fot. flickr.com

Zasady zarządzania funduszem odbudowy mogą być próbą federalizacji UE?

Unijny fundusz odbudowy gospodarek ma pomóc państwom dotkniętym koronawirusem. Według ekspertów, pomoc finansowana z pożyczek Komisji Europejskiej nadwyręży budżet Unii na kolejne lata. Zasady zarządzania środkami mogą być próbą federalizacji Wspólnoty.  

Tegoroczne negocjacje w trakcie szczytu Unii Europejskiej nie były łatwe – oznajmił premier Mateusz  Morawiecki.

– Przede wszystkim dlatego, że z Unii Europejskiej wystąpiła Wielka Brytania, a to w kontekście negocjacji budżetowych i funduszu odbudowy oznaczało wyrwę co najmniej 70 mld euro – wyjaśnił szef rządu.

750 mld euro otrzymają kraje członkowskie UE na odbudowę gospodarek dotkniętych koronawirusem. Komisja Europejska ma uzyskać środki z pożyczek na rynku kapitałowym. To nadwyręży stan unijnego budżetu w kolejnych latach – mówił na antenie Telewizji Trwam dr Marian Szołucha.

– Z puli wywodzącej się z funduszu pomocowego na redukcję skutków pandemii powinniśmy korzystać ostrożnie – przestrzegał ekonomista.

Fundusz odbudowy zwiększa kompetencje Brukseli – stwierdził poseł Konfederacji Artur Dziambor.

– Bruksela zaczyna nam dyktować warunki i my godzimy się na zadłużenie się, bo wspólnie bierzemy na siebie kredyt – mówił Artur Dziambor.

Pandemia nie zostawiła państwom członkowskim wyboru – zauważył poseł PiS Bartłomiej Wróblewski. Choć ryzyko związane z funduszem odbudowy rzeczywiście istnieje.

– Może się okazać, że nawet jeśli w pierwszym momencie cały program jest korzystny, to same obciążenia będą powodować różne utrudnienia gospodarcze – zaznaczył Bartłomiej Wróblewski.

Fundusz odbudowy działa inaczej niż dotychczasowe fundusze pomocowe.

– Co innego, jeśli wprowadza się podatki czy też zaciąga się długi jako cała Wspólnota. Wchodzimy w sferze gospodarczej w przestrzeń coraz bardziej zaawansowaną – superpaństwa. Pytanie, jak będzie to państwo budowane i kto będzie korzystał, a kto tracił – zwrócił uwagę politolog prof. Mieczysław Ryba.

Państwa członkowskie będą musiały zwrócić część środków. Pożyczki spłacane będą do 2058 roku. UE wykorzysta nowe podatki do spłaty całego zadłużenia. To podatek od niepoddanych recyklingowi opakowań plastikowych, dochody ze sprzedaży uprawnień do emisji CO2 oraz podatek cyfrowy dla dużych przedsiębiorstw. Ostatni może budzić sprzeciw państw spoza Unii Europejskiej.

– Na pewno Stany Zjednoczone będą starały się tę inicjatywę zablokować, bo to oczywiście byłoby dla Google’a, Apple’a czy Amazona bardzo niekorzystne – zaznaczył ekonomista Artur Beń.

Zaciąganie pożyczek przez Komisję Europejską oraz nowe unijne podatki to nie jedyne elementy, które mogą wskazywać na tworzenie superpaństwa. Na arenie Unii Europejskiej od dawna pojawiają się plany powołania wspólnej europejskiej armii. To kolejny krok do federalizacji Wspólnoty – stwierdził prezes Instytutu Myśli Schumana prof. Zbigniew Krysiak.

– Schuman tego nie chciał, dlatego że mówimy o Wspólnocie Narodów Europy, więc nie może być europejskiej armii, bo wtedy to byłoby superpaństwo – dodał prof. Zbigniew Krysiak.

Integrację wzmacniać też będzie Zielony Ład, który ma przekształcić energetykę opartą na węglu w energetykę niskoemisyjną. Integrację powinna zastępować zdrowa współpraca.

– Eliminować zapędy integracyjne, a rozwijać kierunki wspólnotowe i solidarnościowe – wskazał prezes Instytutu Myśli Schumana.

Środki z funduszu odbudowy wypłacane będą do 2026 roku.

TV Trwam News

drukuj