fot. PAP/Rafał Guz

Wraca sprawa Amber Gold

Sprawa Amber Gold wraca na wokandę. Sąd Apelacyjny w Warszawie zajmuje się dziś pozwem złożonym przez poszkodowane osoby.

„Dziennik Gazeta Prawna” poinformowała, że ponad 200 osób domaga się odszkodowania od Skarbu Państwa za zbyt wolne działania śledczych ws. Amert Gold. Poszkodowani uzasadnili w pozwie, że zawiadomienie wpłynęło do prokuratury w 2009 r., a zarzuty właścicielowi spółki postawiono trzy lata później.

W 2022 r. Sąd Okręgowy przyznał rację poszkodowanym, że opieszałość w działaniu prokuratury doprowadziła do większych strat. Zasądził też 20 mln zł odszkodowania. Wyrok jest jednak nieprawomocny, odwołała się od niego Prokuratura Generalna.

Były wiceprzewodniczący komisji śledczej ds. Amber Gold, Tomasz Rzymkowski, wskazał, że w przypadku tej afery zawiódł cały aparat państwa.

– Można powiedzieć, jeden wielki akt oskarżenia w postaci raportu z prac komisji wobec prokuratury, która – co prace komisji pokazały – działała wręcz na rzecz tego, aby interes Marcina i Katarzyny się rozwijał, był pod specjalnym nadzorem: wożenie akt sprawy w bagażniku przez prokuratorów, niewszczynanie postępowania, a co gorsza niepociągnięcie do odpowiedzialności żadnego z prokuratorów, których – można powiedzieć – działania na szkodę obywatela wykazały prace komisji. Jest to niewątpliwie afera Platformy, ale jest to też afera dotycząca szeroko rozumianych organów stojących na straży praworządności państwa polskiego – podkreślił Tomasz Rzymkowski.

Według ustaleń w latach 2009-2012 w ramach tzw. piramidy finansowej firma Amber Gold oszukała w sumie niemal 19 tys. swoich klientów, doprowadzając do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w wysokości prawie 851 mln złotych.

RIRM

drukuj