fot. unsplash.com

Ewangelia na niedzielę: mogę doświadczyć mocy Ducha w mojej codzienności

Wielu już starało się ułożyć opowiadanie o zdarzeniach, które się dokonały pośród nas, tak jak nam je przekazali ci, którzy od początku byli naocznymi świadkami i sługami słowa. Postanowiłem więc i ja zbadać dokładnie wszystko od pierwszych chwil i opisać ci po kolei, dostojny Teofilu, abyś się mógł przekonać o całkowitej pewności nauk, których ci udzielono. W owym czasie: Powrócił Jezus mocą Ducha do Galilei, a wieść o Nim rozeszła się po całej okolicy. On zaś nauczał w ich synagogach, wysławiany przez wszystkich. Przyszedł również do Nazaretu, gdzie się wychował. W dzień szabatu udał się swoim zwyczajem do synagogi i powstał, aby czytać. Podano Mu księgę proroka Izajasza. Rozwinąwszy księgę, znalazł miejsce, gdzie było napisane: „Duch Pański spoczywa na Mnie, ponieważ Mnie namaścił i posłał Mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę, więźniom głosił wolność, a niewidomym przejrzenie; abym uciśnionych odsyłał wolnymi, abym obwoływał rok łaski Pana”. Zwinąwszy księgę, oddał słudze i usiadł; a oczy wszystkich w synagodze były w Niego utkwione. Począł więc mówić do nich: „Dziś spełniły się te słowa Pisma, które słyszeliście”.

Łk 1, 1-4; 4, 14-21

* * *

Słowa, które Łukasz kieruje do Teofila, można czytać, jak list pisany osobiście do mnie. Celem tego listu jest przekonać mnie samego o całkowitej pewności mojej wiary. Wszystkie słowa Ewangelii mają moc Ducha. Wszystkie spełniają się także dziś. W tym duchu ks. Krzysztof Wons, dyrektor Centrum Formacji Duchowej w Krakowie, prowadzi komentarz do Ewangelii na niedzielę, 26 stycznia.

Przyszedł do Nazaretu, gdzie się wychował

Musiało być coś niezwykłego w sposobie, w jaki Jezus czytał Izajasza. Łukasz podkreślił, że oczy wszystkich w synagodze były w Nim utkwione. On nie tylko czytał Proroka. On mówił jak Prorok. A przecież wszyscy znali Go jako cieślę – „syna Józefa”. Mieli wyrobione zdanie o Nim i ukształtowany w sobie Jego obraz.

Jaki wizerunek Jezusa ukształtował się we mnie na przestrzeni historii mojego życia?

Synagoga, fot. s. Amata J. Nowaszewska CSFN_Family News Service

Duch Pański… posłał mnie

Pewnie przychodzimy na nabożeństwa, ale czy nie bardziej skupiamy się na swoich problemach, na pracy i zarabianiu pieniędzy…? Jezus czytał słowa aktualne także dziś dla mnie: abym ubogim niósł dobrą nowinę, abym uciśnionych odsyłał wolnymi. Przychodzi także do tego wszystkiego, co mnie w życiu uciska.

Co jest moim największym ciężarem w relacji z sobą, z innym?

Duch Pański… spoczywa na mnie

Żyjemy w świecie, który wydaje się być przeniknięty mentalnością daleką od ewangelicznej. Nawet jeśli nie zaprzecza się wprost istnieniu świata duchowego, panuje przekonanie, że można bez konsekwencji lekceważyć rzeczywistość duchową. Jezus nie boi się głosić niewygodnej prawdy, bo żyje z głębokim przekonaniem, że „Duch Pański spoczywa na Nim”.

Ten sam Duch spoczywa na mnie!

Centrum Formacji Duchowej Salwatorianów, Kraków

drukuj