fot. PAP/EPA

Papież zakończył wizytę apostolską w Asyżu

Podczas jednodniowej pielgrzymki Papież Franciszek spotkał się z osobami niepełnosprawnymi i chorymi; dorosłymi i dziećmi, duchowieństwem, siostrami klauzurowymi, młodzieżą z regionu Umbrii i okolicznych diecezji. Podczas Eucharystii sprawowanej na dziedzińcu Bazyliki św. Franciszka Papież apelował o pokój w Ziemi Świętej, w Syrii, na Bliskim Wschodzie i świecie. Poszczególne punkty papieskiej podróży transmitowały Radio Maryja i TV Trwam.

Wizytę apostolską w Asyżu Papież Franciszek rozpoczął od odwiedzin w Instytutcie Serafico, który specjalizuje się w rehabilitacji osób najciężej chorych. W przemówieniu do chorych przypomniał o ukrytej obecności Chrystusa w Chlebie Eucharystycznym. Zaznaczył, że wie, iż w Kaplicy Instytutu Serafickiego on jest adorowany. Zachęcił do wsłuchiwania się w Jezusa ukrytego Chlebie Eucharystycznym, ale też ukrytego w ludzkim cierpieniu.

Następnie Papież udał się na modlitwę do kościoła św. Damiana, miejsca nawrócenia św. Franciszka. To tam święty z Asyżu usłyszał wezwanie Chrystusa: „Odbuduj mój Kościół”. Papież odwiedził też miejsce o szczególnie znaczeniu – salę obnażenia z szat, w której św. Franciszek wyrzekł się wszelkich dóbr ziemskich.

Ojciec św. Franciszek spotkał się także z ubogimi w ośrodku Caritas.  Zwracając się do nich  przestrzegł przed niebezpieczeństwem światowości, które prowadzi do próżności, arogancji, pychy. Wyjaśnił, że są to poważne grzechy. Przypomniał, że nie można służyć dwóm panom. Papież odwiedził także kościół Santa Maria Maggiore, Górną Bazylikę św. Franciszka oraz kryptę przy grobie św. Franciszka.

Na placu przed Bazyliką św. Franciszka Papież przewodniczył Eucharystii. W homilii mówił o tym, jak powinno wyglądać życie chrześcijanina. Jako przykład podał życie św. Franciszka, którego wspomnienie dziś przeżywamy. Zwrócił uwagę na jego miłość do ubogich i naśladowanie Chrystusa.

Ojciec św. mówił o świadectwie św. Franciszka dla współczesnych. Powiedział, że św. Franciszek mówi do nas swoim życiem. Papież wymienił trzy charakterystyczne cechy jego świętości: życiodajną relację z osobą Jezusa, prawdziwy pokój będący konsekwencją pójścia za Chrystusem oraz miłość do wszelkiego stworzenia.

Omawiając drugą cechę świętości Franciszka z Asyżu powiedział, że kto idzie za Chrystusem, otrzymuje prawdziwy pokój oparty na pokorze serca.

– Franciszkowy pokój nie jest ckliwym uczuciem. Proszę was: taki święty Franciszek nie istnieje! Nie jest on też jakimś rodzajem panteistycznej harmonii z energiami wszechświata…Także to nie jest Franciszkowe, ale to jakaś idea stworzona przez pewnych ludzi! Pokój św. Franciszka jest pokojem Chrystusa, a znajduje go ten, kto bierze na siebie Jego “jarzmo”, czyli Jego przykazanie: Miłujcie się wzajemnie, tak jak Ja was umiłowałem. Nie można tego jarzma nieść z arogancją, zarozumialstwem, pychą, ale jedynie z łagodnością i pokorą serca – powiedział Ojciec św. Franciszek.

Papież zwrócił też uwagę na potrzebę miłości do każdego stworzenia. Ma ona polegać na szacunku do wszystkiego co stworzył Bóg i strzeżeniu tego. Bóg bowiem stworzył świat, aby był miejscem rozwoju w zgodzie i pokoju.

– Z tego Miasta Pokoju powtarzam z mocą i łagodnością miłości: szanujmy stworzenie, nie bądźmy narzędziami zniszczenia! Szanujmy każdą istotę ludzką: niech ustaną konflikty zbrojne, plamiące ziemię krwią, niech ucichnie broń a wszędzie nienawiść ustąpi miejsca miłości, zniewaga przebaczeniu a niezgoda – jedności . Usłyszmy wołanie tych, którzy płaczą, cierpią i umierają z powodu przemocy, terroryzmu i wojny, w tak bardzo umiłowanej przez świętego Franciszka Ziemi Świętej, w Syrii, na całym Bliskim Wschodzie, na całym świecie – powiedział Papież.

Ojciec św. zaapelował o modlitwę za naród włoski, aby każdy zawsze pracował dla dobra wspólnego, bardziej patrząc na to, co łączy, niż na to, co nas dzieli. Homilię zakończył modlitwą św. Franciszka o pokój na świecie.

Po Mszy św. Papież spożył obiad wraz ubogimi. Następnie odwiedził Bazylikę św. Klary, gdzie skierował swoje słowa do zakonnic klauzurowych. Podziękował im za modlitwę za cały Kościół, a także poprosił o modlitwę w swojej własnej intencji.

– Bardzo wam dziękuje za przyjęcie i gościnę, a przede wszystkim za modlitwę za Kościół. Kiedy jakaś siostra w klauzurze poświęca całe swoje życie Panu, dokonuje się przemiana, której nie można do końca zrozumieć. Jezus Chrystusa jest zawsze w centrum waszego życia, waszej pokuty, centrum waszego życia wspólnotowego, waszej modlitwy. Jest w uniwersalności modlitwy – powiedział Ojciec św.

Papież modlił się przed Krucyfiksem w San Damiano, w Bazylice Matki Bożej Anielskiej oraz w Porcjunkuli. Następnie przed Bazyliką Ojciec św. Franciszek spotkał się z młodzieżą z regionu Umbrii i okolicznych diecezji. Odpowiadał na pytania zadawane przez przedstawicieli młodych. Najczęściej pytali oni o kwestie powołania, zarówno do małżeństwa, rodziny  jak i kapłaństwa.

– Możemy myśleć: jestem wolny, chcę to, chce tamto. Ale mogę też myśleć: wszystko jest dla mnie i nie potrafię otworzyć się na innych. Inna trudność to kultura tymczasowości, jakby nic nie było ostateczne, wszystko tymczasowe. Tak jak niektórzy mówią o małżeństwie: dopóki miłość trwa. Kiedyś pewien seminarzysta powiedział: chcę być księdzem, ale tylko przez 10 lat, potem pomyślę.  To jest kultura tymczasowości, ale Jezus nas nie odkupił i nie zbawił tymczasowo. On nas odkupił na zawsze, definitywnie – wyjaśnił Papież.

Papież Franciszek, powiedział do młodych, że dzisiaj stają oni przed wieloma problemami, które narzuca świat. Ojciec św. zachęcił młodych do wiernej miłości, która nie ulega kulturze tymczasowości.

RIRM

drukuj