fot. Monika Bilska

Ks. prof. M. Chmielewski: Dzień Wielkiego Piątku to przede wszystkim towarzyszenie Jezusowi i przeżywanie Jego męki

Dzień Wielkiego Piątku to przede wszystkim towarzyszenie Jezusowi aresztowanemu w Ogrójcu, poddawanemu sądowi, wleczonemu od Annasza do Kajfasza, do Piłata. To przeżywanie Jego męki. Kulminacyjnym momentem tego dnia jest popołudniowa celebracja Wielkiego Piątku – powiedział ks. prof. Marek Chmielewski.

Ksiądz profesor Marek Chmielewski zwrócił uwagę, że dzień Wielkiego Piątku to przede wszystkim dzień naszego towarzyszenia Jezusowi Chrystusowi w Jego męce.

– Dzień Wielkiego Piątku to przede wszystkim towarzyszenie Jezusowi aresztowanemu w Ogrójcu, poddawanemu sądowi, wleczonemu od Annasza do Kajfasza, do Piłata. To przeżywanie Jego męki. Kulminacyjnym momentem tego dnia jest popołudniowa celebracja Wielkiego Piątku, na którą składa się pięć głównych elementów. Pamiętamy, najpierw Orszak Liturgiczny wychodzi do ołtarza, celebrans pada twarzą na ziemię w geście uniżenia, po tym następuje Liturgia Słowa, podczas której odczytuje się w sposób szczególny uroczyście Mękę Pańską i na słowa, że Chrystus umarł, wszyscy klękają w chwili Adoracji – mówił ks. prof. Marek Chmielewski.

Potem następuje specjalna modlitwa w różnych potrzebach Kościoła – zaakcentował.

– Po niej adoracja Krzyża, kiedy oddajemy cześć Krzyżowi świętemu i od tego momentu przed Krzyżem w Wielki Piątek przyklękamy jak przed Najświętszym Sakramentem. Po adoracji Krzyża następuje Komunia Święta z postaci eucharystycznych zakonsekrowanych w Wielki Czwartek. Po zakończeniu liturgii procesja udaje się do grobu, gdzie Pan Jezus jest wystawiony w monstrancji – powiedział kapłan.

Wielki Piątek to dzień, w którym na znak pokuty podejmujemy post ścisły.

– A więc zarówno wyrzekamy się pokarmów mięsnych, ograniczamy ilość posiłków, a tym bardziej rezygnujemy z wszelkich form przyjemności, rozrywki, muzyki. Jest to bowiem czas skupienia się, pokuty, uświadomienia sobie, że Chrystus umarł za nasze grzechy. W tym roku z racji ograniczeń w sprawie panującej pandemii będziemy mogli ten dzień przeżywać raczej w naszych domach, więc warto pomyśleć nad tym, aby ten czas, szczególnie popołudniowy, był czasem wyciszenia domu, aby wyłączyć telewizor, radio, by był czas na wspólną modlitwę, łączenie się na wspólną transmisję z kościołem parafialnym czy innymi kościołami. To wspólne, rodzinne odprawienie Drogi Krzyżowej, a nade wszystko wywyższenie Krzyża – podsumował duchowny.

radiomaryja.pl

drukuj