fot. PAP

W tym roku przyznają niższe emerytury

Emerytury przyznawane w roku 2014 będą niższe niż te, które były naliczane w roku 2008 – alarmuje prof. Józefa Hrynkiewicz. Jak co roku, w marcu dojdzie do waloryzacji rent i emerytur dziewięciu milionów Polaków.

Jednak nie napawa to optymizmem, bowiem tegoroczne renty i emerytury mogą być niższe nawet o 1000 zł.

– Kiedy płacą składkę, to nikt nie mówi, że powinni płacić równą. Gdyby oczywiście płacili równą składkę, to zasada równej podwyżki byłaby równa – gdyby płacili równy procent. Tymczasem tak nie jest. Osoby pracujące jako samozatrudnione, które prowadzą różnego rodzaju działalność, płacą od 60 proc. przeciętnego wynagrodzenia. Zatem ich emerytury, a także renty będą w przyszłości niskie. Kiedy przechodzą na emeryturę, to wtedy wszyscy uważają, że są równi. Ale kiedy płacą składkę, nikt nie mówi, że powinni płacić równą składkę – powiedziała prof. Józefa Hrynkiewicz.

W sprawie waloryzacji rent i emerytur zaplanowano spotkanie ministra pracy Władysława Kosiniaka Kamysza z pracodawcami oraz związkowcami. Jednak jak powiedział Marek Lewandowski, rzecznik NSZZ Solidarność,  związkowcy nie pojawią się na spotkaniu, nie ma żadnego terminu ustawowego, który by wymagał jakichkolwiek ustaleń w tej sprawie.

Kwestia rent i emerytur powinna być bowiem uzgodniona przed uchwaleniem budżetu – na co zwróciła uwagę poseł Józefa Hrynkiewicz. Dodała, że teraz minister pracy jedynie zakomunikuje ile ma pieniędzy na waloryzację i będzie rozmawiał jak podzielić biedę, bowiem po waloryzacji renciści i emeryci otrzymują zaledwie groszowe podwyżki.

Teraz, kiedy osoby przechodzą na emeryturę, ich dochody gwałtownie się obniżają. W ogóle w tej chwili wszystkie renty i emerytury – przede wszystkim emerytury przyznawane od roku 2014 – będą naliczane wg formuły kapitałowej i będą niższe w stosunku do tych, które obliczane były jeszcze w roku 2008 roku o około 1000 zł (mniej więcej o połowę niższe niż te, z roku 2008 przy tych samych warunkach). Im dłużej ktoś przebywa na emeryturze, a więc im jest starszy, tym jego potrzeby są większe. Obniżanie emerytur i rent także dla tych osób, które mają je wyższe, moim zdaniem, jest rzeczą niesłuszną w sytuacji, kiedy pobiera się nierówne składki – oceniła polityk.

RIRM

 

drukuj