fot. flickr.com

Węgry: MSZ wezwało ambasadora Ukrainy po niewpuszczeniu wysłannika Budapesztu

Ambasador Ukrainy w Budapeszcie został dziś wezwany do węgierskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych po tym, gdy pełnomocnika rządu Węgier nie wpuszczono na Ukrainę – poinformował szef węgierskiej dyplomacji Peter Szijjarto w nagraniu na Facebooku.

„Objęcie Istvana Grezsy zakazem wjazdu nie wskazuje na zamiar przyjaźni, współpracy i dążenia do wspólnych sukcesów. Bardzo tego żałujemy, biorąc pod uwagę, że zawsze dążyliśmy do dobrych stosunków sąsiedzkich z Ukrainą.(…) Niestety w ostatnim czasie ten nasz zamiar nie bardzo spotykał się z zamiarem rządu ukraińskiego” – powiedział Peter Szijjarto.

Dodał, że Węgry oznajmiły na spotkaniu z ambasadorem, że wypraszają sobie takie postępowanie.

„Przekazaliśmy nasz protest i mamy nadzieję, że kiedyś Ukraina rzeczywiście powróci do poszukiwania wspólnych sukcesów i współpracy opierającej się na wzajemnym szacunku. Jesteśmy do tego gotowi” – wskazał.

Ukraińskie MSZ poinformowało wcześniej, że pełnomocnik rządu Węgier ds. leżącego na ukraińskim terytorium Zakarpacia, Istvan Grezsa, jest objęty zakazem wjazdu na Ukrainę i nie został wpuszczony do kraju w związku z prowadzoną przez niego agitacją w czasie wyborów lokalnych.

Pod koniec października MSZ Ukrainy wezwało ambasadora Węgier w tym kraju i wręczyło mu notę protestacyjną w związku z polityczną agitacją Budapesztu na korzyść jednej z partii w wyborach lokalnych na Ukrainie. Jak podkreśliła agencja Interfax-Ukraina, w związku z agitacją Kijów zakazał wjazdu dwóm wysokim rangą węgierskim urzędnikom.

Peter Szijjarto oświadczył, że napięcia w stosunkach dwustronnych rozpoczęły się, gdy za kadencji poprzedniego prezydenta Ukrainy „odebrano Węgrom z Zakarpacia prawo i możliwość uczenia się w języku ojczystym”.

Chodzi o ustawę z 2017 r., która stanowi, że mniejszości narodowe na Ukrainie mają zagwarantowane prawo do nauczania w językach ojczystych w przedszkolach państwowych i klasach początkowych. Na późniejszym etapie głównym językiem wykładowym ma być jednak ukraiński. Z powodu tej ustawy Węgry blokują m.in. posiedzenia Komisji NATO-Ukraina.

„Mieliśmy nadzieję, że podczas urzędowania nowego prezydenta Ukrainy Węgrzy z Zakarpacia odzyskają te prawa. Do tej pory to się nie stało. Mimo to stale wykazywaliśmy i nadal wykazujemy otwartość na współprace” – oświadczył Peter Szijjarto.

W obwodzie zakarpackim mieszka 150-tysięczna mniejszość węgierska.

PAP

drukuj