fot. wikipedia.org

Walka z pamięcią o Niezłomnych

W Białymstoku nie będzie ulicy Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki”; w Żyrardowie w miejsce ulicy generała Augusta Fieldorfa „Nila” – powróci stara nazwa: Jedności Robotniczej. Po dziesiątkach lat od śmierci Żołnierzy Wyklętych, teraz walkę z nimi podejmują radni miejscy, związani z Platformą Obywatelską i lewicą. Reaguje Instytut Pamięci Narodowej, który wyśle politykom materiały edukacyjne.

Pułkownik Zygmunt Szendzielarz „Łupaszko” w  chwili zamordowania miał stopień majora. Uczestnik wojny 1939 r., żołnierz AK, wreszcie – po 1944 roku – dowódca 5. Wileńskiej Brygady Armii Krajowej walczącej z nowym okupantem – komunistami. W ubiegłym tygodniu radni PO i lewicy z Białegostoku uznali, że pułkownik nie jest godny, aby jedna z ulic nosiła jego imię.

– Usuwanie ich następuje przez osoby, które przywołują argumenty dawno już obalone przez historyków, argumenty obowiązujące w komunistycznej propagandzie lat 40.-50. – mówi prezes Instytutu Pamięci Narodowej dr Jarosław Szarek.

Równie skandaliczną decyzję podjęli radni PO i lewicy z Żyrardowa. Tam uznano, że generał August Fieldorf  „Nil”, dowódca Kedywu AK, zamordowany przez komunistów przy Rakowieckiej, którego szczątków do dziś nie odnaleziono, nie będzie bohaterem jednej z ulic.

– Generał August Fieldorf „Nil” był postacią kryształową, więc zabieranie mu ulicy w Żyrardowie, w tym pięknym mieście, jest czymś wyjątkowo haniebnym – wskazuje dyrektor Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL Jacek Pawłowicz.

Zamiast ulicy generała „Nila” powróci dawna nazwa: Jedności Robotniczej. To odwołanie się do komunistycznej propagandy – mówią historycy. Jedność Robotnicza to hasło ukute w okresie przejmowania przez Polską Partię Robotniczą Polskiej Partii Socjalistycznej, po wcześniejszych aresztowaniach i zabójstwach wielu niepodległościowych działaczy PPS.  Po tzw. połączeniu powstała PZPR. Przywrócenia nazwy Jedności Robotniczej – zdaniem radnych PO – chcieli mieszkańcy Żyrardowa. To nieprawda – mówi radny PiS w tym mieście Józef Kapusta i zapowiada specjalną akcję. 

– Zbierzemy podpisy mieszkańców miasta, którzy są zadecydowanie w przytłaczającej większości innego zdania niż ci radni, którzy poparli tę haniebną uchwałę – podkreśla.

Jednocześnie do radnych Żyrardowa trafią publikacje, które przybliżą im najnowszą historię Polski. Wyśle je IPN – mówi rzecznik Adam Lewandowski.

– Te materiały edukacyjne, które wydaliśmy i które dotyczą właśnie wielkiej historii gen Augusta Fieldorfa „Nila”, powędrują do radnych Żyrardowa, aby w przyszłości nigdy więcej tak bulwersująca decyzja nie miała miejsca – zaznacza Adam Lewandowski.

Edukacja jest wskazana także radnym Białegostoku – zauważa prezes IPN dr Jarosław Szarek. Zarzuty, jakie kierowali pod adresem „Łupaszki” o rzekomym wymordowaniu cywilów w litewskiej wsi Dubinka, są nieprawdziwe.

– Radni samorządowcy z Białegostoku powinni mieć zorganizowaną wycieczkę na ul. Rakowiecką do tego miejsca, gdzie zamordowali mjr. Zygmunta Szendzielarza „Łupaszkę”, aby poznali historię – wskazuje dr Jarosław Szarek.

Akcje edukacyjną w obu miastach zapowiada także dyrektor Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL Jacek Pawłowicz. Reakcji władz Platformy Obywatelskiej i wyciągnięcia konsekwencji oczekują środowiska kombatanckie. 

– Apelujemy do władz PO, aby tych, którzy się takich skandalicznych czynności dopuścili w Żyrardowie i w Białymstoku, ukarać surowo aż do zawieszenia w partii – zaznacza dr Jerzy Bukowski.

30 lat po przekształceniu Polski z PRL na III RP powraca komunistyczna propaganda szkalująca żołnierzy podziemia niepodległościowego. W ostatnich latach powstało wiele publikacji obalających te kłamstwa. Niestety, nadal są osoby, które wbrew faktom mówią o niezłomnych jak o bandytach. Jedni z pobudek ideologicznych, inni – z pobudek czysto politycznych.

TV Trwam News

drukuj