Prawda was wyzwoli

Normą wolności jest prawda, a doskonałością wolności jest dobroć – przypomniał Ojciec Święty w swoim przemówieniu do przedstawicieli życia politycznego i społecznego wygłoszonym w sobotni wieczór na Zamku Praskim. Benedykt XVI podkreślił też znaczenie wiary chrześcijańskiej w tworzeniu czeskiej historii i kultury, zaznaczając jednocześnie, że nawet przy rozróżnieniu sfery polityki i sfery religii to właśnie chrześcijaństwo pełni niezastąpioną rolę w „kształtowaniu sumień każdego pokolenia oraz krzewieniu głębokiego konsensusu etycznego, który służy każdej osobie, dla której Europa jest domem”.

– Wierność ludziom, którym służycie i których reprezentujecie, wymaga wierności prawdzie, która jedynie stanowi gwarancję wolności i integralnego ludzkiego rozwoju – podkreślił Benedykt XVI. Dodał, że „wrażliwość na prawdę powszechną nigdy nie powinna być zaciemniana przez interesy partykularne, niezależnie od tego, jak bardzo miałyby być one ważne, gdyż prowadziłoby to do nowego rozdrobnienia społecznego czy dyskryminacji”.
Ojciec Święty wyraził też oczekiwanie, że „normy społeczne i polityczne będą przeniknięte pragnieniem życia w prawdzie, która wyzwala każdego człowieka”, a działanie na rzecz ludzkiego postępu będzie czerpać inspirację z chrześcijaństwa, na którym zbudowane zostały fundamenty Europy.
Podobnie jak w przemówieniu powitalnym na lotnisku w Pradze Benedykt XVI przywołał motto znajdujące się na fladze prezydenta Republiki Czeskiej: „Prawda zwycięży”. W tym kontekście zwrócił uwagę, że prawda zwycięża jednak nie siłą, lecz heroicznym świadectwem ludzi mocnych zasad, pełnych bezinteresowności i zdolnych do dialogu, którzy ponad własne interesy przedkładają dobro wspólne.
Spotkanie w Sali Hiszpańskiej Zamku Praskiego z przedstawicielami życia politycznego i społecznego oraz korpusu dyplomatycznego rozpoczął specjalny koncert, który – jak stwierdzono – miał być pewnego rodzaju prezentem dla Papieża. Muzycy praskiej filharmonii wykonali dla Następcy św. Piotra „Te Deum” op. 103 Antonina Dvoráka.

Solidarność najważniejsza

Przed spotkaniem z przedstawicielami świata polityki Ojciec Święty złożył kurtuazyjną wizytę prezydentowi Republiki Czeskiej Vaclavowi Klausowi. – Spotkanie z prezydencką parą odbyło się w salonie Zamku Habsburgów i miało charakter prywatny – powiedział rzecznik prasowy prezydenta Radim Ochvat. Podczas niego Benedykt XVI ofiarował czeskiemu przywódcy mozaikę przedstawiającą św. Wacława, wykonaną przez artystów watykańskich. Z kolei Vaclav Klaus, znając pianistyczne zdolności Biskupa Rzymu, ofiarował mu specjalny taboret do gry na fortepianie wykonany przez firmę Petrof.
W czasie gdy Ojciec Święty przebywał w towarzystwie pary prezydenckiej, sekretarz stanu Stolicy Apostolskiej ks. kard. Tarcisio Bertone odbył spotkanie z premierem Janem Fischerem. Po jego zakończeniu szef czeskiego rządu oświadczył, iż rozmowa dotyczyła kwestii zwrotu przez państwo majątku Kościoła katolickiego, zagrabionego niegdyś przez władze komunistyczne. Premier Fischer podkreślił, że w obliczu kryzysu Kościół nie będzie domagał się od rządu rekompensaty, a powrót do tej kwestii nastąpi w lepszym czasie, co z pewnością pozytywnie wpłynie na ostateczne rozwiązanie tej sprawy. – Ustaliliśmy, że nie będzie to problem czysto ekonomiczny czy polityczny, ale oparty na wartościach. Kluczowym pojęciem stało się tu słowo „solidarność” – stwierdził Jan Fischer.

Służcie wszystkim miłością

Z siedziby prezydenta Ojciec Święty udał się do znajdującej się obok katedry Świętych Wita, Wacława i Wojciecha. Przeszedł tam pieszo wzdłuż szpaleru żołnierzy gwardii prezydenckiej w towarzystwie ks. kard. Miloslava Vlka, Prymasa Czech, oraz ks. kard. Tarcisio Bertonego, sekretarza stanu Stolicy Apostolskiej. Wstępującego w progi praskiej katedry Biskupa Rzymu powitały gromkie oklaski zgromadzonego w środku czeskiego duchowieństwa.
Benedykt XVI skierował się do bocznej kaplicy, gdzie chwilę modlił się przed Najświętszym Sakramentem, a następnie relikwiami św. Wacława. Potem przeszedł do zakrystii, skąd za chwilę w procesji udał się do prezbiterium, gdzie rozpoczął uroczyste Nieszpory.
W wygłoszonej podczas nich homilii wezwał czeskie duchowieństwo do odwagi w naśladowaniu Chrystusa, który „nie przyszedł, aby Mu służono, lecz żeby służyć i dać swoje życie jako okup za wielu”. Mówiąc o posłudze osób duchownych, Benedykt XVI podkreślił, że Kościół nie żąda przywilejów, lecz pragnie jedynie mieć możliwość swobody działania w ewangelicznej służbie wszystkim.
W swoim słowie Ojciec Święty nie pierwszy raz w tym dniu przypomniał postawy dwóch wielkich dostojników Kościoła katolickiego w Czechach: ks. kard. Josefa Berana i ks. kard. FrantiĄska TomáĄska oraz licznych biskupów, księży, osoby zakonne i wiernych, którzy z heroizmem przeciwstawili się prześladowaniom komunistycznym, niejednokrotnie składając w ofierze życie. – Bohaterstwo świadków wiary przypomina, że tylko z osobistego poznania i głębokiej więzi z Chrystusem możliwe jest czerpanie energii duchowej, aby w pełni urzeczywistnić powołanie chrześcijańskie – podkreślił Benedykt XVI.
W dalszej części Papież zwrócił uwagę, że tak jak niełatwo było głosić Chrystusa w czasach komunistycznego reżimu, tak i „dziś nie jest łatwo żyć i świadczyć o Ewangelii” w społeczeństwie zranionym przez ateistyczną ideologię i ulegającym współczesnej mentalności „hedonistycznego konsumizmu, z groźnym kryzysem wartości ludzkich i religijnych” oraz „szerzącym się relatywizmem etycznym”.
Wśród obecnych w katedrze był m.in. ks. kard. Joachim Meissner, metropolita Kolonii, oraz blisko 90-letni ks. kard. TomaĄs ĄSpidlik, jezuita, czeski teolog, do którego Ojciec Święty podszedł na chwilę tuż po zakończeniu nabożeństwa, serdecznie się z nim witając.

Wezwanie do odwagi

Samolot Airbus 320 „Giovanni Bocaccio” z Następcą św. Piotra na pokładzie wylądował na lotnisku w Pradze w sobotę o godz. 11.20. Pewnego rodzaju zdziwienie zagranicznych dziennikarzy wzbudził fakt, że wychodzącemu z samolotu Ojcu Świętemu towarzyszyła niemal zupełna cisza, choć na płycie lotniska obecna była grupa czeskich katolików. Przyczyną tej sytuacji było to, że sektor dla nich przygotowano w miejscu, skąd niewidoczne było wyjście z samolotu, zasłonięte przez zadaszenie przygotowane do powitania. Dopiero gdy Benedykt XVI dotarł do tego miejsca, rozległy się oklaski.
Wcześniej u schodków samolotu Ojca Świętego powitał prezydent Vaclav Klaus z małżonką i ks. kard. Miloslav Vlk, Prymas Czech. Przedstawiciele dzieci podali Papieżowi na powitanie urnę z czeską ziemią.
Po odegraniu hymnów i przemówieniu powitalnym prezydenta Republiki Czeskiej już w pierwszych słowach Ojciec Święty zaskoczył wszystkich, rozpoczynając swoje przemówienie w języku czeskim. Kontynuując je w języku angielskim, przywołał postaci świętych Cyryla i Metodego, którzy niegdyś przybyli z misją ewangelizacyjną na te ziemie. Wskazując szczególny związek narodu czeskiego z chrześcijaństwem, wezwał wszystkich Czechów do ponownego odkrywania chrześcijańskiej tradycji, która na przestrzeni wieków ukształtowała ich kulturę i historię. Czeskich chrześcijan prosił, by ich głos był słyszalny w społeczeństwie, które wciąż leczy rany po ciosach zadanych mu przez walczący z religią reżim komunistyczny.
Po oficjalnym przemówieniu i ceremonii powitania Ojciec Święty przeszedł wzdłuż grupy zgromadzonych na lotnisku wiernych liczącej niewiele ponad stu przedstawicieli katolickich parafii. Choć swój entuzjazm wyrażali bardziej powściągliwie niż wierni w innych krajach, nietrudno było zauważyć, że wizyta ta ma dla nich wielkie znaczenie. – Będziemy towarzyszyć Papieżowi wszędzie, na całej trasie jego pielgrzymki – powiedziała jedna z obecnych na lotnisku kobiet. Spośród osób witających Benedykta XVI na lotnisku nie była jedyną, która podjęła takie postanowienie.

Zrozumieć wartość rodziny

Bezpośrednio z lotniska Ojciec Święty udał się do kościoła pw. Matki Bożej Zwycięskiej i św. Antoniego z Padwy w dzielnicy Mala Strana, gdzie znajduje się sanktuarium Dzieciątka Jezus. W odróżnieniu od wielu innych miejsc trasa przejazdu do centrum Pragi nie była przybrana watykańskimi flagami. Wzdłuż drogi nie było również ludzi, którzy pozdrawialiby Następcę św. Piotra. Ci, w niewielkich grupach, pojawili się dopiero w centrum. Ponad tysiąc osób oczekiwało na Biskupa Rzymu w pobliżu świątyni, witając dostojnego gościa burzą oklasków. Wśród wiwatujących dużą grupę stanowili obcokrajowcy, przede wszystkim z Polski i Niemiec.
Przed kościołem Benedykta XVI powitał burmistrz Pragi Pavel Bem. Przekazując Ojcu Świętemu symboliczny klucz do bram miasta, zaznaczył, że przybywa on do jednego z najbardziej ateistycznych krajów Europy. – Każdy z nas jednak, niezależnie od tego, czy jest wierzący, czy nie, jest głęboko zakorzeniony w wartościach chrześcijańskich – podkreślił burmistrz.
W krótkim słowie wygłoszonym w praskim sanktuarium Dzieciątka Jezus Następca św. Piotra podkreślił znaczenie rodziny opartej na miłości. Wezwał też do modlitwy w intencji „rodzin przeżywających trudności, doświadczanych chorobą i cierpieniem, dotkniętych kryzysem, rozbitych lub zranionych przez niezgodę i niewierność”.
Papież podkreślił, że każda istota ludzka jest dzieckiem Bożym, stąd powinna być przyjęta i szanowana. – Oby nasze społeczeństwo zrozumiało tę rzeczywistość! – powiedział Ojciec Święty. Zwrócił przy tym uwagę na dzieci niekochane i odrzucone, prosząc o szacunek dla najmniejszych, którzy „są przyszłością i nadzieją ludzkości”.
Ostatnie słowa Benedykt XVI skierował wprost do licznie zgromadzonych w kościele dzieci, prosząc, by były „prawdziwymi przyjaciółmi Jezusa” i zwracały się do Niego z ufnością we wszystkich swoich potrzebach.
Ojciec Święty ofiarował łaskami słynącej figurze Dzieciątka Jezus złotą koronę, co wywołało ogromny aplauz wśród zgromadzonych.


Sebastian Karczewski, Praga
drukuj