
Ks. prof. J. Machniak: Jan Paweł II mówił o słusznej sprawie, o tym, że naród ma prawo do swojego własnego życia, że trzeba wrócić na drogę odnowy, drogę dialogu, poszanowania człowieka pracy
Dzisiaj światło wolności jest szczególnym znakiem dla tych, którzy walczyli, dla tych, którzy pragną nadal wolności. Jest wyrazem pamięci o tych, którzy oddali swoje życie w ofierze za wolność Polski, ale jest jednocześnie tym, co łączy i jednoczy wszystkich Polaków pragnących wolnej ojczyzny – wskazał ks. prof. Jan Machniak w felietonie z cyklu „Myśląc Ojczyzna” na antenie Radia Maryja.
Grudzień to miesiąc pamięci o ofiarach komunistycznego reżimu. W 1970 roku robotnicy wyszli na ulice Gdańska, Gdyni, Szczecina i Elbląga, protestując przeciw drastycznym podwyżkom cen żywności. Jedenaście lat później kopalnia „Wujek” stała się areną krwawej pacyfikacji. [więcej]
Wprowadzenie stanu wojennego – jak wskazał ks. prof. Jan Machniak – było zdławieniem wielkiego społecznego pragnienia wybuchu wolności, ale zarazem w jakimś sensie było to paniczne i rozpaczliwe banie się komunistów przed społeczeństwem, które nigdy się nie poddało.
– Ten lęk, znamienny lęk, spowodował śmierć wielu ludzi. Pierwsi padli ofiarą górnicy kopalni „Wujek”, którzy stanęli od razu przeciwko komunistycznej władzy. W ich stronę padły strzały, śmiertelne strzały – podkreślił.
Mimo cierpień i strat, Polacy nie poddali się. „Solidarność” stanowiła fundament oporu wobec władzy. Dziś, po ponad czterech dekadach, Polska jest wolnym państwem, ale pamięć o tamtych czasach pozostaje żywa w sercach ludzi, którzy nie zapomnieli o ofiarach stanu wojennego.
– Dzisiaj jesteśmy w innym miejscu. Dzisiaj wspominamy to światło wolności, które zostało zapalone, aby budzić nadzieję w sercach Polaków. Zapalił je w wigilijny wieczór Jan Paweł II, zapalił je prezydent Ronald Reagan, który wówczas rządził Ameryką. Światło wolności to pamięć o tych, którzy zginęli, ale to też pamięć o tych, którzy wyszli na ulicę, aby protestować, którzy się nie poddali. Ta zapalona świeca – światło wolności – w wigilię Bożego Narodzenia 1981 roku przetrwała do dziś. Ojciec Święty Jan Paweł II, który zostawił nam to światło, jest dzisiaj w szczególny sposób tym, który przypomina nam o tym, jak ważny był stan wojenny dla naszej polskiej historii – mówił ks. prof. Jan Machniak.
Dodał, że Jan Paweł II przez cały czas stanu wojennego ze swojego okna w Watykanie przemawiał do narodu. Był właściwie duchowym przywódcą tego narodu – zaznaczył felietonista.
– Jan Paweł II przede wszystkim zachęcał do modlitwy, do tego, aby trwać przy Chrystusie, aby być blisko Chrystusa, nie dać się porwać jakimś rewolucyjnym nastrojom. Jan Paweł II mówił o słusznej sprawie, o tym, że naród ma prawo do swojego własnego życia, że trzeba wrócić na drogę odnowy, drogę dialogu, poszanowania człowieka pracy – zwrócił uwagę ks. prof. Jan Machniak.
Dodał, że Jan Paweł II stał się duchowym ojcem naszej wolności, nowej wolności, ojcem „Solidarności”, ojcem tych wszystkich Polaków, którzy czuli się osieroceni w czasie stanu wojennego.
– Dzisiaj światło wolności jest szczególnym znakiem dla tych, którzy walczyli, dla tych, którzy pragną nadal wolności. Jest wyrazem pamięci o tych, którzy oddali swoje życie w ofierze za wolność Polski, ale jest jednocześnie tym, co łączy i jednoczy wszystkich Polaków pragnących wolnej ojczyzny – podkreślił.
radiomaryja.pl


