Ks. dr J. Chyła: Niedziela Palmowa rozpoczyna Wielki Tydzień. Przez słowo, gesty i znaki będziemy coraz głębiej odkrywać misterium zbawienia, szczególny dar Bożej miłości dla nas
Niedziela Palmowa rozpoczyna Wielki Tydzień. Przez słowo, gesty i znaki będziemy coraz głębiej odkrywać misterium zbawienia, szczególny dar Bożej miłości dla nas. W Niedzielę Palmową wybrzmiewają słowa: „Hosanna Synowi Dawidowemu”, a z drugiej strony: „Na krzyż z Nim”. To dramat, który wciąż może się dokonywać w sercu człowieka. Ta niedziela jest nam dana po to, abyśmy odkryli dwie możliwości, które istnieją w naszym życiu: wybór Boga lub Jego odrzucenie. Wybór Chrystusa jest zawsze wyborem krzyża, który dla niektórych jest znakiem hańby, zbrodni, głupoty, dla nas zaś jest on znakiem mądrości i chwały – mówił ks. dr Janusz Chyła, proboszcz parafii pod wezwaniem Matki Bożej Królowej Polski w Chojnicach, wykładowca teologii dogmatycznej, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.
Niedziela Palmowa wprowadza nas w okres Wielkiego Tygodnia. To dzień, w którym wspominamy tryumfalny wjazd Jezusa do Jerozolimy. Poprzez Słowo Boże, gesty i symbole Niedzieli Palmowej jesteśmy zapraszani do głębszego odkrywania tajemnicy zbawienia. To również czas, kiedy na nowo opowiadamy się za wyborem Boga lub jego odrzuceniem.
– Niedziela Palmowa rozpoczyna Wielki Tydzień. Przez słowo, gesty i znaki będziemy coraz głębiej odkrywać misterium zbawienia, szczególny dar Bożej miłości dla nas. W Niedzielę Palmową wybrzmiewają słowa: „Hosanna Synowi Dawidowemu”, a z drugiej strony: „Na krzyż z Nim”. To dramat, który wciąż może się dokonywać w sercu człowieka. Ta niedziela jest nam dana po to, abyśmy odkryli dwie możliwości, które istnieją w naszym życiu: wybór Boga lub Jego odrzucenie. Wybór Chrystusa jest zawsze wyborem krzyża, który dla niektórych jest znakiem hańby, zbrodni, głupoty, dla nas zaś jest on znakiem mądrości i chwały – wskazał ks. dr Janusz Chyła.
Wielki Tydzień to czas, kiedy po raz kolejny przeżywamy kluczowe momenty w historii zbawienia. W tym czasie człowiek staje przed wyborem pomiędzy Jezusem a Barabaszem.
– Barabasz to nie jest zwykły rzezimieszek, to jest również postać mesjańska, ponieważ dokładne tłumaczenie jego imienia oznacza „syn ojca”. Był to człowiek, który chciał wprowadzić nowy ład w rzeczywistości Izraela poprzez wyzwolenie z panowania rzymskiego. Chciał to uczynić w postaci rewolucji, czyli pewnego przełomu, który miał nastąpić. My wciąż jesteśmy w tej alternatywie, bo wybieramy Chrystusa albo Barabasza; albo wybieramy Judasza, albo wybieramy Piotra, który mimo tego, że się zaparł Chrystusa, to ostatecznie potwierdził wiarę w Niego. Historie, które przypomina nam liturgia, wciąż są naszymi osobistymi historiami i możliwością opowiedzenia się za Jezusem – akcentował proboszcz parafii pod wezwaniem Matki Bożej Królowej Polski w Chojnicach.
Dla wielu ludzi wiara ogranicza się do obchodzenia Bożego Narodzenia czy Wielkanocy. Jezus nie zaprasza nas do bycia wierzącymi tylko wtedy, gdy jest łatwo czy przyjemnie, ale w każdej sytuacji niezależnie od okoliczności. Nasza wiara wymaga konsekwencji, a Ewangelię powinniśmy odczytywać nie tylko jako zbiór duchowych nauk, ale także jako wskazówki, które pomagają nam odpowiedzieć na wyzwania współczesnego świata.
– Albo jesteśmy ludźmi wierzącymi zawsze i wszędzie oraz w każdych okolicznościach, albo nigdy i nigdzie – to jest sytuacja zerojedynkowa. Nie możemy powiedzieć, że jestem wierzącym w kościele, w domu, kiedy jest czas świąteczny, jak Boże Narodzenie czy Wielkanoc. To pociąga za sobą konieczność opowiedzenia się po stronie wartości, ludzkiego życia. Tematy są palące i aktualne, ale Ewangelia uczy nas takiego spojrzenia, że to, co boskie, to Bogu. Dzięki temu, iż czytamy Ewangelię, to również możemy odczytywać znaki czasu i w sposób właściwy na nie odpowiedzieć – podkreślił wykładowca teologii dogmatycznej.
Cała rozmowa z ks. dr. Januszem Chyłą dostępna jest [tutaj].
radiomaryja.pl



