PAP/Lech Muszyński

Walka z powodzią. Fala powodziowa wciąż powoduje ogromne straty w wielu regionach Polski

Fala powodziowa wciąż powoduje ogromne straty w wielu regionach Polski. Stan alarmowy utrzymuje się na 25 stacjach hydrologicznych, a stan ostrzegawczy na kolejnych 18. W Warszawie zebrał się sztab kryzysowy z udziałem premiera Donalda Tuska.

Polskie miasta sprzątają gruzy po niszczycielskich powodziach. Ucierpiało kilkadziesiąt miast, wśród nich Głuchołazy, Lewin Brzeski, Lwówek Śląski czy Nysa. W innych regionach sytuacja wygląda równie dramatycznie. Tylko z samego Kłodzka wywieziono już ponad 450 ton śmieci. Szacuje się, że ta liczba wzrośnie o kolejnych tysiąc ton. [czytaj więcej]

Mieszkańcy nie mają, gdzie się podziać. Miasto zgłosiło zapotrzebowanie na 25 kontenerów mieszkalnych. Pilnie potrzeba osuszaczy, nagrzewnic i środków dezynfekujących. W pomoc cały czas zaangażowane są służby i wojsko. Rozpoczęła się już akcja Feniks.

„Chcemy, żeby wojsko przez najbliższych kilka miesięcy było na miejscu w województwie dolnośląskim i opolskim i krok po kroku pomagało władzom samorządowym oraz oczywiście administracji centralnej odbudować przeprawy, drogi, mosty, żeby pomóc w doprowadzeniu prądu, żeby zabezpieczyć ludność cywilną” – podkreślił wiceszef MON, Cezary Tomczyk.

Podczas gdy w jednych miejscowościach trwają prace porządkowe, mieszkańcy innych patrzą na falę powodziową z niepokojem. W Przedmościu strażacy umacniają wał oporowy.

– Mamy poziom wody 6,86 metrów. Myślę, że 6,9 m to jest stan maksymalny. Za moimi plecami widzimy cofkę z rzeki Czerna. Jesteśmy w miejscowości Przedmoście i woda, która cofnęła się z rzeki, podmywa niektóre domostwa. Sytuacja jest cały czas monitorowana przez wszystkie służby i patrolujemy wały – mówił starosta powiatu Głogowskiego, Michał Wnuk.

Mieszkańcy Głogowa również obserwują stan Odry. Poziom jest wysoki, ale rzeka nie wystąpiła z koryta. Lokalne podtopienia to efekt cofki z Odry do rzeki Czarna. Woda podmyła trakcje kolejowe w mieście.

Sytuacja wydaje się być opanowana w Nowej Soli, wskazała burmistrz, Beata Kulczycka.

– Sytuację mamy opanowaną, pod kontrolą i bez specjalnych incydentów, wręcz powiedziałabym spokojnie – podkreśliła Beata Kulczycka.

Fala kulminacyjna jest ciągle monitorowana – poinformował Robert Czerwniawski, dyrektor IMGW.

– Im dalej od miejsca powodzi, konkretnie nawet od Wrocławia, tym ten bik jest mniejszy. Plus jest taki, że wzrost nie jest tak bardzo widoczny, natomiast ta fala jest długa i dłuższej trwa przechodzenie tej fali przez kolejne miejscowości – dodał Robert Czerwniawski.

Rząd skieruje do poszkodowanych program „odbudowa plus”. Szczegóły nie są jeszcze znane, ale na wsparcie będą mogły liczyć m.in. osoby, które spłacają kredyty hipoteczne, a objęte hipoteką domy czy mieszkania zostały zalane.

W Warszawie zebrał się dziś sztab kryzysowy ws. sytuacji powodziowej.

– W tej chwili trwają prace z udziałem odpowiednich ministrów nad zmianami ustawowymi, które ułatwią nam proces odbudowy. Postaramy się jutro [wtorek] wieczorem we Wrocławiu zaprezentować to, do czego przekonaliśmy różnych partnerów – wskazał premier Donald Tusk.

IMGW prognozuje w najbliższych dniach opady deszczu. Nie powinny one wpłynąć na stan wód w rzekach, ale mogą utrudnić sprzątanie po powodzi.

TV Trwam News

drukuj