fot. Tomasz Strąg

Węgry: w piątek koronacja kopii obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej

W bazylice św. Stefana w Budapeszcie  odbędzie się w piątek koronacja kopii obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej. Korona będzie miała polsko-węgierskie elementy – poinformowano na wczorajszej konferencji prasowej.

Koronacji kopii obrazu, która w 2011 r. została podarowana bazylice św. Stefana przez częstochowskich paulinów, dokona prymas Węgier ks. abp Peter Erdoe. Po Mszy św. odbędzie się polsko-węgierskie spotkanie młodzieży z udziałem ponad 200 młodych wiernych z Polski – powiadomiła rzecznik narodowości polskiej w węgierskim parlamencie Halina Csucs, która jest współinicjatorką koronacji obrazu.

Patronatem objęli koronację przewodniczący Zgromadzenia Parlamentarnego Węgier Laszlo Koever oraz marszałek Senatu Stanisław Karczewski.

Jak podkreślił na konferencji prasowej biskup pomocniczy archidiecezji ostrzyhomsko-budapeszteńskiej i proboszcz bazyliki św. Stefana Gyoergy Snell, jednym z fundamentów polsko-węgierskiej przyjaźni jest czczenie Matki Bożej, i dlatego koronacja kopii obrazu stanowi dobrą okazję do wzmocnienia stosunków między oboma krajami.

„W koronę wpisane są dwie postacie. Jest postać św. Stefana, który powierzył naród węgierski Maryi, i drugi święty, św. Jan Paweł II, który miał dewizę >>Totus Tuus<< (…). Dwóch świętych: św. Stefan przed wiekami i nam współczesny św. Jan Paweł II, a mianownik jest wspólny, choć tyle wieków, i tym mianownikiem jest osoba Maryi” – zaznaczył na konferencji prasowej proboszcz polskiej parafii personalnej w Budapeszcie ks. Krzysztof Grzelak.

W koronę, którą wykonał polski artysta Marek Ganew, wpisane są także herby Polski i Węgier. Jak oceniła w rozmowie z PAP Halina Csucs, korona jest piękna i „godna przyjaźni polsko-węgierskiej”.

Halina Csucs powiedziała, że w polsko-węgierskim spotkaniu młodzieży po uroczystej koronacji wezmą udział młodzi ludzie z różnych miast Polski i Węgier, w tym Polacy, którzy uczestniczyli w organizacji ubiegłorocznych Światowych Dni Młodzieży w Polsce, a także Węgrzy, którzy pojechali na nie do Krakowa.

PAP/RIRM

drukuj