Wojsko zgubiło miny przeciwpancerne. Politycy PiS: gdzie było SKW?
Wojsko zgubiło ładunek min przeciwpancernych, które przez blisko dwa tygodnie krążyły po Polsce w wagonie PKP. Politycy PiS na konferencji prasowej podkreślili, że taka sytuacja jest zagrożeniem dla bezpieczeństwa Polski.
W czwartek ze stanowiska Szefa Inspektoratu Wsparcia Sił Zbrojnych został odwołany gen. dyw. Artur Kępczyński. Jak podnosi portal Onet.pl, to nie jest kwestia przypadku, tylko wynik skandalu, który miał w lipcu ubiegłego roku. Mowa o zaginionych minach, które nie trafiły do celu i przez kilka dni krążyły po Polsce cywilnym wagonem. Ładunek znaleziono przy jednym ze sklepów IKEA. Gdy zaczęto szukać winnego, samobójstwo popełnił jeden z żołnierzy.
W piątek przed siedzibą Ministerstwa Obrony Narodowej politycy Prawa i Sprawiedliwości wskazywali, że jest to „bulwersująca sytuacja”.
– Gdzie przez kilkanaście dni była cywilna ochrona nad armią? Gdzie było SKW? Gdzie była Żandarmeria Wojskowa? Ta sytuacja to nie tylko skandal, ale i zagrożenie bezpieczeństwa. Te miny były poza kontrolą – wskazywał podczas konferencji prasowej pod siedzibą MON Zbigniew Bogucki.
– Gdyby rządzący skupiali się na sytuacjach ważnych, na dbaniu o polskiego żołnierza, nic takiego by się nie działo. Gdyby SKW z gen. Stróżykiem na czele zajmowało się faktycznie sprawami ważnymi, a nie polowaniem na czarownice, nie dochodziłoby do takich sytuacji. To jest wydarzenie, które nie ma precedensu po 1989 roku. Myślę, że gdyby minister Tomczyk miał minimum przyzwoitości – podałby się do dymisji – podkreślił poseł Andrzej Śliwka.
Politycy PiS podnoszą, że po tym incydencie bezkarni pozostają szefowie służb, które w tym przypadku zawiodły najbardziej. Stanowisko stracił jedynie gen. Artur Kępczyński odpowiadający za logistykę.
Niewyobrażalny skandal
Gdzie SKW Co robiła Żandarmeria Wojskow Dlaczego wiceminister odpowiedzialny za infrastrukturę Cezary Tomczyk jeszcze nie został zdymisjonowany pic.twitter.com/n0nHwmG9KB— Andrzej Śliwka (@SliwkaAndrzej) January 9, 2025
Mariusz Błaszczak zaznaczył, że „wyniku niechlujstwa i braku nadzoru mogło dojść do olbrzymiej tragedii”.
„Gdzie był w tym czasie Kosiniak-Kamysz lub wiceminister z PO? Kierownictwo MON całkowicie straciło kontrolę nad tym, co dzieje się wojsku. W wyniku niechlujstwa i braku nadzoru mogło dojść do olbrzymiej tragedii” – napisał w mediach społecznościowych były szef resortu obrony, Mariusz Błaszczak.
NIEBYWAŁE! Ponad 200 zgubionych min przeciwpancernych podróżowało sobie po Polsce. Gdzie był w tym czasie @KosiniakKamysz lub wiceminister z PO? Kierownictwo @MON_GOV_PL całkowicie straciło kontrolę nad tym co dzieje się wojsku. W wyniku niechlujstwa i braku nadzoru mogło dojść… pic.twitter.com/751LI1N8Wz
— Mariusz Błaszczak (@mblaszczak) January 9, 2025
radiomaryja.pl/RIRM



