fot. PAP/EPA

W ramach walki z migracją i zagrożeniem terroryzmem kraje bałkańskie należące do UE wzmacniają granice

Kraje bałkańskie należące do Unii Europejskiej wzmacniają granice. Argumentują to zwiększonym zagrożeniem terroryzmem i walką z nielegalną migracją.

Rząd Słowenii przedłużył do 21 grudnia kontrolę na wewnętrznej granicy Unii z Chorwacją i Węgrami. Wprowadzone w 2023 roku kontrole wciąż są przedłużane. Słoweński minister spraw wewnętrznych uzasadnił to pogarszającą się sytuacją na Bliskim Wschodzie, a także na Ukrainie i Bałkanach Zachodnich.

Według ministra dotychczasowe kontrole zmniejszyły liczbę prób nielegalnego przekroczenia granicy Słowenii o 60 procent.

Odnosząc się do tych działań poseł PiS, Zbigniew Bogucki, powiedział, że jest to dowód na wyciąganie przez kolejne kraje wniosków z fali migracyjnej z 2015 roku. Zdaniem polityka niczego nie nauczył się jednak Donald Tusk i jego rząd.

Od wielu, wielu miesięcy są kontrole po stronie niemieckiej, natomiast na granicy zachodniej tych kontroli nie mamy. To odczuwamy chociażby w województwie zachodniopomorskim, w Świnoujściu i w Szczecinie, gdzie pojawiają się nielegalni migranci. To próbuje być bagatelizowane, natomiast to jest realny problem związany z bezpieczeństwem, bo dzisiejsza sytuacja geopolityczna pokazuje, że nie możemy również wykluczyć nie tylko tych kwestii związanych z bezpośrednim bezpieczeństwem na naszych ulicach, ale także z zagrożeniem terrorystycznym. Rząd Donalda Tuska zdaje się zamykać na to oczy – podkreślił Zbigniew Bogucki.


Nowe kroki w przeciwdziałaniu nielegalnej migracji podejmowane są też na granicy Chorwacji z Bośnią i Hercegowiną.

Od dziś w rejonie, gdzie nielegalny ruch jest największy, teren kontrolują wspólne patrole policji chorwackiej, słoweńskiej i włoskiej.

RIRM

drukuj