Wiatrakowy obłęd

Najpierw darowizna teraz roszczenia. Firma budująca wiatraki chce pozwać gminę za „rażącą niewdzięczność”. Ma to być kara za podjęcie niekorzystnej dla inwestorów wiatrakowych uchwały rady gminy Krasnopol.

Dla miłośników przyrody jeden z ostatnich dziewiczych rejonów kraju; dla firm stawiających wiatraki – idealne warunki do inwestycji: najsilniejsze wiatry w Polsce a przy tym tanie grunty.

Gdy mieszkańcy dowiedzieli się o planach budowy wiatrów zaczęli protestować. Pod społecznym wnioskiem w tej sprawie podpisało się 500 osób. Pod ich naciskiem rada gminy przyjęła uchwałę, w której zapisano, że ewentualne elektrownie wiatrowe mogą powstać w odległości nie mniejszej niż 2 kilometry od zabudowań.

 

TV Trwam News

drukuj