XX Światowy Zjazd Kresowian u stóp Matki Jasnogórskiej
Na Jasnej Górze odbył się XX Jubileuszowy Światowy Zjazd i Pielgrzymka Kresowian. Spotkanie wpisuje się w kalendarz ogólnopolskich obchodów Dnia Pamięci ludobójstwa dokonanego przez OUN UPA na Polakach na Kresach.
W tym roku pod hasłem „Kresowa sztafeta pokoleń” na Jasnej Górze zgromadziło się około tysiąca osób. Powitał ich o. Roman Wit, przeor klasztoru Ojców Paulinów w Brdowie
– Pragniemy, aby to spotkanie, przynosiło pokój i radość serca wszystkich, którzy dziś stają tutaj na tej jubileuszowej pielgrzymce, której hasłem jest „Kresowa sztafeta pokoleń” – tak bardzo istotne przekazywanie prawdy o tych wydarzeniach, które doświadczali Polacy na Kresach Wschodnich, gdzie zostali pomordowani, gdzie oddali swoje życie z miłości do Ojczyzny – mówi o. Roman Wit, OSPPE.
Mszy św. przewodniczył ks. kard. Henryk Gulbinowicz, emerytowany metropolita wrocławski, Kresowianin.
– Polska zyskała na tym, że oto wypędzono nas z rodzinnych stron, kazano pozostawić wszystko, co nasz pokolenia zdobyły, ale przeniesione zostały te dobre tradycje – mówi ks. kard. Henryk Gulbinowicz.
Historycy przypominają, że wraz z zabraniem Kresów po II wojnie światowej – Polska straciła blisko połowę swojego terytorium. Utraciliśmy m.in. około 200 miast, w tym centra uniwersyteckie m.in. Lwów i Wilno. Ich mieszkańcy nie rozproszyli się całkowicie – zauważa prof. Stanisław Nicieja.
– Na przykład Lwów w dużej mierze osiadł we Wrocławiu, ja mieszkam w Opolu. W Opolu jest dużo mieszkańców Stanisławowa. Borysław wielkie kiedyś centrum handlowe, polskie, przemysłowe miasto osiadło po wojnie głównie w Wałbrzychu – mówi prof. Stanisław Nicieja.
W dowodach osobistych Kresowiacy mieli wpisane – urodzony w Związku Radzieckim. Nowy rozdział ich życia – III RP – radykalnej zmiany nie przyniósł.
Tożsamość Kresowa nie stała się fundamentem nowego państwa, a kultywowana w rodzinach, mogła liczyć głównie na wsparcie organizacji środowiskowych. Włodarze miast, gdzie Kresowianie osiedlili się od lat wolą wspierać niemieckie tradycje Gdańska czy Wrocławia.
– To jest czas na alarm, na wołanie: dokąd zmierzasz Polsko? Tylko od nas zależy. To, że zmieniają nam historię, to, że dają w niepamięć naszą przeszłość. To tylko dlatego, że robią to ci, których niestety wybrano – mówi Jan Skalski, prezes Światowego Związku Kresowian.
Światowy Zjazd Kresowian zakończył się przed szczytem Jasnej Góry, gdzie ułożony został Krzyż Pamięci ofiar ludobójstwa OUN UPA, odbył się także Apel Poległych.
RIRM
