fot. PAP/Rafał Guz

Warszawa: przed MZ odbyła się manifestacja ws. lekarzy rezydentów

Przed budynkiem resortu zdrowia odbyła się w sobotę manifestacja solidarności z protestującymi lekarzami rezydentami. W demonstracji uczestniczyli młodzi lekarze i studenci medycyny z całej Polski.

W Dziecięcym Szpitalu Klinicznym w Warszawie już szósty dzień trwa głodówka lekarzy rezydentów. Domagają się oni wzrostu nakładów na ochronę zdrowia do 6,8 proc. PKB w ciągu trzech lat i podwyżki płac.

Damian Patecki, wiceprzewodniczący Porozumienia Rezydentów Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy, mówi że celem dzisiejszej manifestacji było wsparcie głodujących w ich ważnym – także dla pacjentów -proteście.

– Cały czas dużo osób przychodzi do nas – zarówno pracowników, jak i pacjentów – dodając nam otuchy, wspierając i dziękując za tę akcję, ponieważ dzięki temu bardzo trudnemu działaniu, które podjęliśmy, udaje nam się w końcu zwrócić uwagę opinii społecznej na to, co jest ważne w funkcjonowaniu państwa: (…) dla ludzi ważne jest to, czy ich szpital będzie funkcjonował czy zostanie zamknięty z powodu braku lekarzy i braku pielęgniarek; czy jak pójdą do szpitala, to czy będą musieli czekać na zmianę kroplówki, bo jest jedna pielęgniarka na 50 osób – wskazał

Lekarze rezydenci mówią, że ich głodówkę mogłoby zakończyć spotkanie z premier Beata Szydło. W najbliższą środę ma się odbyć nadzwyczajne posiedzenie Rady Dialogu Społecznego w całości poświęcone problemom służby zdrowia.

Minister zdrowia Konstanty Radziwiłł wielokrotnie już zapewniał, że nakłady na służbę zdrowia rosną, jednak nie ma możliwości tak szybkiego wzrostu, o jaki walczą lekarze rezydenci. Resort zaproponował też podwyżki wynagrodzeń rezydentów. Medycy uznali, że propozycja dzieli ich środowisko.

RIRM

drukuj