fot. pixabay.com

W poniedziałek europejscy liderzy będą omawiać plan pokojowy dla Ukrainy

Ukraina negocjuje plan pokojowy zaproponowany przez USA. W poniedziałek dyskusję podejmą europejscy przywódcy. Wstępne założenia są niekorzystne dla Ukrainy, ale mogą mieć także negatywne skutki dla Europy i Polski. 

Ukraina omawia w Genewie 28-punktowy plan pokojowy z doradcami ds. bezpieczeństwa Francji, Niemiec i Wielkiej Brytanii.

„Obecnie panuje przekonanie, że propozycje amerykańskie mogą zawierać szereg elementów opartych na ukraińskiej perspektywie i kluczowych dla ukraińskich interesów narodowych. Trwają dalsze prace nad tym, aby wszystkie elementy były rzeczywiście skuteczne w osiągnięciu głównego celu, którego oczekuje nasz naród: ostatecznego położenia kresu rozlewowi krwi i wojnie” – napisał na platformie X Wołodymyr Zełenski, prezydent Ukrainy.

Kijów podjął rozmowy także z delegacją z USA. Plan pokojowy Stanów Zjednoczonych zakłada m.in. oddanie Rosjanom części ukraińskiego terytorium w zamian za gwarancje bezpieczeństwa dla Ukrainy. To jednak wstępne propozycje – wskazał prezydent USA, Donald Trump.

Nie, to nie jest moja ostateczna oferta – mówił Donald Trump, prezydent USA.

Pierwotne porozumienie krytycznie oceniły światowe media wskazując, że jest ono korzystne dla Rosji. Do planu pokojowego odnieśli się także europejscy przywódcy.

Po pierwsze, granic nie można zmieniać siłą. Po drugie, jako suwerenne państwo Ukraina nie może podlegać ograniczeniom dotyczącym sił zbrojnych. Po trzecie, należy w pełni odzwierciedlić kluczową rolę Unii Europejskiej w zapewnieniu pokoju na Ukrainie – powiedziała Ursula von der Leyen, przewodnicząca Komisji Europejskiej.

Prezydent Karol Nawrocki zwrócił uwagę, że propozycje zakończenia wojny muszą uwzględniać fakt, że Rosja nie dotrzymuje umów.

„To Ukraina padła ofiarą zbrodniczej agresji Putina i to Ukraińcy, przy wsparciu Stanów Zjednoczonych oraz krajów UE, muszą mieć decydujący głos w rozmowach pokojowych. Ceną za pokój nie może być w żaden sposób osiągnięcie celów strategicznych przez agresora, a agresorem była i jest Federacja Rosyjska” – podkreślił Karol Nawrocki, prezydent RP.

W poniedziałek europejscy liderzy będą omawiać plan pokojowy.

„Wspólnie z przywódcami Francji, Włoch, Niemiec, Wielkiej Brytanii, Kanady i Japonii zadeklarowaliśmy gotowość pracy nad amerykańskim planem pokojowym, zgłaszając na wstępie zastrzeżenia do niektórych jego punktów. Jutro europejscy liderzy spotkają się w tej sprawie w Luandzie przed rozpoczęciem szczytu Afryka-Unia Europejska, gdzie przedstawię polski punkt widzenia” – zapowiedział Donald Tusk, premier RP.

Zastępca szefa Kancelarii Premiera, Jakub Stefaniak, wskazał, co jest kluczowe dla rządu.

Po pierwsze, nic o nas bez nas. Po drugie, polskie bezpieczeństwo jest najważniejsze. Po trzecie, doktryna, którą już stosujemy: trzymać Rosję jak najdalej od naszych granic. To są założenia, które są „oczywistą oczywistością” – zaznaczył Jakub Stefaniak.

W amerykańskim planie pokojowym znalazły się także zapisy dotyczące Europy i Polski. Jeden z nich mówi o tym, że Ukraina przystąpi do Unii Europejskiej, ale zanim formalnie dołączy do Wspólnoty, będzie miała dostęp do europejskiego rynku na preferencyjnych warunkach.

Bez żadnych ceł, bez żadnych barier, bez żadnych granic będą mogli zalewać nas swoimi produktami przemysłowymi, gdyż nie obejmują ich przepisy antyprzemysłowe Unii Europejskiej. Mają nas zalewać swoimi produktami rolnymi. To jest przepis na bankructwo Polski, przede wszystkim i w pierwszej kolejności Polski, ale też na duże problemy dla Unii Europejskiej, Europy –  przestrzegał Przemysław Wipler z Konfederacji.

Inny punkt wymienia wprost Polskę – wskazuje, że w naszym kraju będą stacjonować europejskie myśliwce. Czy to oznacza redukcję amerykańskiego wojska w naszym kraju? Szef Kancelarii Prezydenta, minister Zbigniew Bogucki, podkreślił, że Polska, ze względu na swoje położenie, musi uczestniczyć w rozmowach pokojowych.

Powinna być to propozycja czy warunki, które będą wynegocjowane razem z Ukrainą, ale także z takimi krajami jak Polska, które są ważne z punktu widzenia bezpieczeństwa tego regionu świata. Myślę, że to są takie warunki, które powinny być spełnione, jeżeli chcemy mówić o  sprawiedliwym pokoju – podkreślił Zbigniew Bogucki.

Poseł Prawa i Sprawiedliwości, były wiceminister spraw zagranicznych, Paweł Jabłoński, zwrócił uwagę, że propozycji zawarcia pokoju na Ukrainie było już kilka.

Często okazywało się też, że pewne propozycje były zgłaszane nie po to, żeby traktować je jako realny plan, tylko żeby pokazać, że tak naprawdę rzeczywiste propozycje są zupełnie inne, więc ja bym był tu ostrożny – zaznaczył Paweł Jabłoński.

Waszyngton dał Ukrainie czas na podjęcie decyzji do czwartku – 27 listopada.

TV Trwam News

drukuj