Za zmiany w Europejskim Systemie Handlu Emisjami najwięcej zapłacą wiejskie gospodarstwa domowe – ok. 1 tys. 500 zł rocznie więcej
Przeciętne gospodarstwo domowe zapłaci rocznie ok. 1 tys. 500 zł więcej za zmiany w Europejskim Systemie Handlu Emisjami – wynika z raportu pt. „Zapłacą najubożsi” przygotowanego przez Warsaw Enterprise Institute. Tzw. ETS 2 ma od roku 2029 objąć ogrzewanie budynków mieszkalnych i transport prywatny.
Z raportu wynika, że najbardziej dotknięte zmianami będą najuboższe gospodarstwa domowe, które zamieszkują tereny wiejskie. Co prawda negatywne następstwa polityki klimatycznej Unii Europejskiej mają być łagodzone poprzez specjalny fundusz. Jednak – jak czytamy w raporcie – Polska będzie stratna, nawet jeżeli wypłaty środków będą się odbywać płynnie.
Autor raportu pt. „Zapłacą najubożsi”, ekonomista Marek Lachowicz, w rozmowie z Radiem Maryja wskazał, że najubożsi zostaną przez ETS 2 dotknięci na dwa sposoby.
– Po pierwsze, najczęściej mieszkają w tych najmniej efektywnych energetycznie budynkach (najstarszych, najgorzej zmodernizowanych), w których trzeba najwięcej grzać, żeby utrzymać odpowiednie ciepło niezbędne do przeżycia zimy. Po drugie, ci ludzie bardzo często poddawani są wykluczeniu komunikacyjnemu. Oni muszą mieć np. swój samochód, który oczywiście nie jest nowy, bo ich nie stać na nowe samochody, bo nie ma transportu publicznego, który odpowiadałby ich potrzebom. To są grupy ludzi, którzy zostaną ciężko dotknięci pomysłem objęcia systemem ETS budynków mieszkalnych i transportu prywatnego – wyjaśnił ekonomista Marek Lachowicz.
W raporcie możemy przeczytać, że do czasu wdrożenia systemu ETS 2 jest jeszcze czas na jego racjonalizację i wynegocjowanie korzystniejszych dla Polski warunków.
Jedną z propozycji jest umiejscowienie platformy handlu emisjami w Warszawie.
Raport WEI „Zapłacą najubożsi”. Drożyzna ETS2. https://t.co/SC57Yq3udu
— Suwerenna Polska (@Suwerenna_POL) May 24, 2023
RIRM



