fot. flickr.com

Wojska amerykańskie trafią do Polski

Stany Zjednoczone przygotowują się do wycofania blisko dwunastu tysięcy wojsk z Niemiec. Część z tych żołnierzy trafi do Polski. Wszystko idzie zgodnie z planem – zapewnia minister obrony Mariusz Błaszczak.

Stany Zjednoczone regularnie upominają Berlin za budowę gazociągu Nord Stream II. Wytykają Niemcom brak zaangażowania i niewypełnianie postanowień NATO o przeznaczaniu 2 proc. PKB na własną obronność.

– Niemcy są najbogatszym krajem w Europie. Mogą i powinny płacić więcej na swoją obronę – zwrócił uwagę sekretarz obrony USA Mark Esper.

Amerykański sekretarz obrony potwierdził to, co już wcześniej zapowiadał prezydent Donald Trump. Stany Zjednoczone wycofają z Niemiec blisko 12 tys. żołnierzy. Ograniczają kontyngent do 24 tys.

– Z 11 tys. 900 żołnierzy 5600 zostanie przeniesionych do krajów NATO, a około 6 tys. 400 wróci do Stanów Zjednoczonych – oznajmił Mark Esper.

Stany Zjednoczone chcą też, by Niemcy więcej płacili na utrzymanie amerykańskich baz na ich terytorium. Decyzje USA krytykują premierzy poszczególnych landów. Mocno ucierpi zwłaszcza Bawaria. Wycofanie z tego regionu nawet 4,5 tys. żołnierzy to także cios gospodarczy. Amerykanie przekonują, że przesunięcie wojsk na wschód będzie silnym sygnałem odstraszającym pod adresem Rosji. Ale z tym nie zgadzają się Niemcy i szef komisji spraw zagranicznych Bundestagu.

– Ograniczenie liczby wojsk USA w Niemczech zamiast wzmocnić NATO osłabi Sojusz – ocenił przewodniczący komisji spraw zagranicznych Bundestagu Norbert Röttgen.

Część Amerykańskich żołnierzy wycofanych z Niemiec ma trafić do Polski. Warszawa będzie musiała podpisać jeszcze deklarację o współpracy obronnej i umowę o podziale obciążenia. Oznacza to, że za obecność amerykańskich wojsk nie będą płacić wyłącznie Stany Zjednoczone.

– Być może są również inne możliwości, by skierować do Polski i krajów bałtyckich dodatkowe siły. Wzmacniamy w ten sposób odstraszanie, wzmacniamy sojuszników – wyjaśnił sekretarz obrony USA Mark Esper.

Donald Trump już wcześniej – w rozmowach z prezydentem Andrzejem Dudą – zobowiązał się do wzmocnienia obecności wojskowej w Polsce.

„Wszystko zgodnie z planem! W Polsce będzie więcej żołnierzy USA oraz powstanie najważniejsze w naszym regionie Dowództwo Sił Lądowych Stanów Zjednoczonych. Sekretarz @EsperDoD potwierdził dziś nasze ustalenia i wskazał na możliwość dalszego zwiększenia liczebności amerykańskich żołnierzy w Polsce. / Mariusz Błaszczak, minister obrony narodowej” – poinformował na swoim Twitterze minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak.

Oprócz do Polski, wojska USA mają trafić też do Belgii i Włoch. Dodatkowym ciosem dla Niemiec będzie przesunięcie Dowództwa Europejskiego ze Stuttgartu do Belgii.

TV Trwam News

drukuj