fot. flickr.com

ZDF nie chce przeprosić za użycie sformułowania „polskie obozy zagłady”

Niemiecka stacja telewizyjna ZDF nie chce przeprosić za użycie kłamliwego sformułowania „polskie obozy zagłady”. Telewizja wniosła apelację od klauzuli wykonalności, którą na początku lutego wydał Sąd Krajowy w Moguncji. Zakładała ona, że ZDF zamieści na swojej głównej stronie internetowej przeprosiny.

W piśmie odwoławczym stacja kwestionuje prowadzoną przez polski rząd politykę historyczną i stara się podważać niezawisłość polskich sądów w związku z przeprowadzanymi przez rząd zmianami w sądownictwie.

Mecenas Lech Obara, pełnomocnik Karola Tendery, byłego więźnia Auschwitz, który pozwał ZDF, podkreślił, że niemieccy prawnicy wskazali, że wyroki były wydawane pod naciskiem rządzącej w Polsce partii.

– Dla nas, po pierwsze, wskazuje na brak szacunku dla polskiego wymiaru sprawiedliwości. Po drugie, wskazuje na absolutny brak wiedzy o aktualnej sytuacji w Polsce. Po trzecie, potwierdza, że sądy( bo pamiętajmy, że były to sądy, o które trwa dzisiaj bitwa) wymagają głębokiej reformy, a w 2016 roku miały już zapaść wyroki, które są wyrokami wydanymi w naruszeniu zasady niezawisłości – powiedział adwokat.

Karol Tendera to były więzień KL Auschwitz, który pozwał ZDF za nazwanie obozów zagłady „polskimi”. Pod koniec grudnia ubiegłego roku Sąd Apelacyjny w Krakowie nakazał niemieckiej stacji jego przeprosiny.

Miały one zostać opublikowane na pierwszej stronie nadawcy i pozostawać widoczne przez 30 dni. Stacja wykonała wyrok, ale w taki sposób, by treść przeprosin nie została szeroko udostępniona.

W związku z tym strona polska podjęła działania, aby wymusić na ZDF ich publikację w odpowiedniej formie.

RIRM

drukuj