fot. twitter.com/radio_szczecin

Wojsko włączyło się do akcji przeciwpowodziowej w Darłowie

W akcji przeciwpowodziowej w Darłowie bierze udział niemal 50 i żołnierzy z tamtejszego Wojskowego Zgrupowania Zadaniowego; działania potrwają aż do ustania potrzeb – poinformowało w komunikacie Dowództwo Operacyjne Rodzajów SZ.

Do MON zwrócił się wojewoda zachodniopomorski.

„Minister obrony narodowej wydał decyzję, na podstawie której Siły Zbrojne RP w ramach sił i środków ujętych w Planie Zarządzania Kryzysowego resortu obrony narodowej uruchomiły Wojskowe Zgrupowanie Zadaniowe Darłowo w składzie prawie 50 żołnierzy, działające na terenie powiatu sławieńskiego” – poinformowano. Jak podano, całością sił i środków dowodzi Dowódca Operacyjny Rodzajów Sił Zbrojnych.

Walka ze skutkami silnych opadów w okolicach Darłowa trwa kolejny dzień. Jak poinformował urząd marszałkowski woj. zachodniopomorskiego, na miejscu są już amfibie, a ok. godziny 11.00 do akcji ma się włączyć wojskowy śmigłowiec.

Według wicemarszałka województwa zachodniopomorskiego Jarosława Rzepy, pomoc wojska była niezbędna, bo mimo monitorowania zagrożenia powodziowego i natychmiastowej interwencji pracownicy Zarządu Melioracji nie dysponują ciężkim sprzętem, niezbędnym w takich sytuacjach.

Wciąż utrzymuje się bardzo wysoki poziom wody na rzece Grabowej, wały przeciwpowodziowe coraz mocniej przesiąkają, a grząski grunt utrudnia działanie. Opady deszczu ustały, ale sytuacja w okolicach Darłowa wciąż jest bardzo trudna. Zlewnia rzeki Grabowej to ok. 100 km2 – podkreślił Rzepa.

Jak podano, przerwany wał od wczoraj próbują uszczelnić pracownicy Zachodniopomorskiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych w Szczecinie, na miejsce przybyło kilkudziesięciu żołnierzy wraz z amfibią. Do akcji ma się również przyłączyć wojskowy śmigłowiec, który ułatwi lokowanie big-bagów z pisakiem w wyrwie. Na miejscu działa już blisko 100 osób. Jak szacuje Zachodniopomorski Zarząd Melioracji, woda z polderu Darłowo Rusko II może schodzić nawet do kilku tygodni.

Podtopiony jest jeden budynek mieszalny w Żukowie Morskim, ale nie podjęto decyzji o ewakuacji jego mieszkańców. Obiekt jest zabezpieczany, a zebrana w jego pobliżu woda będzie skierowana na pobliskie pola. Zalana jest miejscowa stacja pomp, także specjalnie dostarczone awaryjne agregaty.

Jak przekazuje Zarząd Melioracji, sprowadzony specjalnie z Białogardu sprzęt wypompowuje wodę z zalanej stacji pomp w Bukowie Morskim. Stwierdzono także ok. dwumetrową wyrwę w wale w miejscowości Jeżyczki, gdzie woda przelewa się na użytki zielone wsi Boryszewo. Przesiąki wałów zlokalizowano także w pobliżu Bagiennicy – podaje urząd marszałkowski.

PAP/RIRM

drukuj