Papież przypomina zawierzenie polskiego Kościoła Maryi w czasach komunizmu
Papież Leon XIV pozdrowił Polaków zgromadzonych na Jasnej Górze w Sanktuarium Matki Bożej Częstochowskiej, gdzie dziś po 70 latach odnowiono Jasnogórskie Śluby Narodu. Tekst ślubów ówczesny duchowy przywódca Polaków, ks. kard. Stefan Wyszyński, napisał w komunistycznym więzieniu, a w dniu ślubowania powtarzało je w sanktuarium w Częstochowie pół miliona wiernych. Papież wskazał, że zawarty w nich program odnowy moralnej pozostaje aktualny także dziś.
„Serdecznie pozdrawiam Polaków. Łączę się duchowo ze zgromadzonymi w Częstochowie” – powiedział papież Leon XIV.
Papież przypomniał Jasnogórskie Śluby Narodu – wielkie wydarzenie Kościoła w Polsce, które było jednym z kluczowych momentów obrony religijności i odnowy duchowej Polaków w okresie komunistycznego ucisku i po dramacie II wojny światowej.
„Niech zawarty w nich program odnowy moralnej społeczeństwa przez ochronę życia ludzkiego, troskę o małżeństwo i rodzinę oraz o wychowanie dzieci i młodzieży będzie ciągle inspiracją do budowania sprawiedliwości i braterstwa” – mówił Ojciec Święty.
Prymas pisał w więzieniu
Za tymi słowami kryje się historia jednego z najważniejszych wydarzeń dla Kościoła w powojennej Polsce. W 1956 r. ks. kard. Stefan Wyszyński od niemal trzech lat pozostawał internowany przez komunistyczne władze.
W niewoli dojrzała w nim myśl o potrzebie odnowy moralnej narodu, doświadczonego przez dramat wojny, a następnie przez terror komunistycznego aparatu.
16 maja 1956 r., we wspomnienie św. Andrzeja Boboli, o godz. 5.00 rano rozpoczął pracę nad tekstem Ślubów. Dwie godziny później tekst był gotowy. Następnie został potajemnie przewieziony do sanktuarium na Jasnej Górze.
Pusty fotel i pół miliona wiernych
Kiedy 26 sierpnia 1956 r., Śluby uroczyście odczytano w obecności pół miliona wiernych w sanktuarium w Częstochowie samego księdza kardynała tam nie było. Nadal był pozbawiony wolności. Przy ołtarzu ustawiono więc pusty fotel – wymowny znak nieobecności Prymasa.
Rotę ślubowania w imieniu Prymasa odczytywał ks. bp Michał Klepacz. Około pół miliona zgromadzonych wiernych odpowiadało na kolejne wezwania: „Królowo Polski, przyrzekamy!”
Co przyrzekali Polacy?
Jasnogórskie Śluby wyrastały z polskiej tradycji maryjnej, ale nie były jedynie aktem pobożności. Wyszyński zawarł w nich program moralnej i społecznej odnowy narodu.
Polacy przyrzekali wierność Bogu, Krzyżowi i Ewangelii, obronę ludzkiego życia, troskę o trwałość małżeństwa i wychowanie dzieci. Zobowiązywali się do walki z pijaństwem, lekkomyślnością i marnotrawstwem, a także do uczciwej pracy i wzajemnego szacunku.
Śluby mówiły również o Polsce bez nienawiści, przemocy i wyzysku oraz o dzieleniu się owocami pracy, aby nie było głodnych, bezdomnych i płaczących.
Siedemdziesiąt lat później właśnie do tego przesłania powrócił papież Leon XIV. Program napisany przez uwięzionego Prymasa ma nadal inspirować do budowania sprawiedliwości i braterstwa.
Ks. Łukasz Bankowski/Vatican News



