fot. flickr.com

Wieczorem w Syrii wchodzi w życie zawieszenie broni

Od godz. 21.00 czasu syryjskiego (godz. 22 czasu polskiego) w całej Syrii obowiązywać ma zawieszenie broni między siłami reżimu prezydenta Baszara el-Asada a oddziałami zbrojnej opozycji.  

Rozejm nie obejmie grup określanych przez ONZ jako terrorystyczne. O podpisaniu porozumienia poinformował dziś prezydent Rosji Władimir Putin.

Turcja i Rosja mają być gwarantami przestrzegania rozejmu. Ponadto obie strony konfliktu syryjskiego zobowiązały się do „rozpoczęcia negocjacji pokojowych”.

Podpisanie porozumienia to raczej pewien manewr dyplomatyczny, a nie dążenie do trwałego pokoju – ocenia dr hab. Przemysław Żurawski vel Grajewski, politolog.

– Jest to raczej próba podzielenia zbrojnej opozycji przeciwko Asadowi i „bicia” jej częściami tak, aby na niektórych fragmentach frontu mieć pokój, a na innych móc się skoncentrować i działać. Tak bym to odbierał. Z całą pewnością nie jest to koniec wojny. Jest to pewien manewr dyplomatyczny, który zmierza do uzyskania korzyści wojskowych na wybranych kierunkach i po ich skonsumowaniu należy oczekiwać, że operacje przeciwko tym, z którymi teraz zawiera się rozejm, zostaną wznowione. Jest to raczej fragment strategii wojennej, niż dążenie do trwałego pokoju. Zresztą, moim zdaniem, Rosja nie jest zainteresowana trwałym pokojem w Syrii – ocenia dr hab. Przemysław Żurawski vel Grajewski.

Rosyjski prezydent poinformował dziś także o planach zmniejszenia rosyjskiej obecności wojskowej w Syrii. Rosjanie wspierają tam militarnie i politycznie reżim prezydenta Baszara el-Asada. Putin dodał jednak, że będzie kontynuować walkę z międzynarodowym terroryzmem.

RIRM

drukuj