fot. PAP/Darek Delmanowicz

Zmartwychwstanie Chrystusa faktem historycznym

Zmartwychwstanie Chrystusa jest faktem historycznym. Badania naukowe mówią wprost, że było to wydarzenie, które miało miejsce w konkretnym czasie i miejscu. Mamy też materialne znaki zmartwychwstania.

Zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa to najważniejsze wydarzenie w dziejach ludzkości.

– Zmartwychwstanie jest kulminacyjnym znakiem, przejawem, chwilą, a prowadzi nas to wszystko do wieczności, ku trwaniu w chwale Ojca – podkreśla ks. abp Andrzej Dzięga.

Święta Wielkiej Nocy to dla nas, chrześcijan, kulminacja naszej wiary – mówi ks. prof. Marek Chmielewski.

– Św. Paweł pisze, że jeżeli Chrystus nie zmartwychwstał, daremna jest nasza wiara, próżne jest nasze przepowiadanie. Jeżelibyśmy zakwestionowali  zmartwychwstanie Chrystusa – to właściwie chrześcijaństwo traci sens – wskazuje ks. prof. Marek Chmielewski.

Zmartwychwstanie Chrystusa to jedno z najlepiej udokumentowanych wydarzeń w historii ludzkości. Najważniejszym źródłem, z którego dowiadujemy się o tym fakcie, jest Pismo Święte. Potwierdzają to badania historyczne.

– Relacje Ewangeliczne są w pełni wiarygodne. Fakt zmartwychwstania Jezusa Chrystusa jest z naukowego punktu widzenia, z historycznego puntu widzenia jest wiarygodny – zaznacza redaktor naczelny dwumiesięcznika „Miłujcie się” ks. Mieczysław Piotrowski.

Na podstawie danych historycznych jesteśmy w stanie określić prawdopodobną datę zmartwychwstania Chrystusa.

– Data 9 kwietnia roku 30 naszej ery – według naszego liczenia czasu – jest najbardziej prawdopodobną datą – wskazuje ks. prof. Roman Bogacz.

Mamy także materialne dowody potwierdzające autentyczność męki, śmierci i zmartwychwstania Jezusa. To m.in. Chusta z Manopello czy Całun Turyński, w który zostało owinięte ciało Chrystusa po śmierci.

– To jest dla nas największy dowód czy relikwia męki i zmartwychwstania Jezusa Chrystusa – akcentuje ks. prof. Roman Bogacz.

Na całunie Jezus zostawił odbicie całego swojego ciała.

– Prawie wszyscy naukowcy, którzy szukali prawdy i badali ten wizerunek nawrócili się, stali się katolikami – uwierzyli w zmartwychwstanie Jezusa – zauważa ks. Mieczysław Piotrowski.

Obraz na Całunie według badań powstał na skutek potężnego błysku energii od wewnątrz. Jego siła to 34 mld watów promieniowania ultrafioletowego próżniowego. Naukowcy nie potrafią wytłumaczyć, jak do tego doszło. Nie potrafią też odtworzyć takiego obrazu. Nie ma bowiem urządzeń, które mogłoby wygenerować tak ogromną ilość energii.

TV Trwam News

drukuj