fot. twitter.com/KancelariaSejmu

Zapadł wyrok ws. przedsiębiorcy Hansa G.

8 miesięcy więzienia w zawieszeniu na dwa lata i 20 tys. grzywny – to kara, jaką wyznaczył wejherowski sąd niemieckiemu przedsiębiorcy Hansowi G. Oskarżony znieważał pięć pracownic swojej firmy działającej na Pomorzu. 

Sąd zobowiązał także Hansa G. do zapłaty nawiązki czterem pokrzywdzonym kobietom oraz wpłaty 5 tys. zł na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej. Wyrok nie jest prawomocny.

Niemiecki przedsiębiorca nazywał Polaków idiotami. Mówił także między innymi, że jest hitlerowcem i zabiłby wszystkich naszych rodaków.

Sąd uznał zachowanie Hansa G. za rażące naruszenie wszelkich przyzwoitości. Dobrze, że sąd podzielił naszą argumentację – wskazała Natalia Nitek-Płażyńska, jedna z pokrzywdzonych.

– Cieszę się, że sąd zauważył wszystkie obciążające Niemca-nazistę argumenty, które zostały zebrane przez prokuraturę. Całe postępowanie trwało już prawie cztery lata. Samo ogłoszenie wyroku i wyjaśnienie sądu, dlaczego taki wyrok zapadł, rozpatruję pozytywnie. Zostały dostrzeżone trudne relacje polsko-niemieckie, brak próby nawiązania dobrych relacji ze strony Hansa G. i właściwie posługiwanie się starym, nazistowskim sentymentem. Dobrze, że to zostało zauważone i został wydany taki wyrok – podkreśliła Natalia Nitek-Płażyńska.

Natalia Nitek-Płażyńska w lutym wygrała także proces cywilny z niemieckim przedsiębiorcą o naruszenie dóbr osobistych. Sąd nakazał Hansowi G. przeprosić kobietę oraz zobowiązał do zapłaty 50 tys. zł na Muzeum w Piaśnicy. Wyrok nie jest prawomocny. Pełnomocnik Hansa G. złożył apelację.

RIRM

drukuj