fot. twitter.com

[TYLKO U NAS] Ks. abp W. Depo: Bez zrozumienia swojej roli w planie zbawienia człowiek robi się politykiem, który myśli tylko o wyborach, a nie o dobru ludzi

Każda nawet prawica może być przeprawicowana, a z kolei każda lewica może dojść do skrajnych ujęć i bezbożnictwa, które są antyprogramem ludzkim. „Zło dobrem zwyciężaj!” – często to sformułowanie przywołują politycy.  Proszę nie mówić sloganów, które wynikają z nauczania Kościoła, ale konkretnie: czy podałeś rękę osobie, która dzisiaj dla ciebie nie była życzliwa? – mówił ks. abp Wacław Depo, metropolita częstochowski, w rozmowie z TV Trwam.  

Ks. abp Wacław Depo odnosząc się do powstawania nowych partii na scenie politycznej, wskazał, iż „bez zrozumienia swojej roli w planie zbawienia człowiek robi się politykiem, który myśli tylko o wyborach, a nie o dobru ludzi”.

– Dlatego każda nawet prawica może być przeprawicowana, a z kolei każda lewica może dojść do skrajnych ujęć i bezbożnictwa, które nie tylko jest żadnym programem, ale jest antyprogramem ludzkim. Trzeba zawsze prosić o dar roztropności, a bez pomocy Ducha Świętego tego nie otrzymamy. To jest przestroga dzisiaj dla każdego nowotworzącego partię na prawicy i to nawet w imię bardzo dobrego programu „Zatrzymaj aborcję”. Okazało się, że ten program, jasny od strony etycznej i moralnej – bo mówiący o fundamencie naszego odniesienia do Pana Boga oraz naszej odpowiedzialności – może być wykorzystany jako program walki, a nie „jeden drugiego brzemiona noście” (por. Ga 6, 2) – mówił metropolita częstochowski.

Rozmówca TV Trwam podkreślił, że jeśli naród nie zrozumie, iż rola Kościoła jest ponadpartyjna, to wtedy zawsze będzie nam trudno w konkretnej grupie czy społeczności mówić tym samym językiem.

– Mówimy dzisiaj: „prawda”, „wolność”, „dobro”, „solidarność” i posługujemy się tym jak żonglerką, a nie podkładamy właściwych treści pod te słowa. Dlaczego? Odeszliśmy od myślenia o kulturze chrześcijańskiej, dlatego dzisiaj świat kultury – czy to będzie świat mediów, teatru, filmu, telewizji i wszelkiego rodzaju przekazy sieci społecznościowych – gdzieś w zapleczu ma sprawę konkretnego wynagrodzenia, dobra, a nie ideału, o którym powinno się mówić, który powinien nas łączyć – zwrócił uwagę ksiądz arcybiskup.

Ks. abp Wacław Depo przypomniał słowa papieża Jana Paweł II, który mówił, że jeśli „Solidarność” przyniesie tylko walkę – to przyniesie program nie do uniesienia, czyli będziemy leżeć na ziemi.

– Roman Brandstaetter już po II wojnie światowej mówił: nasze pokolenie chciało uratować siebie, a nie Boga, dlatego teraz leży bezradnie na grzbiecie jak żółw i o własnych siłach nie może się podnieść. Właśnie, człowiek o własnych siłach nie przezwycięży zła (…). „Zło dobrem zwyciężaj!” – często to sformułowanie przywołują politycy.  Proszę nie mówić sloganów, które wynikają z nauczania Kościoła czy św. Pawła, ale konkretnie: czy podałeś rękę osobie, która dzisiaj dla ciebie nie była życzliwa? – zaznaczył metropolita częstochowski.

Rozmówca TV Trwam przywołał także inne słowa Papieża-Polaka, wypowiedziane w 1979 roku na krakowskich Błoniach podczas Bierzmowania Narodu.

– Nieustannie przypomina mi się wołanie z Błoni krakowskich: nie wzgardźcie nigdy tą Miłością, która objawiła się w Krzyżu Jezusa, a bez której życie ludzkie nie ma korzeni, ani sensu – podsumował ks. abp Wacław Depo wskazując, abyśmy nie zapominali w codziennym życiu o modlitwie, dobrym rachunku sumienia na końcu dnia, regularnej spowiedzi i wierności Eucharystii.

RIRM

 

drukuj