Ewangelia na niedzielę: Jak ze wszystkim zdążyć?
W tym czasie Maryja wybrała się i poszła z pośpiechem w góry do pewnego miasta w pokoleniu Judy. Weszła do domu Zachariasza i pozdrowiła Elżbietę. Gdy Elżbieta usłyszała pozdrowienie Maryi, poruszyło się dzieciątko w jej łonie, a Duch Święty napełnił Elżbietę. Wydała ona okrzyk i powiedziała: „Błogosławiona jesteś między niewiastami i błogosławiony jest owoc Twojego łona. A skądże mi to, że Matka mojego Pana przychodzi do mnie? Oto, skoro głos Twego pozdrowienia zabrzmiał w moich uszach, poruszyło się z radości dzieciątko w łonie moim. Błogosławiona jesteś, któraś uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Ci od Pana”.
Łk 1,39-45
* * *
W postawie Maryi znajdziemy odpowiedź na wszechogarniające nas zagonienie. Kto ma czas dla Boga, będzie go miał również dla człowieka i… dla siebie. Maryja szła z pośpiechem do Elżbiety, ale nie pusta, lecz napełniona Bogiem. Niosła w sobie poczęte życie: wcielone słowo Boga. Inny jest pośpiech, gdy serce mamy wypełnione słowem Bożym. Przestaje on być nerwówką, która nie pozwala złapać oddechu i cieszyć się życiem. O pośpiechu „po Bożemu” mówi wieloletni duszpasterz Centrum Formacji Duchowej w Krakowie, ks. Piotr Szyrszeń, w komentarzu do Ewangelii na IV niedzielę Adwentu, 22 grudnia.
Poszła z pośpiechem
Ileż razy nam się wydaje, że… „Bóg może poczekać”, bo przecież mój szef nie poczeka, kontrakt nie poczeka! Egzamin muszę zdać teraz! Powierzoną pracę muszę zrobić już! Na wczoraj! A czas na modlitwę znajdę… później.
Gdy w grę wchodzą sprawy Boże – trzeba się spieszyć!
Czy moje codzienne sprawy nie osłabiają moich duchowych pragnień i mojej tęsknoty za Bogiem?
Elżbieta usłyszała pozdrowienie
Ileż razy mówimy: nie mam czasu, zadzwonię później, napiszę potem, porozmawiam przy innej okazji. Ile odwlekania nie tylko w sprawach Bożych, ale i międzyludzkich! Spieszmy do naszych bliskich tak, jak Maryja do Elżbiety. W dniach przed Wigilią pamiętajmy: „spieszmy się kochać ludzi…”
Co jest teraz dla mnie ważne?

fresk w sanktuarium w Ain Karem / fot. s. Amata J. Nowaszewska CSFN/Family News Service
Spełnią się słowa powiedziane od Pana
Ileż mądrości jest w zwyczaju, aby zaczynać wieczerzę wigilijną od przeczytania fragmentu Ewangelii o narodzeniu Jezusa! Najpierw słowo Boga, Dobra Nowina o obecności Boga wśród nas, a potem dzielenie się opłatkiem i słowami życzeń… To ważne – słuchać najpierw Boga.
Kto słucha Boga, ten zawsze zdąży!
Centrum Formacji Duchowej Salwatorianów, Kraków



