Zespół „Stop Patowładzy” będzie patrzeć rządzącym na ręce w kontekście ostatnich nadużyć
Zespół „STOP Patowładzy” wraca do aktywnej działalności. Politycy Prawa i Sprawiedliwości w ramach zespołu mają ujawniać przypadki nadużycia władzy i dopominać się wyciągnięcia odpowiednich konsekwencji.
Powrót do aktywności zespołu „STOP Patowładzy”, zorganizowanego przez PiS, ogłosił szef Klubu Parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości, poseł Mariusz Błaszczak. Polityk na konferencji prasowej podkreślił, że państwo polskie pod rządami obecnej koalicji przemienia się w folwark, gdzie osoby sprawujące władze próbują stać pond prawem. Dziedzina, w której ten dramat jest najbardziej dojmujący, to służba zdrowia, przeżywająca obecnie kryzys – wskazał poseł Mariusz Błaszczak.
– Tymczasem politycy koalicji rządzącej, np. senator Lenz z województwa kujawsko-pomorskiego czy poseł Szumilas z województwa śląskiego, traktują publiczną służbę zdrowia, jakby była to prywatna służba zdrowia, która jest ich własnością. Stawiają się ponad innymi pacjentami, próbują wymuszać działania służby zdrowia, spychając gdzieś na margines tych, którzy potrzebują wsparcia, potrzebują reakcji. Nie pozwolimy na to. Będziemy ujawniać tego rodzaju przypadki – podkreślił szef klubu PiS.
Poseł Mariusz Błaszczak dodał, że zespół będzie też pokazywać, kto zasiada w spółkach Skarbu Państwa, zależności polityczne, a także mechanizmy uderzające w tych, którzy dbają o polską gospodarkę. Na czele zespołu „STOP Patowładzy” stoi poseł Michał Moskal. W związku z patologią w służbie zdrowia polityk zapowiedział złożenie wniosku do Najwyższej Izby Kontroli, aby – jak wyjaśnił – „sprawdziła, jak wyglądały procedury i decyzje oraz działania NFZ-u i Ministerstwa Zdrowia oraz Ministerstwa Finansów w zakresie zabiegów planowych, a w szczególności badań diagnostycznych w Polsce”.
RIRM



