Zatrzymanie posła D. Mateckiego kolejnym aktem politycznego spektaklu dla wyborców obecnej koalicji rządzącej
Na ulicy W centrum Warszawy ABW siłą wyciąga z samochodu posła opozycji Dariusza Mateckiego i doprowadza go do prokuratury na przesłuchanie. Akcja to polityczny spektakl. Parlamentarzysta już w czwartek dobrowolnie stawił się w prokuraturze i chciał złożyć zeznania, jednak nikt nie chciał z nim rozmawiać.
Przed 9 rano, w momencie, gdy poseł Dariusz Matecki zmierzał do prokuratury, został zatrzymany przez ABW w centrum Warszawy.
Poseł opozycji został siłą wyciągnięty przez funkcjonariuszy w celu doprowadzenia do prokuratury, w której już dzień wcześniej chciał złożyć zeznania po zrzeczeniu się immunitetu.
– Niczego się nie obawiam, bo niczego nic złego nie zrobiłem. Chcę zeznawać – mówił Dariusz Matecki.
W obronie posła stanął cały klub Prawa i Sprawiedliwości, krytykując działania ABW i prokuratury.
– Mieliśmy do czynienia z jedną wielką pokazówką w stylu ruskim, w stylu putinowskim, w stylu łukaszenkowskim. To w takim stylu działa „Koalicja 13 grudnia” – podkreślił przewodniczący KP PiS, Mariusz Błaszczak.
Upolityczniona Prokuratura Krajowa przekonuje, że nie zlecała ABW zatrzymania posła w takiej formie.
– To była decyzja ABW, jeśli chodzi o formę – przekonywał prok. Przemysław Nowak, rzecznik Prokuratury Krajowej.
Rzecznik PK potwierdził, że Dariusz Matecki usłyszał sześć zarzutów. Poseł nie przyznał się do nich i złożył obszerne wyjaśnienia. To nie przekonało śledczych, którzy zawnioskowali do sądu o trzymiesięczny areszt.
– Konieczność zastosowania tego środka wynika z uzasadnionej obawy bezprawnego wpływania na tok postępowania, jak również z groźby wymierzenia surowej kary – wyjaśnił prok. Przemysław Nowak.
Pełnomocnik posła Mateckiego, mec. Kacper Stukan, zauważył, że jego klient od początku deklarował pełną gotowość do współpracy z prokuraturą, a ryzyko matactwa nie istnieje.
– W tej sprawie nikt nie przebywa w areszcie i też nie ma innych zatrzymań. Jedyną osobą, która na dzisiaj pozbawiona jest wolności, jest pan Dariusz Matecki – tłumaczył mec. Kacper Stukan.
Działania prokuratury budzą duże kontrowersje. W zespole śledczym oskarżającym posła Mateckiego jest prokurator Dariusz Ślepokura, który w internecie publikował wpisy popierające koalicję rządzącą czy Rafała Trzaskowskiego. To polityk w todze prokuratora – wskazał poseł PiS, Zbigniew Ziobro.
– Gdyby pan Prokurator Generalny miał odrobinę honoru, godności i szanował odrobinę prawo, do którego tak często chętnie się odwołuje, to wówczas odsunąłby pana prokuratora Ślepokurę – zaznaczył Zbigniew Ziobro.
Rzecznik Prokuratury Krajowej nie widzi żadnego problemu w internetowej aktywności swojego kolegi.
– Z tego, co wiem, nie ma ani jednego wpisu pana Ślepokury. To są tylko i wyłącznie tzw. retweety, czyli podanie dalej wpisu. To jest jednak duża różnica – stwierdził prok. Przemysław Nowak.
Prezes PiS, Jarosław Kaczyński, zatrzymanie posła Mateckiego nazywa polityczną prowokacją Donalda Tuska.
– Zmierzającą do tego, żeby z jednej strony był występujący w sposób generalnie rzecz biorąc rozsądny Donald Tusk, a z drugiej strony nasze gwałtowne zachowania. Nie daliśmy się na to nabrać, stąd zakończyło się to niepowodzeniem – podkreślił Jarosław Kaczyński.
W sobotę rano sąd aresztowy zdecyduje, czy poseł Dariusz Matecki pozostanie w areszcie.
TV Trwam News




