Bądźcie świadkami nadziei!

Do odważnego wyznawania wiary wezwał Ojciec Święty młodzież w ostatnim dniu swojej wizyty w Republice Czeskiej. Podczas specjalnego przesłania, wygłoszonego na zakończenie Eucharystii w Starej Bolesławi, Benedykt XVI zaapelował, aby starałą się odnaleźć swoje szczęście w miłości wobec Chrystusa i swoich bliźnich.

– Papież prosi was, abyście przeżywali z radością i entuzjazmem swoją wiarę, abyście wzrastali w jedności między sobą i z Chrystusem, abyście się modlili i byli pilni w praktykowaniu sakramentów, zwłaszcza Eucharystii i spowiedzi, abyście troszczyli się o swoją formację chrześcijańską, pozostając zawsze posłusznymi wobec nauczania waszych duszpasterzy – powiedział Benedykt XVI. Papieskie słowa młodzi nagrodzili owacją.
– U nas nie widać tak chrześcijan. Dlatego ja osobiście papieskie przesłanie przyjmuję jako wezwanie do głoszenia Ewangelii, do tego, by iść przez życie jak prawdziwy chrześcijanin – mówi 18-letni Stanislav Cifka, który przybył na spotkanie z Papieżem wraz z grupą młodzieży z parafii Cesky Krumlov.
– Nie ma u nas tylu księży co w Polsce. Ale myśl o powołaniu na pewno żyje wśród wielu z nas. Być może to przesłanie Ojca Świętego pomoże niektórym w jego realizacji – dodaje.
Ojciec Święty w czasie wczorajszej Mszy św. wskazał, że tylko człowiek, który „zachowuje w sercu świętą „bogobojność”, ufa także człowiekowi i istnieje po to, aby budować świat sprawiedliwszy i bardziej braterski”. Podkreślił przy tym, że „realnej wartości ludzkiej egzystencji nie można mierzyć jedynie dobrem materialnym i przemijającymi interesami, gdyż to nie rzeczywistość materialna jest w stanie zaspokoić głębokie pragnienie sensu i szczęścia tkwiące w sercu każdej osoby”.
– Przed przyjazdem do Republiki Czeskiej Benedykt XVI był przedstawiany tutaj jako „konserwatywny”, tymczasem treść papieskiej homilii dowiodła, iż jest dalece „postępowy” – stwierdził ks. dr Vojtech Elias z Wydziału Teologicznego Uniwersytetu Karola w Pradze. – Istotną sprawą było wskazanie na potrzebę wiarygodności wierzących. Bardzo ważne było również zwrócenie przez Papieża uwagi na powtarzający się w historii paradoks: nie zawsze zwycięzca jest prawdziwym zwycięzcą. Tak było ze św. Wacławem. Historycznie zwyciężył jego młodszy brat Bolesław, który zabił Wacława. Natomiast rzeczywiście zwyciężył Wacław, którego czci dziś cały naród, podczas gdy Bolesław pozostaje prawie nieznany – mówił ks. Elias. Wczoraj przypadała 1080. rocznica męczeńskiej śmierci św. Wacława, który zginął z rąk swego brata Bolesława w 929 roku u wrót kościoła w Starej Bolesławi.
Papieskie spotkanie z wiernymi w pobliżu sanktuarium św. Wacława było ostatnim z zaplanowanych punktów programu papieskiej wizyty w Republice Czeskiej. Wprost z Starej Bolesławi Ojciec Święty udał się do nuncjatury apostolskiej, gdzie spożył obiad z czeskimi biskupami. Późnym popołudniem z lotniska Ruzyne w Pradze Benedykt XVI odleciał do Rzymu.

W sanktuarium św. Wacława
Ostatni dzień pobytu Następcy św. Piotra w Republice Czeskiej rozpoczął się kilkanaście minut po godzinie 8.00, gdy Ojciec Święty wyjechał z Nuncjatury Apostolskiej w Pradze. Podróż do Starej Bolesławi odbył samochodem. Do sanktuarium św. Wacława przybył kilka minut przed godz. 9.00. Tutaj, w progach bazyliki wzniesionej na miejscu męczeńskiej śmierci głównego patrona Czech, powitany został przez proboszcza miejscowej parafii oraz proboszcza kapituły w Starej Bolesławi. Wewnątrz świątyni pierwsze kroki Benedykt XVI skierował do kaplicy św. Katarzyny, gdzie znajduje się tabernakulum z Najświętszym Sakramentem. Po krótkiej modlitwie przeszedł z kolei do krypty, stanowiącej część świątyni, przed drzwiami której św. Wacław poniósł śmierć męczeńską. Tu modlił się przed relikwią patrona Czech – czaszką, przywiezioną specjalnie na jego liturgiczne wspomnienie z praskiej katedry.
Wychodząc z krypty, Ojciec Święty spotkał się z emerytowanymi kapłanami, z których kilku przywieziono do bazyliki na wózkach inwalidzkich. Byli to przedstawiciele ponad trzydziestu mieszkańców znajdującego się w Starej Bolesławi domu dla księży emerytów, wśród których są ofiary prześladowań komunistycznych, również torturowani niegdyś przez czeską Służbę Bezpieczeństwa. Podczas tego wzruszającego spotkania Benedykt XVI osobno błogosławił każdego kapłana na wózku, czyniąc na jego czole znak krzyża.
Po nawiedzeniu bazyliki św. Wacława Ojciec Święty wyruszył samochodem panoramicznym w kierunku miejsca Liturgii, usytuowanego na pobliskich błoniach Provost. Na ulicach Starej Bolesławi pozdrawiały go liczne rzesze ludzi, co w pewnym sensie było zaskoczeniem. – To jedna z bardziej zateizowanych miejscowości. W czasach komunistycznych były tu koszary wojskowe, mieszkało też tutaj wielu funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa – mówił ks. Wojciech Zubkowicz, pallotyn, były proboszcz parafii w liczącej ok. 6000 mieszkańców Starej Bolesławi. Podkreślił, że jeszcze niespełna rok temu w niedzielnej Mszy św. uczestniczyło tu zaledwie ok. 200 osób włącznie z przyjezdnymi gośćmi. – Miejsce to przez cały rok świeciło pustkami. Nie licząc obchodzonego tu 28 września święta św. Wacława, w ciągu roku do narodowego przecież sanktuarium Czech przybywały tutaj zaledwie dwie-trzy autokarowe grupy pielgrzymkowe – dodał ks. Zubkowicz.
Ojciec Święty, wjeżdżając na błonia, został niezwykle entuzjastycznie powitany, w sposób niespotykany dotąd na szlaku jego pielgrzymowania po Republice Czeskiej. Stało się to przede wszystkim za sprawą młodzieży, która wśród uczestników Eucharystii stanowiła zdecydowaną większość. Kilka tysięcy młodych ludzi przybyło do Starej Bolesławi już w niedzielny wieczór, spędzając noc w namiotach lub w śpiworach pod gołym niebem. Od godz. 4.00 młodzi zgromadzeni na błoniach uczestniczyli w specjalnym programie, na który obok modlitwy i wspólnego śpiewu złożyły się koncerty, pokazy filmów, a nawet przedstawienia teatralne.
Mimo zmęczenia, bo przecież wielu wiernych pielgrzymowało tu z Pragi pieszo przez całą noc, entuzjazm młodzieży udzielił się też pozostałym uczestnikom spotkania, co było widoczne w trakcie przejazdu Benedykta XVI między poszczególnymi sektorami.
Wśród uczestników Eucharystii był m.in. prezydent Republiki Czeskiej Vaclav Klaus z małżonką. W gronie pielgrzymów z zagranicy najliczniejszą grupę – ponad 1000 osób – stanowili Polacy. Obecni byli również wierni ze Słowacji, Niemiec, Ukrainy, Chorwacji i Białorusi.


Sebastian Karczewski,
Stara Bolesław
drukuj