fot. PAP/Jakub Kaczmarczyk

Wiceszef MSZ: Będziemy nadal zmierzać do tego, by Stefan Michnik poniósł odpowiedzialność

Brak zgody szwedzkiego sądu na wydanie b. stalinowskiego sędziego Stefana Michnika to decyzja niezrozumiała i niemożliwa do pogodzenia z zasadami państwa prawa; będziemy nadal zmierzać do tego, by stalinowski zbrodniarz poniósł odpowiedzialność – zapowiedział wiceszef MSZ Szymon Szynkowski vel Sęk.

Sąd Rejonowy w Goeteborgu nie zgodził się w czwartek na wydanie polskim władzom byłego stalinowskiego sędziego Stefana Michnika.

Zdaniem wiceministra spraw zagranicznych decyzja szwedzkiego sądu jest „niezrozumiała i niemożliwa do pogodzenia z zasadami państwa prawa”.

„Jedną z nich jest ściganie do skutku sprawców zbrodni przeciwko ludzkości. Będziemy nadal zmierzać do tego by stalinowski zbrodniarz poniósł odpowiedzialność” – zapowiedział na Twitterze Szymon Szynkowski vel Sęk.

W uzasadnieniu szwedzki sąd napisał, że wszystkie przestępstwa, jakie według Wojskowego Sądu Okręgowego w Warszawie popełnił Stefan Michnik, musiały zostać popełnione w latach 1951-1953 lub niedługo później. Oznacza to – jak podkreślono w protokole – że na podstawie obowiązujących w Szwecji do 1 lipca 2014 roku przepisów, domniemane zbrodnie Stefana Michnika uległy przedawnieniu w 1978 roku lub po upływie 25 lat od daty ich dokonania.

W połowie października Wojskowy Sąd Okręgowy w Warszawie uwzględnił wniosek prokuratora Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Warszawie i wydał Europejski Nakaz Aresztowania (ENA) wobec Stefana Michnika (ur. w 1929 r.).

„Wniosek ten został złożony w śledztwie prowadzonym przez Oddziałową Komisję Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Warszawie przeciwko Stefanowi Michnikowi, który jest podejrzany o popełnienie dziewięćdziesięciu trzech przestępstw stanowiących zbrodnie komunistyczne i wyczerpujących znamiona zbrodni przeciwko ludzkości, polegających na wydaniu w 1952 i 1953 r. w Warszawie bezprawnych wyroków orzekających kary śmierci, kary długoletniego więzienia, ponadto postanowień w przedmiocie stosowania tymczasowego aresztowania wobec osób działających na rzecz niepodległego bytu Państwa Polskiego” – napisano.

Instytut Pamięci Narodowej (IPN) przypomniał, że „postanowieniem z dnia 13 września 2019 r. Wojskowy Sąd Garnizonowy w Warszawie zastosował wobec podejrzanego Stefana Michnika środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy od dnia zatrzymania”.

„Stefan Michnik, mający nadal obywatelstwo polskie, nie posiada w Polsce miejsca stałego pobytu, mieszka obecnie na terytorium Królestwa Szwecji i co najmniej od 2008 r. unika jakichkolwiek kontaktów zarówno z przedstawicielami polskiego wymiaru sprawiedliwości, jak też z właściwą placówką dyplomatyczną RP, zaprzestał ponadto odbioru korespondencji kierowanej doń w niniejszym śledztwie” – czytamy w informacji IPN.

Jak podkreślono, „wskazuje to wyraźnie, że podejrzany wykorzystuje fakt zamieszkiwania poza granicami kraju do utrudniania prowadzonego przeciwko niemu śledztwa”.

PAP

drukuj