fot. sxc.hu

Zadłużamy się jak nigdy dotąd

W tym roku pożyczyliśmy już prawie 60 mld zł. Rok 2014 będzie najprawdopodobniej rekordowym pod względem kwoty udzielonych kredytów konsumpcyjnych.

Od początku roku do września pożyczyliśmy na bieżące wydatki i zakupy 57,7 mld zł. To nie tylko kwota o 13 proc. wyższa niż w podobnym okresie ub.r., ale też minimalnie wyższa niż w roku 2008 r., który był do tej pory rekordowy.

Jerzy Bielewicz, prezes Stowarzyszenia Przejrzysty Rynek, mówi, że jest to polityka koalicji rządzącej, która prowadzi do zapaści gospodarczej.

– Sądzę, że Polacy są przymuszani do tego, tak, by wystarczało im pieniędzy na leki, edukację czy podstawowe wydatki. I to jest właśnie w tej sytuacji bardzo alarmujące. Taka spirala kredytowa, zadłużanie się, prowadzi tylko do kłopotów. Jest to choroba społeczeństw Europy Zachodniej i USA. Rząd Tuska wręcz naciskał na banki, żeby rozluźniły warunki udzielania kredytów konsumenckich. Banki to realizują, a to jest droga do zapaści gospodarczej – powiedział Jerzy Bielewicz.

Tymczasem rozpoczyna się okres świątecznych prezentów. Policja apeluje, by decydując się na zaciąganie „szybkich i łatwych” pożyczek dokładnie sprawdzać umowy. Specjalizujące się w tym firmy mogą doprowadzić nawet do utraty całego dorobku życia.

– Polegajmy jednak na instytucjach finansowych, które istnieją od wielu, wielu lat. One są najbardziej godne zaufania. Strzeżmy się właśnie takich małych pożyczek, które potem okazują się wielkimi sumami do spłacenia. Problemem w tej sytuacji jest to, że tak naprawdę nie doczytawszy umowy, nie wiemy, że będzie nas to kosztować pewne dodatkowe kwestie. Nie dajmy się też naciągnąć na takie rzeczy, że musi pani wpłacić prowizję, ale nie otrzyma pani zwrotu, jeżeli pani nie otrzyma takiej pożyczki. To powinno dawać sygnał, że ta firma nie jest godna zaufania – powiedziała podinspektor Wioletta Dąbrowska oficer prasowy z toruńskiej policji.

Przed zaciągnięciem tego typu pożyczki należy podliczyć jej całkowity koszt; ważne jest, by nie podpisywać tego, czego nie rozumiemy lub nie możemy sprawdzić.

RIRM

drukuj