Homilia Benedykta XVI wygłoszona w Uroczystość Chrztu Pańskiego

Drodzy bracie i siostry

 

Celebracja Mszy Św. w uroczystość Chrztu Pańskiego
i udzielanie sakramentu chrztu św. dzieciom jest zawsze dla mnie ogromną radością. Serdecznie Was pozdrawiam, drodzy rodzice, rodzice chrzestni, wszyscy krewni przyjaciele! Przyszliście tutaj –
i potwierdziliście to również na głos- po to, aby wasze nowonarodzone dzieci otrzymały dar i łaskę Boga, ziarno życia wiecznego.
Drodzy Rodzice, pragniecie tego daru dla waszych dzieci. Myśleliście już o chrzcie świętym, zanim jeszcze wasze dziecko przyszło na świat. Wasza odpowiedzialność jako chrześcijańskich rodziców sprawia, że myśleliście o tym sakramencie, który jest znakiem wejścia w życie chrześcijańskie. Możemy powiedzieć, że był to pierwszy wasz wybór jako wychowawców, jako świadków wiary wobec waszych dzieci: to zasadniczy wybór.

 

 

Zadaniem rodziców, wspieranych przez ojca chrzestnego
i matkę chrzestną, jest przede wszystkim wychowanie i edukacja dzieci. Wychowanie wymaga wiele zaangażowania i poświęcenia, czasem także jest trudne dla naszych ludzkich możliwości, często ograniczonych. Ale wychowanie staje się wspaniałą misją jeśli odbywa się we współpracy z Bogiem, który jest pierwszym wychowawcą każdego człowieka.

W pierwszym czytaniu wysłuchaliśmy fragmentu z Księgi Proroka Izajasza, w którym Bóg zwraca się do swojego ludu właśnie jako Nauczyciel. Pan Bóg ostrzega Izraelitów przed niebezpieczeństwem czerpania z błędnych źródeł: Czemu wydajecie pieniądza na to, co nie jest chlebem? I waszą pracę – na to, co nie nasyci? (Is 55,2). Pan Bóg pragnie nam ofiarować do picia i jedzenia to co nam nie szkodzi, podczas gdy my często źle korzystamy z naszych zasobów, używamy ich w sposób, który nam nie służy, co więcej jest dla nas szkodliwy. A Pan Bóg pragnie ofiarować nam przede wszystkim Swoje Słowo: wie, że oddalając się od Niego szybko możemy znaleźć się w trudnościach, tak jak marnotrawny syn z biblijnej przypowieści. Jednak oddalając się od Boga, przede wszystkim tracimy naszą ludzką godność. Dlatego też Pan Bóg zapewnia nas, że Jest Nieskończonym Miłosierdziem, a Jego myśli, Jego drogi nie są takie jak nasze- na nasze szczęście! – zawsze też możemy do Niego powrócić, do domu Ojca. Pan Bóg zapewnia nas, że jeśli przyjmiemy Jego Słowo, ono przyniesie w naszym życiu dobre owoce, niczym ulewy i deszcze użyźniający ziemię (cfrIs 55,10-11).

W tym Słowie, które Pan Bóg kieruje do nas za pośrednictwem Proroka Izajasza, my odpowiedzieliśmy słowami Psalmu: „Z radością będziemy czerpać ze zdrojów zbawienia” Jako osoby dojrzałe, jesteśmy zobowiązani do czerpania z dobrych źródeł, dla naszego dobra i dla dobra tych, którzy zostali nam powierzeni, szczególnie wam, drodzy rodzice, rodzice chrzestni, dla dobra tych dzieci. Jakie więc są „źródła zbawienia”? Jest to Słowo Boże i Sakramenty Święte. Dorośli są pierwszymi, którzy mają obowiązek czerpać z tego źródła, aby móc prowadzić
i wychowywać dzieci. Rodzicie muszą wiele ofiarować dzieciom, ale -by móc dać, muszą najpierw otrzymać, ponieważ
w przeciwnym razie będą pustką? Rodzice nie są źródłem, tak jak i my Kapłani nie jesteśmy źródłem: Jesteśmy raczej pośrednikami, przez które musi przejść źródło życia i miłości Boga. Jeśli odłączymy się od Źródła, najpierw sami odczujemy negatywne efekty i nie będziemy już w stanie formować
i edukować innych. Dlatego też angażujemy się mówiąc
„Z radością będziemy czerpać ze zdrojów zbawienia”
.

Przejdźmy teraz do drugiego czytania i do Ewangelii. Mówią nam one, że pierwsze i podstawowe wychowanie dokonuje się przede wszystkim poprzez świadectwo. Ewangelia mówi nam o Janie Chrzcicielu. Jan był wielkim nauczycielem swoich uczniów, ponieważ doprowadził ich do spotkania z Jezusem, któremu sam dawał świadectwo. Nie wywyższał samego siebie, nie chciał uczniów zatrzymać w przywiązaniu do siebie. A jednak Jan był wielkim prorokiem, jego sława była bardzo wielka. Gdy przyszedł Jezus, wycofał się i wskazał na Niego: „Idzie za mną mocniejszy ode mnie… Ja chrzciłem was wodą, On zaś chrzcić was będzie Duchem Świętym” (Mk 1,7-8). Prawdziwy wychowawca nie przywiązuje ludzi do siebie, nie jest nigdy zaborczy. Pragnie, aby syn lub uczeń, nauczył się poznawać prawdę i nawiązał osobistą relację z nim. Wychowawca spełnia swoje zadanie do końca, nie zaniedbuje swojej obecności bacznej i wiernej: jego celem jest jednak, aby wychowanek słuchał głosu prawdy, który przemawia do jego serca i aby podążał za nim na osobistej drodze życia.

Powróćmy raz jeszcze do świadectwa. W drugim czytaniu, Apostoł Jan pisze: „Duch daje świadectwo” (1 J 5,6). Odnosi się on do Ducha Świętego, Ducha Bożego, który daje świadectwo o Jezusie, zaświadczając, że jest Chrystusem, Synem Bożym. Widoczne to jest również w scenie chrztu w rzece Jordan: Duch Święty zstępuje na Jezusa w postaci gołębicy, aby objawić, że jest On Jednorodzonym Synem Ojca Przedwiecznego (por. Mk 1,10). Także w swojej Ewangelii Jan podkreśla ten sam aspekt, tam gdzie Jezus mówi do swoich uczniów: „Gdy przyjdzie Pocieszyciel, którego Ja wam poślę od Ojca, Duch Prawdy, który od Ojca pochodzi, On będzie świadczył o mnie. Ale wy też świadczycie, bo jesteście ze mną od początku” (J 15,26-27). Jest to dla nas wielka pociecha w pełnieniu zadania wychowania do wiary, ponieważ wiemy, że nie jesteśmy sami i że nasze świadectwo jest wspierane przez Ducha Świętego.

Dla was, rodziców, a także dla ojców i matek chrzestnych, czymś niezwykle ważnym jest mocna wiara w obecność i działanie Ducha Świętego, zapraszanie Go do siebie i przyjmowanie Go, przez modlitwę i sakramenty. On bowiem jest Tym, który oświeca umysł, rozgrzewa serce wychowawcy, aby ten umiał przekazywać wiedzę i miłość Jezusa. Modlitwa jest pierwszym warunkiem do wychowywania, ponieważ modląc się, jesteśmy w stanie pozostawić Bogu inicjatywę, zawierzyć dzieci Temu, który zna je wcześniej i lepiej niż my sami, i wie dokładnie, co dla nich jest prawdziwym dobrem. Gdy się modlimy, słuchamy jednocześnie Bożych natchnień odnośnie tego, co winniśmy zrobić z naszej strony, co należy do nas i czego musimy dokonać. Sakramenty, a zwłaszcza Eucharystia i Pokuta, pozwalają nam wykonywać pracę wychowawczą w jedności z Chrystusem, w komunii z Nim oraz ciągle odnawiać się przez Jego przebaczenie. W modlitwie i Sakramentach otrzymujemy owo światło prawdy, dzięki któremu możemy być jednocześnie łagodni i stanowczy, postępować jednocześnie delikatnie i z mocą, milczeć i rozmawiać w odpowiednim czasie, napominać i korygować we właściwy sposób.

Drodzy przyjaciele, przywołujemy więc wszyscy razem Ducha Świętego, aby wstąpił w
obfitości na te dzieci, aby je namaścił na obraz Jezusa, i aby zawsze im towarzyszył na drodze ich życia. Powierzamy je przewodnictwu Najświętszej Maryi, aby wzrastały w latach, mądrości i łasce i aby w ten sposób stały się prawdziwymi chrześcijanami, wiernymi i radosnymi świadkami miłości Boga.

Tłumaczenie: Radio Maryja

drukuj