PAP/Sebastian Borowski

Siostry elżbietanki wyniesione na ołtarze

Kościół w Polsce ma nowych błogosławionych. W Katedrze we Wrocławiu odbyła się uroczysta beatyfikacja dziesięciu sióstr elżbietanek, męczenniczek, ofiar sowieckich żołnierzy.

Dziesięć sióstr elżbietanek zginęło z rąk żołnierzy Armii Czerwonej w 1945 roku. Wszystkie, żyjąc w atmosferze lęku, były świadkami brutalności sowieckiego agresora. Mimo to nie zdecydowały się opuścić miejsca, w którym przebywały. Troszczyły się o chorych i starszych, pozostając wierne Jezusowi. Najmłodsza z sióstr – Maria Paschalis – miała w chwili śmierci 29 lat. Została zaatakowana, a następnie zastrzelona przez sowieckiego żołnierza.

Uklękła, wzięła do ręki krzyżyk od różańca i powiedziała z determinacją: „Nigdy z Tobą nie pójdę, należę do Chrystusa, On jest moim Oblubieńcem” – mówiła s. Maria Paula Zaborowska, postulator procesu beatyfikacyjnego sióstr elżbietanek.

Uroczysta beatyfikacja odbyła się w katedrze św. Jana Chrzciciela we Wrocławiu. Decyzję Ojca Świętego Franciszka o włączeniu sióstr elżbietanek do grona błogosławionych odczytał ks. kard. Marcello Semeraro, przewodniczący Liturgii prefekt Dykasterii Spraw Kanonizacyjnych.

Maria Samuela Werbińska, Matka Generalna sióstr elżbietanek, przyniosła do ołtarza relikwiarz, kielich męki, symbol bohaterskiej walki sióstr męczenniczek o dochowanie wierności Bogu. Kielich służył sprawowaniu Mszy świętej w Domu św. Elżbiety w Nysie. Został sprofanowany przez żołnierzy Armii Czerwonej, którzy najpierw używali go przy posiłkach, a następnie do zabawy. Naczynie zostało przestrzelone licznymi kulami. Ma podkreślać trud i nienawiść, wobec której stanęły błogosławione elżbietanki.

Święci nie przemijają, święci żyją świętymi i pragną świętości – zaznaczał ks. abp Józef Kupny, metropolita wrocławski.

W homilii ks. kard. Marcello Semeraro podkreślał, że świadectwo nowych błogosławionych jest znakiem miłości. A poprzez święte życie sióstr elżbietanek, Pan chciał powiedzieć mieszkańcom Dolnego Śląska, że są ludem umiłowanym.

Tu na tej ziemi dolnośląskiej, pod koniec II wojny światowej były one żywym uobecnieniem mądrych panien z ewangelicznej przypowieści św. Mateusza, które wyszły na spotkanie Pana z zapalonymi lampami. W zamian za ich wierność i wytrwanie aż do przelewu krwi Bóg dał im wieniec chwały, z czego sami dzisiaj się radujemy – mówił ks. kard. Marcello Semeraro, prefekt Dykasterii Spraw Kanonizacyjnych.

„Historia barbarzyństwa, którego doświadczyły siostry, powtarza się dzisiaj w walczącej o wolność Ukrainie” – napisał prezydent Andrzej Duda w specjalnym liście przygotowanym na dzisiejsze uroczystości.

List odczytał Adam Kwiatkowski, minister w kancelarii Prezydenta RP.

– Ufam, że pragnienie pokoju jedność i zdecydowanie ludzi dobrej woli oraz ich radykalny sprzeciw wobec zła, jakim jest ta wojna, zyskają nową opatrznościową pomoc za wstawiennictwem beatyfikowanych dziś sióstr elżbietanek – podkreślał w liście prezydent Andrzej Duda.

List PAD 11.06.

Sióstr, które – jak mówiła przełożona Generalna Elżbietanek – potwierdziły, że dzięki głębokiej wierze człowiek jest zdolny do ofiarnej posługi, aż do oddania swojego życia za innych.

Jesteśmy dumne z naszych sióstr, bo swoim ofiarnym życiem i odwagą w obliczu śmierci pokazały nam, że każde ludzkie życie jest darem Boga. Dlatego należy bronić godności swojej i bliźnich – wskazywała s. Maria Samuela Werbińska,  przełożona Generalna Sióstr św. Elżbiety.

Kościół w Polsce, zgodnie z decyzją Ojca Świętego, będzie wspominał błogosławione siostry elżbietanki 11 maja. Tego dnia zginęła siostra Paschalis.

TV Trwam News

drukuj