fot. PAP/EPA

Wietnam: Partia komunistyczna wybiera nowe władze kraju

Około 1600 partyjnych delegatów zebrało się w poniedziałek w Hanoi na 9-dniowe obrady, podczas których rządząca Wietnamem partia komunistyczna wybierze cztery najważniejsze osoby w państwie.

13. Narodowy Kongres Komunistycznej Partii Wietnamu odbywa się niemal wyłącznie za zamkniętymi drzwiami i jest ochraniany przez ściągnięte do Hanoi specjalne oddziały policji.

Delegaci i delegatki wybiorą 200 członków komitetu centralnego partii. Wyznaczy on osoby, które zasiądą w około 20-osobowym politbiurze, które z kolei ze swojego grona wyłoni cztery najważniejsze osoby w państwie: sekretarza generalnego partii, premiera, prezydenta oraz przewodniczącego Zgromadzenia Narodowego.

Odbywający się co pięć lat kongres wyznacza główne kierunki rozwoju azjatyckiego państwa, którego gospodarka  nadal szybko się rozwija, mimo pandemii COVID-19 i napięć geopolitycznych.

Obserwatorzy spodziewają się utrzymania dotychczasowej strategii w polityce wewnętrznej i zagranicznej Wietnamu. Przewidują również, że na swoim stanowisku pozostanie przynajmniej jeden z trójki obecnych liderów, choć wszyscy przekroczyli już 65 lat – formalny limit wiekowy dla kandydatów.

O najwyższe urzędy najprawdopodobniej ponownie będzie się ubiegać m.in. 76-letni Nguyen Phu Trong sprawujący obecnie funkcję sekretarza generalnego partii i prezydenta – informuje agencja Reutera. Kandydaci na kierownicze stanowiska oficjalnie nie są jeszcze ogłoszeni, ale ich nazwiska są już znane w kręgach partyjnych, nie upublicznia się ich jednak, by nie wywoływać potencjalnie krytycznej debaty – ocenia Reuters.

Analitycy prognozują, że rządzące Wietnamem elity będą starały się utrzymać dobre relacje handlowe zarówno z Chinami, z którymi mają napięte stosunki polityczne, jak i z USA, które są obecnie strategicznym partnerem Wietnamu. Taka polityka przyczyniła się do dobrego stanu gospodarki blisko 100-milionowego państwa.

W 2020 roku Wietnam uniknął recesji, choć wzrost PKB spowolnił do 2,9 proc. To najgorszy wynik od ponad 30 lat, to jednak nadal sytuuje on ten kraj wśród państw najlepiej radzących sobie z gospodarczymi skutkami COVID-19.

Dzięki restrykcyjnym przepisom epidemicznym, powszechnej kampanii testów i śledzenia kontaktów zakażonych, służbom medycznym udało się utrzymać bardzo niski poziom zachorowań. Zanotowano jedynie ok. 1550 zakażeń koronawirusem i 35 zgonów zainfekowanych pacjentów.

Władze Wietnamu prowadzą przyjazną inwestorom politykę, co prowadzi do tego, że kraj jest widziany jako alternatywna wobec Chin baza wytwórcza, a swoje siedziby ma tam wiele międzynarodowych korporacji.

W regionie Azji Południowo-Wschodniej Wietnam jest też krajem najmocniej przeciwstawiającym się ChRL, przede wszystkim z powodu historycznych zatargów i obecnego konfliktu na Morzu Południowochińskim. Hanoi była jedyną stolicą regionu, której podczas swojej serii wizyt w październiku i styczniu nie odwiedził chiński minister spraw zagranicznych Wang Yi.

Wietnamskie autorytarne władze są jednak krytykowane na Zachodzie za drastyczne ograniczanie wolności słowa i swobód obywatelskich. Według agencji Reutera od ostatniego kongresu partii niemal 300 osób zostało aresztowanych za „działalność antypaństwową”, a w czasie ostatnich miesięcy wielu aktywistów i opozycjonistów było przesłuchiwanych przez służby. W 2020 roku Amnesty International informowała o 170 więźniach sumienia w tym kraju.

Na początku stycznia sąd w Ho Chi Minh (Sajgonie) wydał surowe wyroki w sprawie trzech miejscowych dziennikarzy. Pham Chi Dung, Nguyen Tuong Thuy i Le Huu Minh Tuan mają spędzić w więzieniu od 11 do 15 lat. W swoich artykułach mieli – według sądu – rozpowszechniać „wypaczone informacje na temat rządu ludowego”.

PAP

drukuj