fot. PAP/EPA

W środę nadzwyczajne posiedzenie Sejmu ws. uchodźców

Dopiero w środę, na specjalnym posiedzeniu Sejmu, Ewa Kopacz przedstawi informacje rządu w sprawie przyjęcia nielegalnych imigrantów. Problem jednak w tym, że już w poniedziałek o kwotach zaproponowanych przez Komisję Europejską, będą dyskutować ministrowie państw członkowskich UE.

Słowa wypowiedziane przez szefową polskiego rządu niewątpliwie wskazują na to, że sprawę przyjęcia przez nasz kraj imigrantów, wykorzystuje w swojej kampanii wyborczej.

– Jeśli dzisiaj chcecie użyć tej dyskusji do tego, żeby argumentować, że Polskę należy wyprowadzić z Unii Europejskiej, to ja mówię: Nie. My – Platforma i PSL – czujemy się Europejczykami. Macie kompleksy, miejcie je. Macie do tego prawo – stwierdziła Ewa Kopacz.

Premier zapowiedziała, że przedstawi wyczerpującą informację rządu dopiero za dwa tygodnie, co budzi kontrowersje. Jarosław Sellin z Prawa i Sprawiedliwości obawia się, że Ewa Kopacz ulegnie dyktatowi Unii Europejskiej.

– Wokół tej sprawy można zbudować konsensus pod warunkiem, że będziemy wiedzieć wokół czego go budujemy. Czyli będziemy mieli informacje do czego się pani zobowiązała?  Na jakie kwoty?  Na ilu ludzi? Czy ulega pani dyktatowi Brukseli i Berlinowi? Czy utrzymana jest zasada dobrowolności w tej sprawie czy nie? – pytał w Sejmie Jarosław Sellin.

Opozycja od dawna chciała, aby Ewa Kopacz poinformowała o wszystkich szczegółach jeszcze na tym posiedzeniu Sejmu. Zarówno PiS jak i SLD opowiadało się za tym, aby debata na tak ważny w ostatnim czasie temat, odbyła się w Sejmie.

Ostatecznie Ewa Kopacz złożyła wniosek u marszałka Sejmu o zwołanie w środę specjalnego posiedzenia Sejmu w sprawie kryzysu imigracyjnego.

– W środę będziemy gotowi, aby pokazać państwu pełny raport z tych spotkań, ale również tu, w klimacie dobrej, merytorycznej rozmowy, wypracować stanowisko Polski. I o to państwa proszę – powiedziała Ewa Kopacz.

Pierwsze ważne decyzje mogą jednak zapaść już w poniedziałek na spotkaniu ministrów spraw wewnętrznych oraz spraw zagranicznych wszystkich państw UE. Mimo to parlamentarzyści oraz Polscy obywatele wciąż nie znają szczegółów stanowiska Polski w sprawie przyjęcia nielegalnych imigrantów.

 

TV Trwam News/RIRM

drukuj