Radio Maryja – jeden z ostatnich odważnych bastionów
Ks. bp Edward Frankowski, sandomierski biskup pomocniczy:
Dzisiaj wielu ludzi wierzących często zadaje sobie pytanie, dlaczego Radio Maryja jest tak bardzo atakowane. Odpowiedzi należy szukać w słowach Pana
Jezusa: „Czuwajcie i módlcie się. Mnie prześladowali, to i was prześladować
będą”. Prawda jest niewygodna w niektórych sytuacjach. A o nią właśnie chodzi.
Człowiek to nie tylko „skorupa” ziemska, ale i duch nieśmiertelny. I dlatego też
temu, kto nie zakłada wartości duchowych, kulturowych, może być po prostu nie po
drodze z taką rozgłośnią, jaką jest Radio Maryja. Mamy dzisiaj niestety do
czynienia z czymś, co się nazywa pożądliwością, pychą żywota. Ludzie pyszni nie
bardzo potrafią służyć prawdzie, uważają, że im się należy pierwsze miejsce. A
przecież jeśli najważniejszy jest Pan Bóg, to wszystko inne znajdzie swoje
właściwe miejsce.
not. MZ
***
Ks. bp Ignacy Dec, ordynariusz świdnicki:
Głos Radia Maryja jest szczególnie ważny w dzisiejszych czasach, kiedy
mamy do czynienia z zagrożeniem naszej suwerenności i z przesuwaniem ośrodka
decyzyjnego z Warszawy do Brukseli. To nas bardzo niepokoi.
Moim zdaniem, kto miłuje swój Naród i jest zwolennikiem zdrowego patriotyzmu,
ten także ma szacunek dla innych narodów, jest dobrym internacjonalistą. Na tym
odcinku Radio Maryja ma ogromne zasługi; promuje bowiem nie tylko wartości
religijne, ewangelizacyjne, ale i właśnie patriotyczne. To jest szczególnie
ważne w sytuacji, kiedy media laickie są uzależnione od swoich mocodawców, nie
kierują się prawdą, ale tylko kryterium poprawności politycznej.
not. MZ
***
Ks. bp Wiesław Alojzy Mering, ordynariusz włocławski:
Radio Maryja jest niezastąpione w jednoczeniu wiernych. To wielkie szczęście dla
katolików, że mają takie środki społecznego przekazu. Są one przede wszystkim
wielką szansą dla polskiego katolicyzmu. Jestem absolutnie przekonany, że
wycofanie się z promowania satanizmu jest przede wszystkim zasługą akcji
uświadamiającej katolickich mediów, m.in. Radia Maryja, Telewizji Trwam i
„Naszego Dziennika”, katolickich tygodników (tych prawdziwie katolickich), ale
również potęgi modlitwy rzeszy wiernych. Ich modlitwa podobna jest do wału,
który chroni przed zakusami złego ducha. To był też powód, dla którego proszę,
abyśmy modlili się do św. Michała Archanioła, ponieważ to on jest tym, który
pomaga Kościołowi, pomaga wiernym zwyciężyć pokusy.
not. AGr
***
Słucham Radia Maryja przede wszystkim w trasie, rzadziej w domu.
Najczęściej trafiam na „pasma modlitewne”, które są w drodze szczególnie
przydatne w związku z kondycją dróg, jakie zapewnia rząd Donalda Tuska,
wprowadzając na nich unijne normy. Udając się np. na groby moich przodków na
Pomorzu, zanim dojadę do autostrady prowadzącej do Gdańska, pokonuję najpierw
trasę z Warszawy do Torunia.
Kiedyś można było na tej trasie wyprzedzać ciężarówki. Dziś natomiast
zbudowano na nich unijne wysepki, na których samochód próbujący zgodnie z
przepisami, nawet przy prędkości 70 km na godzinę, wyprzedzić wlokącą się
ciężarówkę, po prostu wylatuje w powietrze. Słucham więc Radia Maryja i modlę
się z nim, by z jednej strony – nie wylecieć w powietrze, a z drugiej – by nie
przeklinać, bo to nie po chrześcijańsku. Mam jednak uwagę do Radia Maryja, że
jest w nim za mało polityki. Tak! Kościół ma obowiązek nauczania we wszystkich
sprawach, szczególnie moralnych, a polityka należy do sfery publicznej
moralności. Dlatego oczekuję od mojego Kościoła nie wycofywania się rakiem do
kruchty i udawania, że w czasie wyborów nie pojawiają się kwestie moralne. Otóż
w czasie wyborów w ostatnich z górą 20 latach pojawiają się wyłącznie kwestie
moralne! Żądam więc od Kościoła więcej nauki, choć nie wskazywania, na których
kandydatów mam głosować, ale na których – z imienia i nazwiska – nie wolno mi
zagłosować, ponieważ sprzeniewierzyli się nauce Kościoła w sposób publiczny i
ściągnęli na siebie ekskomunikę.
Radio Maryja traktuję jak jeden z ostatnich odważnych bastionów jasno
wyrażających stanowisko w sprawach moralnych, także w życiu publicznym. Cieszę
się, że mamy jeszcze takie przyczółki w świecie, który w ogóle wypiera Kościół z
Europy. Wszędzie mówią Kościołowi: precz, tymczasem w Polsce mamy taki
przyczółek, jak na razie niezniszczalny, pewnie dzięki naszym babciom
moherowo-różańcowym, które modlą się i otaczają kordonem różańców radiowe
anteny.
Wojciech Cejrowski dziennikarz, podróżnik i pisarz
not. BM
***
Gdy wiele lat temu zmarła moja mama, włączyłam Radio Maryja i usłyszałam:
„Módlmy się za duszę mamy Antoniny Krzysztoń – zmarła dzisiaj”. Było to
niezwykłe i poruszające zdarzenie. Nigdy tego nie zapomnę… Radio Maryja cenię
przede wszystkim za to, że tyle jest w nim miejsca dla modlitwy, a także dla
programów formacyjnych. Uważam to za wielki skarb tego Radia. Jest ono także
najbardziej żywą stacją. Nie ma w kraju drugiego radia, w którym byłby możliwy
tak bezpośredni kontakt. W tym radiu znajduje się miejsce także dla ludzi
cierpiących, samotnych. Żadna inna stacja nie jest tak otwarta na tych, którym
jest trudno, którzy mają problemy, którzy cierpią! Ono nie odrzuca, ale
dostrzega moc płynącą z tych kontaktów. Nie istnieje także w Polsce stacja, za
którą tyle osób się modli, za którą ludzie ofiarują swoje cierpienia, i którą
stale wspomagają materialnie. Znam osoby, które codziennie słuchają Radia, i
wiem, że żadna stacja im go nie zastąpi.
Antonina Krzysztoń
wokalistka, kompozytorka i autorka tekstów
***
Przebywając w Polsce na zaproszenie WSKSiM w Toruniu, zauważyłem, że Radio
Maryja pełni wyjątkowo ważną służbę. Obok serwisu Radia Watykańskiego toruńska
rozgłośnia przekazuje katolikom na całym świecie afirmację naszej wiary oraz
informacje, wywiady i dyskusje o fundamentalnym znaczeniu dla formacji
katolickiej. Dzięki jakim jeszcze rozgłośniom można włączyć się codziennie w
odmawianą publicznie modlitwę, zwłaszcza Różaniec, wykonując jednocześnie
codzienne obowiązki? Jedność pracy i modlitwy jest często zaniedbanym aspektem
naszych praktyk religijnych. A przecież „laborare est orare” [praca jest
modlitwą – przyp. red.]. Równoczesność doświadczenia charakteryzuje każde z
mediów elektronicznych: słuchacze radia lub widzowie telewizji mają to samo
doświadczenie w tym samym czasie, więc mają udział w doświadczeniu innych
słuchaczy i widzów podobnie jak w „przedstawieniu”. Trudno sobie wyobrazić
silniejsze ugruntowywanie jedności katolickiego doświadczenia na świecie.
Prof. Eric McLuhan
medioznawca z Uniwersytetu w Toronto
tłum. BM
***
Z okazji 20. urodzin Radia Maryja składam rozgłośni najserdeczniejsze życzenia.
Radio to jest jednym z nielicznych miejsc, gdzie istnieje jeszcze autentyczne
dziennikarstwo. Aby dowiedzieć się, na czym polega rzetelna praca w tym
zawodzie, wystarczy zapoznać się z kodeksem etyki dziennikarskiej napisanym
przez bł. Jana Pawła II. W świetle tego dokumentu dziennikarstwo nie polega na
kreowaniu rzeczywistości, ale na jej opisywaniu, analizie i ocenie. To właśnie w
Radiu Maryja ocena rzeczywistości jest obiektywna. Ważne jest także i to, że
mogę usłyszeć tam relacje z polskich misji w Afryce czy w Azji. Mało kto o tym
mówi, a dopiero kiedy się tam pojedzie, można się przekonać, że jest wielu
polskich misjonarzy, którzy oddają swoje życie dla innych ludzi. W dzisiejszym
świecie taki wybór jest absurdem, co świadczy tylko o tym, że chrześcijaństwo
jest miłością za darmo.
Radio Maryja spełnia również fantastyczną rolę wspólnototwórczą, a także
ewangelizacyjną. Wielu moich znajomych ateistów, którzy w poszukiwaniu źródła
wiarygodnych informacji trafili na Radio Maryja i zaczęli go słuchać, tak jak
kiedyś słuchali Radia Wolna Europa, dzięki tej rozgłośni otworzyło się na Boga.
Bardzo podoba mi się w Radiu Maryja sposób przygotowania audycji dla dzieci.
Widać w tym wielkie serce i wysiłek osób prowadzących.
Poza tym w Radiu Maryja widać działanie Ducha Świętego – mam tu na myśli gesty
ludzkiej życzliwości, wsparcia i solidarności. Szczególnie wyraźnie przejawia
się to w porannej audycji „Mogę, chcę pomóc”. Można tu obserwować prawdziwe
tworzenie się społeczeństwa obywatelskiego, wspólnoty zorganizowanej wokół
miłości, a nie wrogości. Jest to dla mnie wielkim znakiem i świadectwem.
Michał Lorenc
kompozytor
not. AŻ
***
Wyznam z ogromnym wstydem, że w początkowych latach istnienia Radia Maryja
podchodziłem do tego medium z dużą ostrożnością – byłem pod wpływem propagandy
początku lat 90. Teraz natomiast nie wyobrażam sobie życia bez Radia Maryja.
Kilka dni temu na przykład jechałem do Skierniewic do brata na imieniny.
Słuchałem Różańca w Radiu i modliłem się razem z osobami prowadzącymi modlitwę i
z innymi słuchaczami. Dzięki Radiu podróż upłynęła mi niebywale szybko. Jeśli w
ciągu dnia mam okazję posłuchać Radia Maryja, przypominam sobie, po co i
dlaczego żyję. Wieczorami z kolei słucham zawsze Apelu Jasnogórskiego z
Częstochowy, a później wiadomości. Bardzo lubię także audycję „Rozmowy
niedokończone”. Radio Maryja uczestniczy w moim życiu i jest dla mnie niebywale
ważne. Dotyczy to także „Naszego Dziennika” – z radością obserwuję, że zarówno w
Radiu, jak i w „Naszym Dzienniku” redaktorzy zwracają się do bardzo szerokiego
spektrum ludzi, często wykluczonych z uczestnictwa w innych środkach masowego
przekazu. Jest to wielka siła Radia Maryja i „Naszego Dziennika”. Ojcu
Dyrektorowi dr. Tadeuszowi Rydzykowi należą się najwyższe wyrazy uznania. On
jeden chyba zorganizował Polaków, na stałe tworząc Rodzinę Radia Maryja i
organizując wiele nowych przedsięwzięć. Jest to godne wielkiego podziwu. Mówię
to jako człowiek, który bez Radia i „Naszego Dziennika” nie wyobraża sobie
życia. Wspaniałe jest także to, że Radio Maryja kieruje swój przekaz również do
Polaków mieszkających poza granicami Ojczyzny. Polonia amerykańska jest
środowiskiem niezwykle ważnym dla przyszłości Polski, żywo zainteresowanym
sprawami naszego kraju, i Radio Maryja ma w tym swój wielki udział.
Antoni Krauze
reżyser
not. AŻ
***
Zbigniew
Ziobro, poseł RP (Solidarna Polska):
Polska może być inna, lepsza. Może opierać się na pięknych wartościach:
chrześcijaństwie i patriotyzmie. Wszystko to znajdujemy w Radiu Maryja. Jako
klub Solidarna Polska nie będziemy godzić się na niesprawiedliwość w stosunku do
Radia Maryja i Telewizji Trwam, zwracając uwagę, że multipleks jest traktowany
wybiórczo, pomijane jest tak ważne środowisko i że wielu Polaków nie godzi się
na to. Z całą pewnością klub Solidarna Polska będzie pryncypialny we wszystkich
sprawach, które są ważne dla każdego katolika, jak ochrona życia, kwestia
rodziny, której tak wiele uwagi poświęca Radio Maryja.
not. AGr
***
Anna
Fotyga, poseł RP (PiS), była minister spraw zagranicznych:
Radio Maryja jest przede wszystkim ogromnym wsparciem w świecie, w którym zanika
merytoryczna rozmowa, dyskusja, w której nie liczą się argumenty, ale rozgrywają
się potyczki. Scena polityczna niestety jest zdominowana przez jedną formację z
określoną wizją świata. Cenię Radio za to, że kształtuje społeczeństwo, dociera
do ludzi starszych, wykluczonych.
not. AGr
***
Prof.
Ryszard Bender, historyk, były senator:
20. rocznica Radia Maryja jest niezwykle istotna dla Polski, a dla mnie w
szczególności. Ksiądz arcybiskup Sławoj Leszek Głódź, metropolita gdański, mówił
w homilii, że jest to Radio legalne, a do tej legalności mogłem się przyczynić.
Będąc przewodniczącym Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, podpisałem pierwszą
koncesję. Cieszę się, że to Radio zwraca uwagę na wiarę, ale również kształtuje
nasz patriotyzm.
not. AGr
***
Mariusz
Błaszczak, poseł RP, przewodniczący Klubu Parlamentarnego PiS:
Spotkałem się z określeniem, że Radio Maryja jest amboną Narodu Polskiego, i
rzeczywiście jest to trafne określenie. Za jego pośrednictwem możemy przekazywać
nasze opinie, oceny, możemy wypracowywać nasze stanowiska w ważnych dla
przyszłości Narodu sprawach.
not. AGr
***
Artur z Wrocławia, 20 lat:
Radio Maryja jest moim rówieśnikiem. Jestem wdzięczny Panu Bogu, że po
dwudziestu latach jestem na tych uroczystościach. Nie wstydzę się, że mogę być
nazywany „moherowym beretem”. Chciałbym, by wielu moich znajomych poznało Radio
Maryja i przekonało się, że jest ono alternatywą dla mediów komercyjnych. Dzięki
Radiu Maryja uczę się modlitwy, posługi Kościołowi i Ojczyźnie. Bardzo
interesuje mnie, co dzieje się w Polsce, dlatego lubię słuchać audycji
publicystycznych.
not. IK
***
Piotr Małszycki, Kartuzy, 24 lata:
Nauka płynąca z Radia Maryja pokazuje drogę ku miłości Polski. To jest nasze
zadanie, które może wyrażać się m.in. w walce o godność człowieka. Dotyczy ona
obrony życia dzieci nienarodzonych. Jestem przeciwko wszelkim ustępstwom w
sprawie aborcji. Musimy pamiętać, że życie pochodzi od Boga i tylko On może je
dać lub odebrać. W Polsce jest wiele instytucji i ośrodków adopcyjnych, które są
doskonałą alternatywą dla in vitro. Te wszystkie jednostki muszą być odpowiednio
wspierane przez rządzących.
not. IK
***
