fot. PAP/Mateusz Marek

W łódzkim liceum zawieszono dyrektora za sprzeciw wobec propagowania treści ideologicznych w szkole

Dyrektor jednego z liceum w Łodzi został zawieszony za sprzeciw wobec propagowania treści ideologicznych w szkole. Chodzi m.in. o zamieszczanie na szkolnych platformach znaków ruchów proaborcyjnych.

Wewnętrzny regulamin 34. LO w Łodzi zabrania uczniom zamieszczania na internetowej platformie, służącej do prowadzenia zdalnej nauki w szkole,  znaków graficznych organizacji m.in. prowadzących działania polityczne. Wobec uczniów, którzy nie stosują się do tych zapisów, wyciągane są konsekwencje w postaci przyznawania punktów ujemnych.

– Naszym celem nie jest narzucanie komukolwiek poglądów takiej czy innej opcji. Nie jesteśmy od tego, nie możemy tego robić i musimy pilnować, aby szkoła była apolityczna – mówi dyrektor 34. LO  im. Krzysztofa Kieślowskiego, Dariusz Jakóbek.

Ujemne punkty miała dostać jedna z maturzystek łódzkiego liceum w ramach kary za niedostosowanie się do regulaminu i zamieszczenie błyskawicy, symbolu protestów proaborcyjnych. Tymczasem kara spotkała dyrektora placówki, a wymierzyły ją władze Łodzi.

„Małgorzata Moskwa-Wodnicka, wiceprezydent miasta Łodzi, skierowała do Komisji Dyscyplinarnej Nauczycieli przy Wojewodzie Łódzkim wniosek o wszczęcie postępowania dyscyplinarnego w związku z uchybieniem godności zawodu nauczyciela przez Dariusza Jakóbka, dyrektora XXXIV Liceum Ogólnokształcącego” – napisano w oświadczeniu Urzędu Miasta Łodzi.

Władze miasta zawiesiły dyrektora Dariusza Jakóbka w pełnieniu swoich obowiązków. W sprawę zaangażował się Instytut Ordo Iuris.

– Decyzja o zawieszeniu dyrektora 34. LO w Łodzi jest decyzją głęboko niesłuszną, arbitralną. Miasto, które dokonało decyzji, samo przyznaje, że zarzut nie jest poważny, powołując się na art. 85T ust. 1, a nie ust. 2 Karty nauczyciela. Tym samym pośrednio przyznano, że postępowanie dyrektora nie naruszało dobra ani praw ucznia – wyjaśnia mec. Nikodem Bernaciak z Instytutu Ordo Iuris.

W sprawę zaangażowali się łódzcy radni z Koalicji Obywatelskiej i Lewicy, którzy uznali regulamin szkoły za „absurdalny”. Sprawa stanęła na radzie miejskiej. Głosami KO i Lewicy przyjęto postulat zmiany prawa oświatowego, kierując stanowisko do ministra edukacji. Chodzi o przyznanie władzom samorządowym uprawnień umożliwiających kontrolowanie m.in. regulaminów szkolnych i interwencje w takich sprawach.

Do sprawy odniósł się minister edukacji i nauki, Przemysław Czarnek. 

– Całkowicie niezrozumiała. Wygląda na przekroczenie uprawnień pani prezydent, dlatego skierowaliśmy zawiadomienie do prokuratury w tej sprawie. Sama decyzja pana dyrektora co do walki z ideologizacją dzieci jest godna uznania. Chcę uhonorować pana dyrektora za tego typu postawę. Działanie organu prowadzącego w tej sprawie jest absolutnie nie na miejscu. Wygląda na przekroczenie uprawnień – zaznacza minister Przemysław Czarnek.

Polityka nie może wkraczać do szkoły, a działania podejmowane przez władze miasta są nielegalne – podkreśla Radosław Marzec, radny Prawa i Sprawiedliwości.

– Polityka nie ma prawa wkraczać do szkół. Radni PO i SLD mogą tylko apelować. Będziemy się temu stanowczo przeciwstawiać, ponieważ szkoła musi pozostać apolitczyna, aby można było w sposób godny, patriotyczny i chrześcijański uczyć kolejne pokolenia – wskazuje Radosław Marzec.

Sam dyrektor może się odwołać od decyzji o zawieszeniu za pośrednictwem urzędu miasta do Komisji Dyscyplinarnej ds. Nauczycieli przy Wojewodzie Łódzkim. Proces przyspieszy petycja przygotowana przez Instytut Ordo Iuris.

– Instytut Ordo Iuris przygotował petycję wobroniedyrektora.pl, na której każdy obywatel może wyrazić wsparcie dla dyrektora, który chce, aby szkoła nie była miejscem propagandy politycznej, ale integralnego modelu wychowania – mówi mec. Nikodem Bernaciak.

Poparcie dla Dariusza Jakóbka można wyrazić [tutaj].

TV Trwam News

drukuj