W Wielkiej Brytanii postępuje eskalacja cywilizacji śmierci. Brytyjscy naukowcy pracują nad tzw. eutanazyjnym implantem

Starsze osoby cierpiące na demencję miałyby mieć wszczepiany wyprzedzający implant dyspozycji. Po nasileniu się objawów choroby, uwalniana byłaby trucizna.

Artykuł na temat ukazał się w głównym brytyjskim czasopiśmie bioetycznym. Naukowcy powołali się na istniejący precedens, którym jest kontrowersyjny implant poronny – Norplant, który w 1999 r. został w Wielkiej Brytanii wycofany ze stosowania.

Podobnie jak Norplant, eutanazyjny implant byłby odwracalny i programowalny, niemniej uwalniany przez niego preparat powodowałby natychmiastową śmierć.

Prezes Human Life International-Polska, Ewa Kowalewska, podkreśla, że ten pomysł jest szokujący i godzi w poszanowanie życia i ludzkiej godności.

– Implant, który ma zabić człowieka, kiedy będzie on mniej sprawny intelektualnie, jest szokującą informacją. To pokazuje, że eutanazja ma być dla nas jakimś wybawieniem. Jest to też stygmatyzacja człowieka, który nie trzyma się życia, Pana Boga i nie uznaje żadnych wartości. Wszczepienie implantu jest stygmatyzacją w kierunku śmierci, jak nie będę już sprawny, jak będę mniej sprawny intelektualnie, to trucizna w moim organizmie się wyzwoli, a rodzina nie będzie miała kłopotu. Jest to absolutna fikcja – akcentowała Ewa Kowalewska.

Dyskusja ws. eutanazyjnych implantów toczy się w kontekście ciągłych prób wprowadzenia legalizacji wspomaganego samobójstwa w Wielkiej Brytanii.

Nieustanne rozszerzanie warunków tzw. śmierci na życzenie następuje również m.in. w Belgii oraz Holandii.

RIRM

drukuj