość! Przez oczy Maryi-Matki patrzą na nas
oczy Jej Syna. Wszak twarz Maryi – jak pięknie mówi poeta chrześcijański Dante
– najbardziej jest podobna do twarzy Chrystusa (Raj, 32). Miłosierny Bóg chciał,
byśmy całą wielkość Jego Syna rozpoznawali w Jego pokornej Służebnicy-Matce.
Obraz Jezusa w duszy Maryi jest tak wyraźny dlatego, że Maryja, powołana do
macierzyństwa, była wychowana na księgach świętych, które zapowiadały Mesjasza.
Maryja żyła Tym, który miał przyjść, widziała Go oczyma swej wyobraźni. Toteż
od razu zrozumiała zwiastowanie Gabriela. Od tej chwili Duch Święty działa
w Maryi, która nosiła w sobie "Słońce sprawiedliwości". Już wtedy Maryja współdziałała
z przyszłym Odkupicielem, który miał świat wyprowadzić z nieprawości i grzechu.
A w Domku Nazaretańskim jeszcze bliżej poznała Tego, który miał nauczyć ludzi
sprawiedliwości.
Przez czyny Maryi przemawiał niejako Chrystus. Matka udzielała się Synowi,
a Syn Matce. Ileż wziął Jezus z Maryi? Ileż cnót i właściwości Jezusa wzięła
z Syna Maryja? Bóg chciał, by Syn Jego przejawił się przez swoją Matkę ziemską.
Chrystus jest zawsze oddany Ojcu, jak Maryja Synowi. Chrystus jest zawsze gotów
spieszyć z pomocą ludziom, jak to czyniła Maryja spiesząc do Elżbiety czy też
do Kany. W pośpiechu Maryi łatwo dostrzegamy tę gotowość Jezusa, która woła:
"Ja pójdę i go uzdrowię" (Mt 8,7). Gdy Chrystus woła w Ogrodzie Oliwnym: "Ojcze…
nie moja, ale Twoja wola niech się stanie" (Łk 22,42) – jakbyśmy słyszeli Maryję:
"Otom ja służebnica Pańska" (Łk 1,38). Prawdziwie, Jezus przemawia też i przez
czyny swej Matki. Jest Ona Zwierciadłem nowej sprawiedliwości.
Drogie dzieci Boga miłości! Spojrzyjcie wokół siebie! Wszystko, co was otacza,
wymaga – prócz ścisłego prawa – serca. Każdy pragnie, byście uszanowali jego
prawo, ale byście to uczynili z miłością. Bo każdy ma prawo do serca. Trudno
to prawo do serca uszanować bez miłości. Trzeba więc patrzeć pilnie w Zwierciadło
sprawiedliwości, aby w nim ujrzeć oczy Słońca sprawiedliwości, Chrystusa Boga
naszego, który przez miłość wydał się grzesznikom i miłośnikom. "Pan dokonał
cudów. Alleluja! W obliczu narodów okazał swoją sprawiedliwość. Alleluja!".

drukuj