
Ks. T. Jarosz na Jasnej Górze: Największym cudem jest miłość i wolność od grzechu
W niedzielę, 14 czerwca, rozważania podczas modlitwy Apelu Jasnogórskiego wygłosił ks. Tomasz Jarosz, administrator Kościoła i Hospicjum św. Stanisława BM w Rzymie. W Apelu uczestniczyli ks. abp Wacław Depo, metropolita częstochowski; o. Beniamin Bąkowski, generał Zakonu Paulinów; o. Grzegorz Prus, przeor Jasnej Góry, a także licznie zgromadzeni wierni.
W swoim rozważaniu ks. Tomasz Jarosz zwrócił uwagę na motyw przewodni niedzielnej Ewangelii, którym jest pełna współczucia i bezinteresownej miłości postawa Jezusa wobec każdego człowieka.
– To właśnie te wartości Twój Syn pragnie widzieć w działaniach swoich uczniów, którzy powinni naśladować Go w każdej sytuacji – mówił kapłan przed wizerunkiem Matki Bożej Jasnogórskiej.
Duchowny podkreślił, że Chrystus, widząc ludzi „znużonych i zagubionych jak owce niemające pasterza”, nie reagował gniewem ani zniechęceniem. Odpowiadał konkretną pomocą i troską, ukazując się jako prawdziwy Dobry Pasterz. Jak zaznaczył ks. Tomasz Jarosz, taka postawa pozostaje aktualnym wzorem dla wszystkich chrześcijan.
Źródło rozpoznanie powołania
Nawiązując do słów Jezusa o wielkim żniwie i niewielkiej liczbie robotników, ks. Tomasz przypomniał o konieczności modlitwy o nowe powołania kapłańskie i zakonne.
– Jezus wzywa do siebie dwunastu uczniów, pokazując w ten sposób, że inicjatywa zawsze pochodzi od Niego. To On decyduje i powołuje. Każde powołanie musi być przyjęte z pokorą i odwagą, ponieważ nie jest nagrodą za zasługi, lecz darem, do którego Pan sam uzdalnia – zaznaczył kapłan.
Chrześcijanin – uczeń Chrystusa przez całe życie
Szczególne miejsce w rozważaniu zajęła refleksja nad istotą bycia uczniem Jezusa. Ks. Tomasz Jarosz przypomniał, że także Apostołowie, choć zostali posłani do głoszenia Ewangelii, pozostali przede wszystkim uczniami. Podkreślił, że bycie chrześcijaninem oznacza nieustanne pogłębianie relacji z Chrystusem poprzez sakramenty, modlitwę, lekturę i rozważanie Słowa Bożego oraz poznawanie nauczania Kościoła. To również gotowość do spotkania z drugim człowiekiem i świadczenia o wierze w codziennym życiu.
Misja głoszenia i uzdrawiania
W kolejnej części rozważań wierni usłyszeli, że Jezus powierzył Apostołom misję głoszenia bliskości Królestwa Bożego oraz uzdrawiania. Ks. Tomasz Jarosz podkreślił, że oba te zadania są ze sobą nierozerwalnie związane, ponieważ są znakami obecności Boga pośród ludzi.
– W działalności apostołów odbija się jak w lustrze działalność Jezusa. Ich misja polega na byciu dla innych, a największym cudem, jakiego może doświadczyć człowiek, jest miłość i wolność od wszelkiego grzechu – podkreślił kapłan.
Modlitwa za Kościół, rodziny i Polonię
Podczas Apelu Jasnogórskiego ks. Tomasz Jarosz zawierzył Matce Bożej wszystkie osoby zaangażowane w życie Kościoła. Dziękował za nauczycieli wiary, rodziców, rodziców chrzestnych, dziadków, kapłanów oraz osoby życia konsekrowanego. Modlił się również o liczne i święte powołania kapłańskie i zakonne oraz o rodziny, które są pierwszym miejscem odkrywania Bożego wezwania.
Szczególną modlitwą objął wspólnotę Kościoła i Hospicjum św. Stanisława BM w Rzymie: księży, siostry zakonne, pracowników instytucjonalnych, Hosianum Palace oraz grono pedagogiczne Katolickiej Polskiej Szkoły Podstawowej im. św. Jana Pawła II w Rzymie.
– Zawierzam Ci wszystkich naszych mieszkańców, pielgrzymów i gości, w tym polskich studentów mieszkających w naszej strukturze, którzy przebywają w Rzymie w ramach różnego rodzaju programów edukacyjnych, a także uczniów i ich rodziców ze szkoły katolickiej. Modlę się także w intencji wszystkich osób razem z którymi współpracujemy na rzecz Polonii we Włoszech, szczególnie w Rzymie i okolicy, polskie instytucje dyplomatyczne, kulturalne i naukowe, a także stowarzyszenia i instytucje polonijne – podkreślił kapłan.
Maryja Królową Apostołów
Na zakończenie ks. Tomasz powierzył Maryi wszystkie intencje zgromadzonych, przywołując nauczanie św. Jana Pawła II.
– Maryjo, Ty jesteś Królową Apostołów. Pragniemy nauczyć się od Ciebie, że aby zanieść Pana Jezusa innym, nie trzeba dokonywać niezwykłych czynów. Wystarczy, że nasze serca będą wypełnione miłością do Boga i bliźnich, miłością, która przynagla nas do dzielenia się bezcennym skarbem wiary, nadziei i miłości – zakończył kapłan.
Natalia Pieśniewska, Kościół i Hospicjum św. Stanisława BM w Rzymie



