fot.PAP/EPA

Jak wybierany jest Następca św. Piotra?

Za kilka dni rozpocznie się konklawe. Zgromadzeni w Watykanie kardynałowie dokonają wyboru kolejnego Papieża i bezpośredniego następcy Benedykta XVI. To zrozumiałe, że konklawe wywołuje powszechne zainteresowanie w świecie. Laickie media od zawsze próbowały wokół tego wydarzenia kreować atmosferę sensacji. Czynią tak i tym razem. Jednak ich opisy często są dalekie od rzeczywistości. Opierając się na nich, można by dojść do wniosku, że procedura wyboru Ojca Świętego jest całkiem podobna do procesu wyłaniania przywódców politycznych. Usiłuje się wywołać wrażenie, że główni kandydaci prowadzą własne kampanie wyborcze, a w łonie Kolegium Kardynalskiego ścierają się ze sobą rozmaite frakcje. Taki sposób patrzenia na konklawe winien być obcy człowiekowi wierzącemu i kochającemu Kościół. Jak zatem naprawdę przebiega wybór Papieża?

Kto może zostać Papieżem?

Przede wszystkim należy podkreślić, iż wyboru Papieża dokonuje się według ściśle określonych norm prawa kanonicznego. Konklawe będzie więc przebiegać według przepisów konstytucji apostolskiej z 1996 r. „Universi Dominici gregis’’, którą wydał błogosławiony Jan Paweł II. Konstytucja ta była dwukrotnie nowelizowana przez Benedykta XVI, m.in. po to, aby dostosować jej przepisy do sytuacji powstałej w wyniku rezygnacji Papieża z urzędu.

Elektorami będą ci kardynałowie, którzy na dzień przed dniem rezygnacji Benedykta XVI (czyli 27 lutego) nie mieli ukończone 80 lat. Takich kardynałów jest 117. Co do zasady, kardynałowie elektorzy mają ścisły obowiązek stawić się na konklawe. Nieobecność jest usprawiedliwiona, jeśli jest spowodowana chorobą albo inną poważną przeszkodą, gdy zostanie ona uznana za słuszną przez Kolegium Kardynałów. Wiadomo, że dwóch kardynałów zapowiedziało swoją nieobecność na obecnym konklawe. Najprawdopodobniej więc wyboru Następcy św. Piotra dokona 115 kardynałów.

Wbrew powszechnej opinii, nowy Papież niekoniecznie musi wywodzić się z grona kardynałów elektorów. W ogóle teoretycznie nie musi być on kardynałem, a nawet biskupem. Jednak pomimo że papieska konstytucja daje kardynałom możliwość oddania głosu na tego, „kogo także poza Kolegium Kardynałów uznają za bardziej godnego od innych do owocnego i skutecznego zarządzania Kościołem powszechnym”, to taki scenariusz jest mało prawdopodobny. Należy sądzić, że następcą Benedykta XVI zostanie jeden z kardynałów elektorów.

Miejsce głosowań

Miejscem konklawe jest Kaplica Sykstyńska w Pałacu Apostolskim w Watykanie. Błogosławiony Jan Paweł II, nakazując, aby wybór dokonywał się właśnie tam, wskazał, że jest to miejsce, w którym elektorzy mogą lepiej przygotować się na przyjęcie wewnętrznych natchnień Ducha Świętego, „gdzie wszystko sprzyja uświadomieniu sobie obecności Boga, przed którego obliczem pewnego dnia każdy będzie musiał stanąć na sąd”. Istotnie, wpatrując się w monumentalną scenę Sądu Ostatecznego fresku Michała Anioła, nie sposób utracić poczucia odpowiedzialności przed Bogiem.

W Kaplicy Sykstyńskiej odbywać się będą głosowania. Natomiast kardynałowie elektorzy zamieszkają na terenie Watykanu w Domu św. Marty. Również to miejsce jest objęte regułami konklawe. W szczególności nie wolno żadnym nieupoważnionym osobom przebywać w pobliżu kardynałów elektorów. Podczas konklawe nie wolno im będzie w żaden sposób komunikować się ze światem zewnętrznym. Ma to na celu zapewnienie tajności i swobodnego przebiegu wszystkich czynności związanych z wyborem Papieża.

Rozpoczęcie konklawe

Wybór Ojca Świętego nie jest i nie może być kwestią czysto techniczną. Dokonuje się on w duchu wiary. Dlatego podczas konklawe mają miejsce znaczące czynności liturgiczne. W dniu rozpoczęcia konklawe, w godzinach przedpołudniowych, kardynałowie elektorzy odprawią w Bazylice św. Piotra Mszę św. wotywną o wybór Papieża. Natomiast po południu tego dnia, o ustalonej podczas kongregacji kardynałów godzinie, zgromadzą się wraz z asystą w Kaplicy Paulińskiej Pałacu Apostolskiego. Rozpoczęcie konklawe ma charakter liturgiczny.

Zgromadzeniu kardynałów elektorów przewodniczyć będzie najstarszy nominacją kardynał Giovanni Battista Re. Rozpocznie się ono od znaku krzyża, liturgicznego pozdrowienia i wypowiedzenia formuły rozpoczynającej procesję z Kaplicy Paulińskiej do Kaplicy Sykstyńskiej. Po przyjściu do Kaplicy Sykstyńskiej elektorzy zajmują wyznaczone im miejsca. Po intronizacji Ewangeliarza rozpoczyna się hymn do Ducha Świętego, który kończy przepisana modlitwa odmówiona przez kardynała przewodniczącego. Po wezwaniu Ducha Świętego elektorzy złożą przysięgę. Treścią tej przysięgi jest zobowiązanie się do wiernego zachowania prawa przy wyborach, do zachowania ścisłej tajemnicy, do odrzucenia wszelkich prób ingerencji zewnętrznej oraz w razie wyboru na Papieża do wiernego wypełniania tej funkcji. Treść roty wypowiadana jest wspólnie. Po czym każdy z elektorów podchodzi do księgi Ewangelii i dotykając jej prawą ręką, potwierdza indywidualnie treść przysięgi.

Kiedy ostatni z kardynałów elektorów złoży przysięgę, mistrz ceremonii papieskich wypowie tradycyjną formułę: „Extra omnes’’, która oznacza, że wszyscy nieupoważnieni mają opuścić Kaplicę Sykstyńską. Pozostaną w niej tylko elektorzy, mistrz ceremonii papieskich i duchowny, który wygłosi rozważanie. Po zakończeniu rozważania rozpocznie się procedura pierwszego głosowania.

Głosowania

Każde głosowanie obejmuje trzy fazy: przygotowanie, właściwe głosowanie i czynności po głosowaniu. Na początek ceremoniarze rozdają elektorom przygotowane karty do głosowania. Karta taka ma formę prostokąta z wydrukowanym w górnej części napisem po łacinie „wybieram na najwyższego kapłana”. Dolna jej część jest przeznaczona na wpisanie imienia i nazwiska kandydata. Karta jest składana na połowę.

Następnie w drodze losowania wyłania się kardynałów, którzy podczas głosowania będą pełnić funkcje skrutatorów, rewizorów i infirmarzy, którzy będą mieli obowiązek udać się do elektorów chorych, ale obecnych w Domu św. Marty, aby odebrać od nich głosy. Każda z tych trzech grup liczy po trzech kardynałów. Losowania dokonuje się za pomocą kul, w których umieszczone są karteczki z nazwiskiem elektora.

Po przeprowadzeniu losowania kardynałowie elektorzy zostają sami w Kaplicy Sykstyńskiej. Rozpoczyna się właściwy moment głosowania. Po wpisaniu imienia i nazwiska kandydata i złożeniu karty na pół każdy z elektorów, trzymając kartę podniesioną do góry, podchodzi do urny. Urna jest ustawiana w widocznym miejscu, na ołtarzu. Przykryta jest talerzem. Po dojściu do ołtarza kardynał elektor wypowiada głośno formułę przysięgi, w której, powołując na świadka samego Chrystusa, zapewnia, że oddaje głos zgodnie ze swoim przekonaniem. Następnie kładzie złożoną kartę na talerzu i za jego pomocą wrzuca głos do urny.

Po złożeniu głosów przez wszystkich kardynałów pierwszy ze skrutatorów podnosi urnę i nią potrząsa, aby wymieszać karty. Następnie ostatni ze skrutatorów rozpoczyna liczenie kart do głosowania. Karty są wyciągane pojedynczo z urny i przekładane do pustego szklanego naczynia. Jeśli liczba kart nie zgadzałaby się z liczbą elektorów, należy je wszystkie spalić i rozpocząć ponowne głosowanie.

Liczenie głosów

Następnym etapem jest obliczanie głosów. Skrutatorzy siadają za stołem ustawionym przed ołtarzem i pierwszy z nich otwiera kartę, spogląda na wypisane nazwisko i w milczeniu podaje ją następnemu skrutatorowi. Ten czyni to samo. Dopiero trzeci skrutator głośno odczytuje nazwisko tego, na kogo oddano głos. Każdy z elektorów powinien je zapisać na specjalnie przygotowanym arkuszu papieru. Oczywiście odnotowuje to także komisja skrutacyjna. Skrutator, który odczytuje nazwiska z kart wyborczych, ma ponadto za zadanie przebić każdą z nich igłą w miejscu, gdzie wydrukowane jest słowo „eligo’’, i nawlekać je po kolei na nitkę. Po zakończeniu procedury związuje on końce nitki i wszystkie karty umieszcza się w jednym widocznym miejscu. Na tym kończy się druga faza.

Trzecia faza obejmuje liczenie głosów, ich kontrolę i spalenie kart do głosowania. Głosy są liczone przez skrutatorów. Po ogłoszeniu wyników głosowania, zarówno dokonane obliczenia, jak i same karty podlegają kontroli ze strony trzech kardynałów rewizorów. Natychmiast po kontroli wszystkie karty do głosowania muszą zostać spalone. Dokonują tego kardynałowie skrutatorzy w piecu, specjalnie przygotowanym i ustawionym w Kaplicy Sykstyńskiej. Pomagają im w tym wezwani ceremoniarze i sekretarz Kolegium Kardynalskiego. Do spalanych kart dodaje się odpowiednią substancję, dzięki której uzyskuje się efekt czarnego lub białego dymu, co oznajmia światu, czy dokonano wyboru Papieża, czy też nie.

Do ważnego wyboru Następcy św. Piotra konieczne jest, aby kandydat otrzymał przynajmniej 2/3 głosów kardynałów biorących udział w głosowaniu. Jeśli podczas jednego głosowania nikomu nie uda się uzyskać wymaganej większości, bezpośrednio przystępuje się do drugiego głosowania. Wyjątkiem jest pierwszy dzień konklawe, w którym odbywa się tylko jedno głosowanie.

Po wyborze

Jeżeli dany kandydat uzyska wymaganą większość głosów, do Kaplicy Sykstyńskiej poproszeni zostaną sekretarz Kolegium Kardynalskiego, mistrz ceremonii papieskich i dwóch ceremoniarzy. W ich obecności kardynał przewodniczący w imieniu kolegium elektorów zapyta kandydata, czy przyjmuje wybór. Po uzyskaniu odpowiedzi twierdzącej zada pytanie o imię, jakie przyjmie jako Papież. Następnie mistrz ceremonii papieskich, działając jako notariusz w obecności dwóch świadków, którymi będą ceremoniarze papiescy, sporządzi dokument potwierdzający przyjęcie wyboru przez kandydata i imię nowego Ojca Świętego. Od momentu deklaracji przyjęcia wyboru wybrany kandydat jest Następcą św. Piotra.

Po dopełnieniu tych formalnych czynności wybrany Papież udaje się do zakrystii, gdzie ubiera białą sutannę. Strój papieski jest wcześniej przygotowany w trzech różnych rozmiarach. Po nałożeniu stroju papieskiego Ojciec Święty wraca do Kaplicy Sykstyńskiej, gdzie nastąpi ważny moment liturgiczny. Najpierw kardynał przewodniczący wygłosi wprowadzenie do lektury Ewangelii. Następnie pierwszy z kardynałów diakonów (ks. kard. Jean Louis Tauran) odczyta fragment Ewangelii, który mówi o nadaniu prymatu św. Piotrowi przez Chrystusa. Po Ewangelii pierwszy z kardynałów prezbiterów (jest nim ks. kard. Gotfried Daneels) odmówi przepisaną modlitwę za nowego Papieża. Po tej modlitwie nastąpi akt przyrzeczenia posłuszeństwa nowemu Ojcu Świętemu ze strony każdego z kardynałów elektorów. Na zakończenie wszyscy wspólnie odśpiewają uroczyste „Te Deum laudamu’’ („Ciebie, Boga, wysławiamy’’).

Po zakończeniu uroczystości w Kaplicy Sykstyńskiej nastąpi ogłoszenie wyboru całemu Kościołowi i światu. Czynności tej dokonuje pierwszy kardynał diakon. Oznacza to, że tym razem słynne słowa „Habemus papam’’ – mamy Papieża, wypowie ks. kard. Jean Louis Tauran. Po czym na centralnym balkonie Bazyliki św. Piotra pojawi się nowy Ojciec Święty, aby pozdrowić wiernych i udzielić swojego pierwszego błogosławieństwa Urbi et Orbi.

Ks. dr Piotr Steczkowski

drukuj