fot. Facebook.com/orszak.dziejow

W sobotę ulicami Warszawy przejdzie Orszak Dziejów

Na najbliższą sobotę w Warszawie zaplanowano widowisko historyczne „Orszak Dziejów”. Krakowskim Przedmieściem przejdzie korowód stu postaci historycznych. Następnie odbędzie się spektakl teatralno-muzyczny „Rodzinna fotografia” o życiu i bohaterstwie rodziny Ulmów.

To będzie wyjątkowa lekcja historii dla dużych i małych – tak o zbliżającym się Orszaku Dziejów w Warszawie mówiła pomysłodawczyni projektu, Anna Murawska. Początek wydarzenia w sobotę o godz. 17.00.

– Chcemy pokazać całą panoramę postaci historycznych, osób, które służyły ojczyźnie, które miały jakieś osiągnięcia, sukcesy, a jednocześnie były to osoby, które odwoływały się do wiary – wskazała Anna Murawska.

Na Placu Zamkowym będzie można zobaczyć zarówno Mieszka I, jak i Mikołaja Kopernika czy Misia Wojtka. W postać księcia Józefa Poniatowskiego wcieli się Marcin Stębelski.

– Każdy uczestnik idzie z osobą towarzyszącą, z tzw. tabliczkowym i wtedy najczęściej jest to członek rodziny. Także jest to takie rodzinne spotkanie rodzin dla rodzin, które opowiada o konkretnych osobach z historii, a także daje okazję, żeby zobaczyć, jak na przestrzeni wielu wieków kształtowały się różne postacie i jaki był ich wkład w historię Polski – zaznaczył uczestnik Orszaku Dziejów, Marcin Stębelski.

„Rodzinna Fotografia” – to hasło tegorocznego orszaku. Orszaku, któremu patronuje – już wkrótce błogosławiona – rodzina Ulmów. To właśnie jej poświęcona zostanie także druga część spotkania, a mianowicie spektakl teatralno-muzyczny.

– Można powiedzieć, że jest to taki obrazek z życia rodziny. Trochę jest powiedziane o tym, jak bardzo utalentowany i ciekawy był Józef jako człowiek, jak oni się poznali na jakiejś zabawie, zakochali w sobie. Następnie pokazane jest ich życie rodzinne, jak się kochali i sobie pomagali, a także jak dźwigali cały ciężar codzienności – podkreśliła Barbara Bączkiewicz, która w przedstawieniu wcieli się w rolę Wiktorii Ulmy.

W tej właśnie codzienności dojrzewała ich świętość – wskazał Krzysztof Bączkiewicz, odgrywający Józefa Ulmę.

– Myślę, że taki jest główny przekaz tego przedstawienia, żeby pokazać, że to była normalna rodzina, która cieszyła się każdym dniem – uśmiechy, przynoszenie wody, szczepienie jabłek. I w tej właśnie codzienności oni byli święci. To, że podjęli bardzo trudną decyzję o tym, żeby zaryzykować własne życie, było częścią ich świętości w codzienności – powiedział Krzysztof Bączkiewicz.

W spektaklu nie mogło zabraknąć najmłodszych – dzieci Samarytan z Markowej.

– Inspirowałam się Stasią, bo była bardzo pomocna mamie i też chciałabym być taka, chociaż często mi to nie wychodzi – mówiła dziewczynka.

– Franio był bardzo pomocny i grzeczny – zaznaczył chłopiec.

– Basia była miła, spokojna, grzeczna, opiekuńcza – wskazała dziewczynka grająca Basię.

W programie nie zabraknie także konkursów i gier dla dzieci i młodzieży.

 

TV Trwam News

drukuj