fot. PAP/Rafał Guz

Zatrzymanie posła D. Mateckiego kolejnym aktem politycznego spektaklu dla wyborców obecnej koalicji rządzącej

Na ulicy W centrum Warszawy ABW siłą wyciąga z samochodu posła opozycji Dariusza Mateckiego i doprowadza go do prokuratury na przesłuchanie. Akcja to polityczny spektakl. Parlamentarzysta już w czwartek dobrowolnie stawił się w prokuraturze i chciał złożyć zeznania, jednak nikt nie chciał z nim rozmawiać.

Przed 9 rano, w momencie, gdy poseł Dariusz Matecki zmierzał do prokuratury, został zatrzymany przez ABW w centrum Warszawy.

Poseł opozycji został siłą wyciągnięty przez funkcjonariuszy w celu doprowadzenia do prokuratury, w której już dzień wcześniej chciał złożyć zeznania po zrzeczeniu się immunitetu.

– Niczego się nie obawiam, bo niczego nic złego nie zrobiłem. Chcę zeznawać – mówił Dariusz Matecki.

W obronie posła stanął cały klub Prawa i Sprawiedliwości, krytykując działania ABW i prokuratury.

– Mieliśmy do czynienia z jedną wielką pokazówką w stylu ruskim, w stylu putinowskim, w stylu łukaszenkowskim. To w takim stylu działa „Koalicja 13 grudnia” – podkreślił przewodniczący KP PiS, Mariusz Błaszczak.

Upolityczniona Prokuratura Krajowa przekonuje, że nie zlecała ABW zatrzymania posła w takiej formie.

– To była decyzja ABW, jeśli chodzi o formę – przekonywał prok. Przemysław Nowak, rzecznik Prokuratury Krajowej.

Rzecznik PK potwierdził, że Dariusz Matecki usłyszał sześć zarzutów. Poseł nie przyznał się do nich i złożył obszerne wyjaśnienia. To nie przekonało śledczych, którzy zawnioskowali do sądu o trzymiesięczny areszt.

– Konieczność zastosowania tego środka wynika z uzasadnionej obawy bezprawnego wpływania na tok postępowania, jak również z groźby wymierzenia surowej kary – wyjaśnił prok. Przemysław Nowak.

Pełnomocnik posła Mateckiego, mec. Kacper Stukan, zauważył, że jego klient od początku deklarował pełną gotowość do współpracy z prokuraturą, a ryzyko matactwa nie istnieje.

– W tej sprawie nikt nie przebywa w areszcie i też nie ma innych zatrzymań. Jedyną osobą, która na dzisiaj pozbawiona jest wolności, jest pan Dariusz Matecki – tłumaczył mec. Kacper Stukan.

Działania prokuratury budzą duże kontrowersje. W zespole śledczym oskarżającym posła Mateckiego jest prokurator Dariusz Ślepokura, który w internecie publikował wpisy popierające koalicję rządzącą czy Rafała Trzaskowskiego. To polityk w todze prokuratora – wskazał poseł PiS, Zbigniew Ziobro.

– Gdyby pan Prokurator Generalny miał odrobinę honoru, godności i szanował odrobinę prawo, do którego tak często chętnie się odwołuje, to wówczas odsunąłby pana prokuratora Ślepokurę – zaznaczył Zbigniew Ziobro.

Rzecznik Prokuratury Krajowej nie widzi żadnego problemu w internetowej aktywności swojego kolegi.

– Z tego, co wiem, nie ma ani jednego wpisu pana Ślepokury. To są tylko i wyłącznie tzw. retweety, czyli podanie dalej wpisu. To jest jednak duża różnica – stwierdził prok. Przemysław Nowak.

Prezes PiS, Jarosław Kaczyński, zatrzymanie posła Mateckiego nazywa polityczną prowokacją Donalda Tuska.

– Zmierzającą do tego, żeby z jednej strony był występujący w sposób generalnie rzecz biorąc rozsądny Donald Tusk, a z drugiej strony nasze gwałtowne zachowania. Nie daliśmy się na to nabrać, stąd zakończyło się to niepowodzeniem – podkreślił Jarosław Kaczyński.

W sobotę rano sąd aresztowy zdecyduje, czy poseł Dariusz Matecki pozostanie w areszcie.

TV Trwam News

drukuj