fot. facebook.com/JachiraKlaudia/

W. Waszczykowski o K. Jachirze: Nie spodziewałem się, że dożyję czasów, iż taka osoba może funkcjonować jako kandydat na polityka w Sejmie

Nie milkną głosy krytyki pod adresem ubiegającej się o mandat posła z list Koalicji Obywatelskiej Klaudii Jachiry. Skandalistka przekracza cały czas kolejne granice.

Klaudia Jachira o mandat posła ubiega się z 13. miejsca na warszawskiej liście Koalicji Obywatelskiej. Pomimo dalekiego miejsca na liście, coraz częściej pojawia się w ogólnopolskich mediach. Wbijanie igieł w gumową kaczkę, wyśmiewanie religii katolickiej, kpiny z ofiar katastrofy smoleńskiej – to tylko niektóre ze skandalicznych zachowań, z jakich znana jest kandydatka KO. Jachira uderza w wartości konserwatywne i związane z Kościołem.

Oburzenia taką postawą nie kryje europoseł PiS Witold Waszczykowski.

– Nie wiem, jakie są wartości dodane bycia z ta panią w polityce, a później w Sejmie. Powiem szczerze, że trudno mi się wypowiadać, ponieważ w życiu nie spodziewałem się, że dożyję takich czasów, iż taka osoba może funkcjonować jako kandydat na poważnego polityka, na polityka w Sejmie. Rozumiem, że gdzieś w jakichś niskich kabaretach tego typu żarty mogą funkcjonować dla bardzo niewyrobionej publiczności, ale tę osobę przedstawia się jako kandydatkę do poważnej polityki. Nie wyobrażam sobie, aby w Sejmie można było się tak zachowywać – podkreśla Witold Waszczykowski.

W ostatnich dniach głośno było o zaangażowaniu Klaudii Jachiry w rosyjski, propagandowy film poświęcony Armii Czerwonej. W 2015 roku w Rosji powstał wojenny film „Jedynka”. Finansowana przez rosyjskie ministerstwo kultury produkcja opowiada o tym, jak Armia Czerwona, która w 1944 r. prowadziła ofensywę na ziemiach polskich, ratowała polskie dzieci. Jak ustalił jeden portal  niezależna.pl, w obsadzie filmu znalazło się nazwisko Klaudii Jachiry.

Wybory parlamentarne odbędą się 13 października.

Zuzanna Dąbrowska/RIRM

drukuj