fot. episkopat.pl

Ks. bp I. Dec: Wielkanocna pamięć o bohaterach

Publikujemy homilię ks. bp. Ignacego Deca wygłoszoną w kościele św. Krzyża w Świdnicy, w Poniedziałek Wielkanocny, w Dzień Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej.

Wstęp

Czcigodni księże doktorze Radosławie, dyrektorze naszej diecezjalnej Caritas; wszyscy bracia kapłani oraz wierni świeccy i łączący się z nami poprzez przekaz internetowy, bracia i siostry w Chrystusie. Przeżywamy drugi dzień Świąt Wielkanocnych, Poniedziałek Wielkanocy.  W tym roku jest to dzień 13 kwietnia.  U nas w Polsce jest to Dzień Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej.  Dnia 10 kwietnia minęła dziesiąta rocznica katastrofy smoleńskiej. Z racji tej, że w tym roku w ten dzień wypadł w Wielki Piątek, dlatego w dzisiejszej Eucharystii polecimy wszystkie ofiary zarówno zbrodni katyńskiej, dokonanej przez osiemdziesięcioma laty przez Sowietów jak i ofiary katastrofy smoleńskiej sprzed dziesięciu lat. Katastrofa smoleńska miała miejsce  w sobotę, w wigilię Niedzieli Bożego Miłosierdzia, w piątą, liturgiczną rocznicę śmierci św. Jana  Pawła II. Tragedia wydarzyła się w siedemdziesiątą rocznicę zbrodni katyńskiej  na tej samej ziemi, gdzie byli mordowani ongiś  nasi ojcowie i bracia, wspaniali synowie Kościoła i Ojczyny, niezłomni obrońcy niepodległości naszej Ojczyny.

W obecnej homilii refleksję historyczno-patriotyczną poprzedzimy, refleksją biblijno-liturgiczną.

  1. Wielkanocne spotkanie zmartwychwstałego Chrystusa z niewiastami i początek walki z prawdą o zmartwychwstaniu

Wedle przekazów czterech Ewangelii pierwszymi osobami, które odkryły pusty grób Jezusa i którym jako pierwszym ukazał się zmartwychwstały Chrystus, były niewiasty. Były to: Maria Magdalena i druga Maria, matka Jakuba.  One jako pierwsze o świcie, w niedzielę po szabacie, przyszły do grobu, by dokonać namaszczenia straconego  na krzyżu i złożonego do grobu ciała  Jezusa. Tam przy grobie miało miejsce trzęsienie ziemi. Anioł z nieba odsunął kamień grobowy i po chwili przemówił do niewiast: „Wy się nie bójcie! Gdyż wiem, że szukacie Jezusa Ukrzyżowanego. Nie ma Go tu, bo zmartwychwstał, jak zapowiedział. Przyjdźcie zobaczcie miejsce, gdzie leżał. A idźcie szybko i powiedzcie Jego uczniom: Powstał z martwych i oto udaje się przed wami do Galilei. Tam Go ujrzycie.  Oto, co wam powiedziałem ” (Mt 28,5-7).  Kiedy niewiasty pospiesznie oddaliły się od grobu i pobiegły do uczniów, sam Jezus stanął przed nimi i powiedział: „<Witajcie>. One podeszły do Niego, objęły Go za nogi i oddały Mu pokłon. A Jezus rzekł do nich: <Nie bójcie się! Idźcie i oznajmijcie moim braciom: niech udadzą się do Galilei, tam Mnie zobaczą>” (Mt 28,9-10).  Pan Jezus zlecił im misję ewangelizacyjną, którą do dziś zleca każdemu ochrzczonemu.

Ewangelia dzisiejsza opowiada także, co działo się dalej w Jerozolimie, jak zareagowali na wieść o zmartwychwstaniu arcykapłani, przeciwnicy Jezusa.  O dziwo, natychmiast uwierzyli, łatwiej niż niektórzy uczniowie Jezusa. Podjęli natychmiast działanie  Wezwali żołnierzy, dali im sporo pieniędzy i nakazali im kłamać, że ciało Jezusa zostało z grobu wykradzione, gdy oni spali.   Tak to, już w Jerozolimie i to w dzień zmartwychwstania, zaczęła się walka z prawdą o zmartwychwstaniu i ta walka trwa do dzisiaj i z pewnością trwać będzie nadal, bo szatan na krzyżu został przez Chrystusa pokonany, ale nie unicestwiony.

  1. Walka z prawdą o zbrodni katyńskiej

Drodzy bracia i siostry, wiemy, że prawda o zmartwychwstaniu jest fundamentalną prawdą dla chrześcijaństwa. Na niej stoi nasza religia. W Pierwszym Liście do Koryntian św. Paweł dobitnie napisał: „A jeżeli Chrystus nie zmartwychwstał, daremne jest nasze nauczanie, próżna jest także wasza wiara” (1 Kor 15,14). W trosce o prawdę o zmartwychwstaniu Chrystusa  zawiera się w jakimś sensie troska o każdą prawdę, także o prawdę historyczną, a dziś mówimy – o prawdę o zbrodni katyńskiej. Przypomnę, że zbrodnią katyńską określamy mord popełniony wiosną 1940 roku przed funkcjonariuszy sowieckiego NKWD na Polakach więzionych w obozach specjalnych w Kozielsku, Starobielsku i Ostaszkowie oraz w więzieniach na dawnych Kresach Wschodnich Drugiej Rzeczypospolitej, włączonych po agresji 17 września 1939 roku do ZSRS. Dnia 13 kwietnia 1943 roku Niemcy podali w berlińskim radiu komunikat o odkryciu w lesie katyńskim masowych grobów polskich oficerów. Dwa dni później sowiecka „Prawda” i moskiewskie radio dla ukrycia swojej odpowiedzialności za śmierć Polaków przypisały Niemcom popełnione zbrodni w 1941 roku. Tak narodziło się trwające prawie pół wieku – kłamstwo katyńskie. Zdumiewać musi zdolność sowieckich oprawców do wciągnięcia w swoje kłamstwo wolnego świata. Ten wolny świat w „imię demokracji” wolał milczeć o Katyniu. Prawda o Katyniu leżała w grobie  50 lat. Dnia 13 kwietnia 1990 r., a więc  30 lat temu, wydane zostało w Moskwie oficjalne oświadczenie, w którym potwierdzona została odpowiedzialność NKWD za wymordowanie Polaków wiosną 1940 roku. Jeszcze tego samego dnia strona polska otrzymała pierwszą partię dokumentów dotyczącą polskich jeńców wojennych w ZSRS. Trwają dalsze pertraktacje, by zbrodnię katyńską lepiej poznać i godnie upamiętnić. W 2007 roku, aby oddać hołd zamordowanym, Sejm RP ustanowił 13 kwietnia Dniem Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej.

  1. Walka o prawdę o katastrofie smoleńskiej

Drodzy bracia i siostry, na tej Eucharystii dołączamy do modlitwy za ofiary zbrodni katyńskiej ofiary katastrofy polskiego samolotu z 10 kwietnia 2010 roku pod Smoleńskiem. Przypomnę, że nasza delegacja państwowa na czele z panem prezydentem Lechem Kaczyńskim udała się wtedy samolotem do Katynia, by uczcić siedemdziesiątą rocznicę tej haniebnej zbrodni i oddać cześć naszym bohaterom, tam, gdzie zginęli. Niestety, samolot z delegacją nie doleciał na tę uroczystość. W katastrofie lotniczej na lotnisku w Smoleńsku zginęła para prezydencka i 94 osoby, elita naszego  państwa  i Narodu.

Drodzy bracia i siostry, nie będę wymieniał tych osób. Przytoczę tylko dwa  świadectwa o naszym  prezydencie Lechu Kaczyńskim, jakie złożyli: prof. Michał Kleiber, prezes Polskiej Akademii Nauk i ks. biskup Jan Zając, wówczas kustosz  Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie Łagiewnikach.  Pierwszy z nich wyznał, że prezydent Lech Kaczyński był nadzwyczaj dobrym człowiekiem i wielkim patriotą. Kochał Polskę. Chciał, by rosła w siłę duchową i materialną. Nie potrafił być nieszczerym, co bardzo rzadko zdarza się politykom, gdyż wielu z nich co innego mówi, co innego myśli, a jeszcze co innego czyni. Prezydent Kaczyński  odznaczał się nadzwyczajną prawością. Był  zakochany w dziejach Polski, w polskiej kulturze. Był dumny z naszych świętych, z naszych narodowych bohaterów, wieszczów, pisarzy, twórców kultury. Dbał o to, by w Polsce żyło się nam  lepiej. Wiemy, że nie wszystko było w jego mocy, ale co mógł, to w tej mierze  czynił,  by Polacy dobrze się czuli w swoim ojczystym domu. Niestety, był za to przez niektórych polityków i dziennikarzy krytykowany a nawet ośmieszany.

Drugą wypowiedź, którą chcę przytoczyć pochodzi od ks. biskupa Jana Zająca. Dnia 10 kwietnia 2010 r., gdy byliśmy z pielgrzymką w Łagiewnikach, by  podziękować za trzyletnią peregrynację Obrazu Jezus Miłosiernego, w rozmowie z nami wyznał, że pan prezydent Lech Kaczyński, gdy przybywał do Sanktuarium, to zwykle przystępował do spowiedzi, żeby móc podczas Eucharystii przyjąć Komunię św.   Nie wszyscy o tym wiedzieli. Prezydent nie afiszował się, nie czynił tego na pokaz, ale  widać było, że Bóg jest mu potrzebny, aby on jako głowa państwa, mógł lepiej służyć Narodowi. Jako prezydent szanował pasterzy Kościoła.  Z wielkim szacunkiem odnosił się do Księdza Prymasa Józefa Glempa, do biskupów, do kapłanów, do sióstr zakonnych.

Wiele dobrych słów można by powiedzieć o  pozostałych ofiarach tej największej w powojennych dziejach lotniczej katastrofy.

Zakończenie

Drodzy bracia i siostry, każda śmierć, a zwłaszcza śmierć tragiczna, jest wielką katechezą, nie dla umarłych, ale dla żywych, czyli dla nas. Jest wielka potrzeba, abyśmy tę katechezę – jako naród – dobrze rozumieli i  wyciągali z niej właściwe wnioski. Jest nam potrzebna klarowna  prawda o naszych narodowych dziejach, prawda o Polsce, o Narodzie, o Kościele, o  życiu. Tak wiele lat trzeba było walczyć o prawdę o Katyniu. Dzisiaj walczymy o prawdę o Smoleńsku. Pamiętajmy jednak, że warunkiem przyjęcia pełnej prawdy o człowieku jest przyjęcie prawdy o zmartwychwstaniu Chrystusa i o naszym zmartwychwstaniu. Prośmy w tej Eucharystii zmartwychwstałego Chrystusa, aby  ofiary Katynia, ofiary  katastrofy smoleńskiej i ofiary pandemii koronawirusa, uczynił uczestnikami swego  zmartwychwstania. Amen.

drukuj