Ewangelia na niedzielę: Bóg chce się z Tobą spotkać. Czas wyruszyć w drogę
Jezus wziął z sobą Piotra, Jakuba oraz brata jego, Jana, i zaprowadził ich na górę wysoką, osobno. Tam przemienił się wobec nich: twarz Jego zajaśniała jak słońce, odzienie zaś stało się białe jak światło. A oto ukazali się im Mojżesz i Eliasz, rozmawiający z Nim. Wtedy Piotr rzekł do Jezusa: „Panie, dobrze, że tu jesteśmy; jeśli chcesz, postawię tu trzy namioty: jeden dla Ciebie, jeden dla Mojżesza i jeden dla Eliasza”. Gdy on jeszcze mówił, oto obłok świetlany osłonił ich, a z obłoku odezwał się głos: „To jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie, Jego słuchajcie!” Uczniowie, słysząc to, upadli na twarz i bardzo się zlękli. A Jezus zbliżył się do nich, dotknął ich i rzekł: „Wstańcie, nie lękajcie się!» Gdy podnieśli oczy, nikogo nie widzieli, tylko samego Jezusa. A gdy schodzili z góry, Jezus przykazał im, mówiąc: «Nie opowiadajcie nikomu o tym widzeniu, aż Syn Człowieczy zmartwychwstanie”.
(Mt 17, 1-9)
* * *
Na górze Przemienienia ma miejsce chwila zachwytu, pomimo rosnącego napięcia i trudnych słów Jezusa o zbliżającej się śmierci… Co jakiś czas Bóg daje także nam chwile zatrzymania, głębokiej modlitwy, jednak nie szukajmy w modlitwie tylko uniesienia. Modlitwa to trwanie przy Bogu również wtedy, gdy nie towarzyszą nam przyjemne uczucia. W takim duchu ks. Piotr Stawarz, duszpasterz Centrum Formacji Duchowej w Krakowie, komentuje Ewangelię na II niedzielę Wielkiego Postu, 5 marca.
1. Zaprowadził ich na górę wysoką osobno
Żadna z Ewangelii nie wymienia nazwy góry, jednak tradycja wskazuje na Tabor – samotne wzniesienie liczące 588 m n.p.m. Mogło to być wzniesienie znane Jezusowi z dzieciństwa, ponieważ znajduje się zaledwie 9 km od Nazaretu. Góra w Biblii zawsze jest miejscem spotkania z Bogiem. Udawanie się na taką „górę” zawsze wymaga wysiłku oderwania się od zajęć, walki z wewnętrznymi rozproszeniami i troski o wyciszenie.
Czy podejmuję ten wysiłek?
2. Dobrze, że tu jesteśmy
Ewangelia pokazuje do jakiej więzi z sobą, do jakiego objawiania siebie Pan Bóg nas zaprasza przez swoje Słowo. Chce, żebyśmy się z Nim mogli spotkać twarzą w twarz. Uczniowie wiedzieli, że nie jest to wizja, tylko rzeczywiste doświadczenie: naprawdę byli na górze, ich oczy naprawdę widziały więcej niż do tej pory.
Czy mam pragnienie, aby widzieć więcej?
3. Jego słuchajcie
Do obecności Mojżesza i Eliasza dołącza się głos Ojca: Jego słuchajcie! Nawet gdy Jego słowa, jakoś krzyżują wasze myślenie – słuchajcie! Bliskich relacji nie nawiązuje się w pięć minut. Bliskie więzi, zaufanie, rodzą się bardzo powoli. Podobnie jest w naszej więzi z Bogiem. W modlitwie najważniejsza jest obecność. Różaniec, koronka do Miłosierdzia, brewiarz – są ważne i cenne, ale modlitwą może być też obecność.
Na modlitwie po prostu bądź z Bogiem!
Centrum Formacji Duchowej salwatorianów, Kraków






