Fot. PAP

Wadliwy program dożywiania dzieci w Polsce

Program dożywiania nie dociera najprawdopodobniej nawet do 80 tys. dzieci, które tego potrzebują – takie dane przedstawił minister pracy i polityki społecznej Władysław Kosiniak-Kamysz. Minister deklarował, że obecnie dożywianiem objętych jest 60 tys. uczniów.

Podczas posiedzenia okrągłego stołu w tej sprawie, które odbyło się w Ministerstwie Pracy, szef  resortu powiedział, że nie ma dokładnych informacji, które by prezentowały, ile jest takich sytuacji, w których dzieci potrzebują pomocy, ale jej nie otrzymują.

Niestety, z takich spotkań – jak to wtorkowe – nic nie wynika – zwraca uwagę poseł Stanisław Szwed, wiceszef sejmowej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny.

– Z okrągłych stołów nic nie przybywa; to tylko kolejne spotkanie, z którego tak naprawdę nic nie wynika. Widzimy, że wszystkie decyzje, które są podejmowane przez rząd, ale również wynikające z projektów ustaw, które wychodzą z Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej dotykają najczęściej tych ludzi najsłabszych. Przypomnę, zmiany ustawy o becikowym, zmiany ustawy o świadczeniach pielęgnacyjnych, gdzie ponownie się wprowadziło kryterium dochodowe przy osobach, które wymagają opieki m.in. osoby starsze. Przypomnę, że trzeba się zwolnić z pracy, żeby można było z tego skorzystać. To są sprawy związane z podniesieniem kryterium dochodowego przy zasiłkach rodzinnych po 6 latach o 35 zł. Wiele można tutaj podawać przykładów. Z jednej strony mamy zapowiedzi, że trzeba coś robić, a z drugiej strony mamy realne decyzje, które są podejmowane i przegłosowane przez rządzącą koalicję w Sejmie – powiedział poseł Stanisław Szwed.

Na program wspierania gmin w zakresie dożywiania, z budżetu państwa rocznie wydawanych jest ok. 550 mln zł. Dodatkowe środki – 280 mln zł. asygnują gminy.

RIRM

drukuj