Iran -USA wojna gospodarcza

fot. PAP/EPA

Wojna gospodarcza na linii USA-Iran – Trump zmienia strategię

Od zbrojnych ataków do wojny gospodarczej. USA zmieniają strategię wobec Iranu. Amerykanie chcą zagłodzić Iran. Każdemu sojusznikowi Teheranu grożą usunięciem z systemu dolara.

Stany Zjednoczone oficjalnie zmieniają strategię wobec Teheranu. Waszyngton rezygnuje z natychmiastowych, bezpośrednich uderzeń militarnych na rzecz totalnego, ekonomicznego wyniszczenia przeciwnika. Minister finansów USA, Scott Bessent, ogłosił start operacji „Economic Outcast” – to największa ofensywa gospodarcza w historii, mająca na celu całkowite odcięcie Iranu od globalnego systemu finansowego.

– Departament Skarbu Państwa zmapował każdy węzeł, każdego pośrednika i każdą sieć, którą Iran wykorzystywał do przemytu ropy naftowej i unikania sankcji (…). Działania Departamentu Skarbu i innych agencji zacieśnią pętlę i zablokują każde potencjalne źródło dochodów, z którego finansowany jest Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (RGC) i złowrogi reżim irański – mówił Scott Bessent, Sekretarz Skarbu USA.

Biały Dom uderza nie tylko w Teheran, ale też w jego partnerów handlowych. Każde państwo, w tym Chiny, otrzymało jasne ultimatum: albo natychmiast zerwie relacje z Iranem, albo spotkają je surowe sankcje wtórne.

– Każdy podmiot, który ułatwia pranie pieniędzy w imieniu Iranu, zostanie usunięty z systemu dolara amerykańskiego. Zegar właśnie zaczął tykać – zaznaczył Scott Bessent.

– Blokada ekonomiczna może być dla Iranu bardzo bolesna i może doprowadzić do zmuszenia władz Iranu do negocjacji nie z pozycji siły – wyjaśnił dr hab. Maciej Munnich, ekspert od bliskiego wschodu, KUL.

Irańska ulica już teraz krwawi. Rial leci na łeb na szyję, a ceny podstawowych produktów, takich jak żywność czy mięso, rosną o sto, a nawet dwieście procent, co uniemożliwia najuboższym przeżycie.

– Te sankcje w stu procentach utrudniają nam życie. Przy naszych dochodach po prostu nie jesteśmy w stanie związać końca z końcem – mówił Irańczyk.

Władze w Teheranie oskarżają Waszyngton o próbę kolonializmu i jawną, nielegalną wojnę gospodarczą.

– Stany Zjednoczone naruszyły fundament stosunków międzynarodowych i jeden z podstawowych filarów Karty Narodów Zjednoczonych – poszanowanie suwerenności narodowej – wskazał Esmaeil Baghaei, rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych Iranu.

Iran zapewnia, że amerykańskie sankcje nie odstraszają ich kluczowych partnerów.

„Partnerzy handlowi Iranu powiedzieli nam, zarówno publicznie, jak i w prywatnych wiadomościach, że nie przywiązują wagi do tych oświadczeń” – poinformował Mohammada Baqera Qalibafa, przewodniczący Parlamentu Iranu.

Nie wszystkie państwa oparły się USA. Zdaniem eksperta od Bliskiego Wschodu, prof. Macieja Munnicha, Iran najboleśniejszy cios odczuł ze strony Zjednoczonych Emiratów Arabskich.

– Zapowiedziały pełną blokadę Iranu, to jest istotne, bo 30 proc. importu do Iranu szło właśnie przez Zjednoczone Emiraty Arabskie. 30 proc. to rzeczywiście dużo, a 15 proc. eksportu. To rzeczywiście dla Iranu będzie bardzo poważny cios – podkreślił dr hab. Maciej Munnich ekspert od bliskiego wschodu, KUL.

Pentagon ostrzega: presja ekonomiczna to obecnie najskuteczniejszy bicz na Teheran, ale opcja militarna wciąż leży na stole.

– Jeśli będziemy musieli użyć ataków kinetycznych, zrobimy to. Jeśli Iran będzie na tyle głupi, by przesadzić lub pokrzyżować plany amerykańskiej armii, zrobimy, co trzeba. Ale presja ekonomiczna, jak wiemy, szkodzi im teraz najbardziej. W żadnym wypadku nie wykluczamy stosowania ataków kinetycznych gdziekolwiek, w cieśninie Ormuz czy w okolicach – akcentował Iranu Pete Hegseth, sekretarz obrony USA.

Beneficjentami sytuacji na Bliskim Wschodzie są światowe gospodarki. Cena ropy w brencie waha się w okolicach 90 dolarów za baryłkę.

TV Trwam News

drukuj